Dziennik Gazeta Prawana logo

KRS przepytuje sędziów z poglądów

11 lipca 2018

Kandydaci muszą przygotować się na polityczne pytania. Krajowa Rada Sądownictwa chce wiedzieć, jak oceniają decyzje PiS dotyczące wymiaru sprawiedliwości

Procedura oceny przez KRS startujących na stanowiska sędziowskie jest dwuetapowa. Najpierw kandydat jest sprawdzany przez trzyosobowe zespoły. Później wyniki jego pracy są prezentowane na plenarnym posiedzeniu KRS. Na tej podstawie organ podejmuje decyzję, czy daną osobę rekomendować prezydentowi, czy nie.

I właśnie na tym pierwszym etapie kandydatów, którzy zostali zaproszeni do rady na przesłuchanie, spotkała niespodzianka. Jak bowiem mówiła podczas wczorajszego posiedzenia KRS jej członkini Krystyna Pawłowicz, a potwierdził to wiceprzewodniczący KRS Dariusz Drajewicz, osoby te były pytane o ocenę trwającego sporu wokół reformy wymiaru sprawiedliwości. Poseł Pawłowicz wyraziła przy tym oburzenie, że kandydaci nie chcieli odpowiadać. Dla jasności: nigdy wcześniej na tym etapie kwalifikacji takie pytania nie były stawiane.

– Zasłaniali się tym, że są to ich osobiste poglądy, z których nie muszą się nikomu tłumaczyć – mówiła wyraźnie oburzona polityk PiS. Środowisko sędziowskie ostro krytykuje takie postępowanie rady.

– To pokazuje, że KRS przestała dokonywać merytorycznej oceny kandydatów, a dobór odbywa się według klucza politycznego – podkreśla Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Wtóruje mu Sławomir Pałka, sędzia Sądu Rejonowego w Oławie, były członek KRS. – Brałem udział w wielu zespołach opiniujących kandydatów na sędziów i nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek ktoś był pytany o polityczne poglądy. Zdarzały się prośby o ocenę zmian zachodzących w przepisach, ale dotyczyły one procedur – zapewnia były członek rady i dodaje, że pytania o poglądy nie padały wcześniej nawet z ust poseł Pawłowicz.

Nie wiadomo, czy negatywna opinia kandydata na temat przeprowadzanych reform prowadziłaby do jego automatycznej dyskwalifikacji. Jednak przypadek sędzi Marty Kożuchowskiej-Warywody, która ubiegała się o stanowisko sędziego, każe przypuszczać, że tak. Wczoraj KRS jej kandydaturę odrzuciła zdecydowanie większą liczbą głosów niż w przypadku innych startujących. © A4

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.