Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak w branżach wrażliwych liczyć VAT i bronić się przed fiskusem

17 listopada 2014

Firmy m.in. z sektora paliwowego muszą w rozliczeniach stosować odwrotne obciążenie i solidarną odpowiedzialność. Ale zdaniem ekspertów najskuteczniejszą metodą przeciwdziałania oszustwom jest ta pierwsza

Działalność legalnie działających firm z branż wrażliwych, jak paliwa, stal, złom, złoto, a ostatnio również np. elektronika, narażona jest na ryzyko uczestnictwa - często nieświadomie - w procederze wyłudzenia VAT. W praktyce firmy oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą muszą dochować należytej staranności, aby nie paść ofiarą oszustów. Niedochowanie należytej staranności obarczone jest bowiem ryzykiem w postaci zakwestionowania prawa do odliczenia VAT. W ostatnim czasie dotyczy to m.in. obrotu tabletami, laptopami czy konsolami do gier. W branży obrotu elektroniką planowane są dopiero zmiany prawne, takie jak wprowadzenie odwrotnego obciążenia.

Z kolei firmy działające w takich branżach jak paliwowa, stalowa, recyklingu muszą stosować dwa mechanizmy, które z założenia mają pomagać im w rozliczeniach VAT. Chodzi o odwrotne obciążenie oraz solidarną odpowiedzialność. Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli branż, najskuteczniejszą metodą przeciwdziałania oszustwom jest mechanizm odwrotnego obciążenia. Jeśli chodzi zaś o solidarną odpowiedzialność, zwłaszcza w przypadku obrotu paliwami, to ocena tych rozwiązań jest różna, ale częściej negatywna niż pozytywna. W tym zakresie również planowane są zmiany. Do czasu ich wprowadzenia firmy muszą jednak rozliczać się na obecnych zasadach.

Różnica w opodatkowaniu

Zgodnie z tradycyjnym sposobem opodatkowania VAT w przypadku sprzedaży towarów to sprzedawca ma obowiązek odprowadzić do urzędu skarbowego podatek wykazany na fakturze. Nabywca towarów z kolei może odliczyć podatek wykazany w tej fakturze. Taki model rozliczenia podatku (w praktyce funkcjonuje kilka jego odmian, a zwłaszcza dotyczący rozliczenia wewnątrzwspólnotowej dostawy i nabycia towarów) powoduje, że nieuczciwy sprzedawca nie wpłaca daniny na konto urzędu i znika. Z kolei nabywca, który nie dochowa należytej staranności, a więc w praktyce nie sprawdzi swojego kontrahenta i nie zapobiegnie oszustwu (inna sprawa, że nie ma narzędzi prawnych i faktycznych, aby temu zapobiec), może zostać pozbawiony prawa do odliczenia VAT.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku mechanizmu odwrotnego obciążenia. To nie sprzedawca odpowiada za wpłatę podatku do urzędu, ale nabywca. W praktyce jednak podatek należny i naliczony, a więc podlegający odliczeniu, zrównują się. Dopiero na końcu łańcucha transakcji VAT trafia na konto urzędu. Większość przedstawicieli branż wrażliwych i ekspertów uważa, że mechanizm ten - mimo swoich wad - jest najskuteczniejszą metodą zapobiegania oszustwom i wyłudzaniu VAT. Krytycy odwrotnego obciążenia przekonują z kolei, że mechanizm ten de facto zdejmuje z branż obowiązek opodatkowania. Tłumaczą bowiem, że polega - w pewnym uproszczeniu - na rozliczaniu podatku z tytułu dostawy na terytorium kraju wyłącznie poprzez zapisy w prowadzonych ewidencjach. Sprzedawca wystawia fakturę, w której nie wykazuje kwoty podatku należnego, a więc nie wpłaca daniny na konto urzędu. Nie robi tego również nabywca, podatnik VAT, który w deklaracji wykazuje podatek należny, równy podatkowi naliczonemu, który ma on prawo odliczyć. Wpłata do budżetu następuje jednak w ostatniej fazie obrotu, gdy towar jest sprzedawany konsumentom. Oznacza to, że budżet państwa otrzymuje wpłatę należności później niż w tradycyjnym systemie rozliczania VAT.

Dane z poszczególnych branż wrażliwych pokazują jednak wzrost legalnej sprzedaży na rynkach po wprowadzeniu odwrotnego obciążenia. To niewątpliwie świadczy o skuteczności odwrotnego obciążenia. Problem w tym, że oszuści po wprowadzeniu tego mechanizmu przenoszą się do innych branż lub innych krajów, w których odwrotnego obciążenia nie ma. Niewątpliwie jednak fiskus traci podstawy do kwestionowania prawa do odliczenia VAT u nabywców.

Mechanizm odwrotnego obciążenia jako walkę z wyłudzeniami podatkowymi zaleca również Komisja Europejska.

