Ławnik czy społeczny sędzia?
Wazon, paprotka, kula u nogi sędziego? A może realne wsparcie, dzięki któremu sędzia może lepiej wczuć się w sytuację obywatela? Jedno jest pewne - decyzja o niemal zupełnym usunięciu ławników z sal sądowych nie wyszła na dobre ani sądom, ani społeczeństwu
Przeprowadzona w 2007 r. przez rząd PiS reforma polegająca na drastycznym ograniczeniu udziału czynnika społecznego w orzekaniu miała na celu usprawnienie polskich sądów. Uznano bowiem, że ławnicy tylko niepotrzebnie przedłużają i komplikują procesy. Nowelizacja spowodowała, że np. z wydziałów karnych sądów rejonowych przedstawiciele społeczeństwa zniknęli całkowicie - ich udział został ograniczony jedynie do spraw o zbrodnie lub takich, w których oskarżonemu grozi dożywocie, a tego typu postępowania toczą się przed sądami okręgowymi.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.