Rada w zaniku
Najważniejsza instytucja samorządu prokuratorskiego, która w teorii ma bronić niezależności śledczych, stała się tworem czysto fasadowym
Gdy pod koniec 2015 r. Zbigniew Ziobro i jego ekipa zabierali się do rewolucji w prokuraturze, wysokie miejsce na liście ich priorytetów zajmowało obalenie Krajowej Rady Prokuratury (KRP) w jej dotychczasowym wydaniu. 25-osobowa KRP, podobnie jak jej sędziowski odpowiednik, była amalgamatem czynnych polityków i śledczych z najwyższych szczebli, którzy w praktyce mieli kluczowy wpływ na dobór kadr i przetasowania w hierarchiach służbowych. To właśnie rada przedstawiała prezydentowi swojego kandydata na prokuratora generalnego, wydawała zgody na odwołanie szefów jednostek i decydowała o tym, którzy adepci staną przed perspektywą uzyskania pierwszej nominacji.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.