Warto również zauważyć, że projekt kolejnej nowelizacji ustawy o VAT przewiduje, że odwrotne obciążenie zostanie rozszerzone m.in. na dostawę tabletów, laptopów, telefonów i konsoli do gier. W tych przypadkach odwrotne obciążenie ma być uzależnione od dziennego limitu (20 tys. zł lub 10 tys. zł bez kwoty podatku) dostaw na rzecz jednego odbiorcy, czynnego podatnika VAT. Dopiero transakcje powyżej tego limitu będą objęte mechanizmem odwrotnego obciążenia. Transakcje poniżej limitu będą opodatkowane na podstawowych zasadach, a więc podatek do urzędu będzie wpłacał sprzedawca, a nie nabywca. Projekt jest obecnie w konsultacjach i trudno ocenić, czy wejdzie w życie 1 stycznia 2015 r.

Należyta staranność

W ustawie o VAT nie ma ani słowa o należytej staranności oraz działaniu w dobrej wierze. Pojęcia te pojawiły się dopiero w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE, a następnie zostały przeniesione do polskiego orzecznictwa administracyjnego. Dziś na należytą staranność oraz dobrą wiarę muszą zwracać uwagę m.in. firmy z branży elektronicznej, która jest szczególnie narażona na oszustwa w VAT, co potwierdzili pod koniec sierpnia ministrowie finansów oraz gospodarki, którzy wydali wspólnie tzw. list ostrzegawczy.

Obecnie firmy zajmujące się m.in. obrotem elektroniką, ale także przedsiębiorcy z innych branż narażonych na oszustwa VAT, którzy nie stosują odwrotnego obciążenia, muszą znać orzecznictwo trybunału, który daje wytyczne dotyczące należytej staranności. W praktyce chodzi o wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE m.in. w sprawach: Bonik (C-285/11), Mahageben i Dawid (C-80/11 i C-142/12), Axel Kittel i Recolta Recycling (C-439/04 i C-440/04), Optigen (C-354/03, C-355/03 i C-484/03 ) oraz Teleos (C-409/05).

Z wyroków tych wynika m.in., że jeżeli podmiot gospodarczy podjął wszelkie działania, jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje, w których uczestniczy, nie wiążą się z przestępstwem, czy to w zakresie podatku VAT, czy w innej dziedzinie, może on domniemywać legalność tych transakcji bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT. Nie jest jednak sprzeczne z dyrektywą 112 wymaganie, aby podmiot przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym. Określenie tych działań zależy jednak od okoliczności danej sprawy. Jeżeli istnieją przesłanki, aby podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa, przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności. Organy podatkowe nie mogą jednak w sposób generalny wymagać, aby podatnik zamierzający skorzystać z prawa do odliczenia VAT badał, czy wystawca faktury za towary lub usługi, których odliczenie ma dotyczyć, jest podatnikiem, czy dysponuje towarami będącymi przedmiotem transakcji i jest w stanie je dostarczyć oraz czy wywiązuje się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty VAT, w celu upewnienia się, że podmioty działające na wcześniejszych etapach obrotu nie dopuszczają się nieprawidłowości lub przestępstwa, albo żeby podatnik ten posiadał potwierdzające to dokumenty. Co do zasady bowiem - wskazuje TSUE - to do organów podatkowych należy dokonywanie niezbędnych kontroli podatników w celu wykrycia nieprawidłowości i naruszeń przepisów prawa w zakresie VAT oraz karanie podatników winnych takich nieprawidłowości lub naruszeń.

W rezultacie, ponieważ odmowa przyznania prawa do odliczenia stanowi wyjątek od zasady podstawowej, jaką jest istnienie takiego prawa, właściwe organy podatkowe mają obowiązek wykazać w sposób zgodny z prawem istnienie obiektywnych przesłanek prowadzących do wniosku, że podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, iż transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała się z przestępstwem popełnionym przez dostawcę lub inny podmiot działający na wcześniejszym lub dalszym odcinku łańcucha dostaw.

Przepisy dyrektywy 112 nie pozwalają więc na stosowanie przepisów krajowych, na podstawie których organ podatkowy odmawia prawa do odliczenia z tego powodu, że podatnik nie upewnił się, że wystawca faktury za towary, których prawo do odliczenia ma dotyczyć, jest podatnikiem, że dysponował on tymi towarami i był w stanie je dostarczyć oraz że wywiązał się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty VAT. Organ podatkowy nie może też odmówić prawa do odliczenia podatnikowi z tego powodu, że nie ma on, poza fakturą, innych dokumentów potwierdzających spełnienie powyższych warunków, mimo że spełnione były warunki materialne i formalne powstania prawa do odliczenia określone w dyrektywie 112, a podatnik nie miał przesłanek podejrzewać, że wystawca faktury dopuścił się nieprawidłowości lub przestępstwa.

Z orzecznictwa trybunału wynika więc, że podatnik powinien podjąć pewne działania, aby nie zostać pozbawiony prawa do odliczenia VAT. W praktyce jednak organy podatkowe rozumieją wskazówki trybunału nieco inaczej niż podatnicy i eksperci podatkowi.

Towary z załącznika nr 11

Odwrotne obciążenie należy stosować do dostawy towarów wymienionych w załączniku nr 11 do ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.). Do tej grupy należą m.in. pręty stalowe, złom wybranych metali nieżelaznych, odpady i miedź.

Zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 7 ustawy o VAT nabywcy tych towarów - osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne - są podatnikami VAT, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:

a) dostawy towarów dokonuje podatnik VAT, u którego sprzedaż nie jest zwolniona od podatku na podstawie art. 113 ust. 1 i 9, a więc dostawcą jest podatnik VAT czynny, niekorzystający ze zwolnienia podmiotowego ze względu na wysokość sprzedaży;

b) nabywcą jest podatnik VAT, o których mowa w art. 15, a więc nie musi to być podatnik VAT czynny;

c) dostawa nie jest objęta zwolnieniem, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 2 (dotyczy zwolnienia towarów używanych).

Zgodnie z przepisami w przypadku dostawy powyższych towarów sprzedawca wystawia fakturę z oznaczeniem "odwrotne obciążenie". Na fakturze takiej nie ma więc stawki i kwoty podatku VAT. Sprzedawca musi natomiast wskazać kwotę netto. Kwotę podatku oblicza nabywca, który musi wiedzieć, jaką stawką objęta jest dostawa towaru. Kwota podatku należnego nabywcy może być równa kwocie podatku naliczonego, o ile zakupione towary wykorzystuje do wykonywania czynności opodatkowanych VAT. Podstawą opodatkowania u nabywcy jest zatem kwota, jaką musi on zapłacić za towar sprzedawcy. Z kolei prawo do odliczenia powstaje w rozliczeniu za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy u nabywcy z tytułu dostawy towaru. W ewidencji VAT nabywca musi wykazać zarówno podatek należny, jak i podatek naliczony, a kwoty te w odniesieniu do transakcji objętej odwrotnym obciążeniem są sobie równe. Transakcję taką do końca 2013 r. można było udokumentować fakturą wewnętrzną, a od 1 stycznia 2014 r. w inny sposób - np. dowodem wewnętrznym.

Nabywca musi też transakcję wykazać w deklaracji. Jeśli jest on podatnikiem VAT czynnym, wykazuje podatek naliczony i należny w formularzu VAT-7, VAT-7K lub VAT-7D. Jeśli jednak nie jest podatnikiem VAT czynnym, wykazuje jedynie podatek należny (nie ma prawa do odliczenia podatku naliczonego) i musi złożyć deklarację VAT-9M.

W obu przypadkach deklaracje należy złożyć do 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy.

Zaległości obciążąją nabywcę i sprzedawcę

Przedsiębiorcy działający w branżach paliwowej, stalowej i złota muszą również mieć świadomość, że wyroby stalowe, paliwa i złoto, wymienione w załączniku nr 13 do ustawy o VAT, objęte są mechanizmem solidarnej odpowiedzialności. Polega on na tym, że nabywca towarów z załącznika odpowiada solidarnie ze sprzedawcą za jego zaległości podatkowe w części podatku proporcjonalnie przypadającej na dostawę dokonaną na rzecz tego podatnika, jeżeli:

- wartość towarów, o których mowa w załączniku 13, nabywanych od jednego podmiotu dokonującego ich dostawy, bez kwoty podatku przekroczyła w danym miesiącu kwotę 50 tys. zł, oraz

- w momencie dokonania dostawy towarów z załącznika nr 13, podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę tych towarów lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego.

Ten drugi warunek to nic innego jak obowiązek dochowania należytej staranności. W przypadku solidarnej odpowiedzialności art. 105a ust. 2 dokładnie jednak wskazuje, że podatnik miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cała kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę towarów lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego, jeżeli okoliczności towarzyszące tej dostawie towarów lub warunki, na jakich została ona dokonana, odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami, w szczególności jeżeli cena za dostarczone podatnikowi towary była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od ich wartości rynkowej.

Solidarnej odpowiedzialności nie stosuje się jednak w przypadkach wskazanych w art. 105a ust. 3 ustawy o VAT. Podatnicy mogą złożyć również kaucję gwarancyjną. Jeśli podmiot spełni dodatkowe warunki, to wpłata kaucji jest kolejną przesłanką wyłączenia solidarnej odpowiedzialności. W praktyce nie stosuje się jej, gdy na dzień dokonania dostawy towarów spełnione są następujące warunki: (1) podmiot dokonujący dostawy towarów był wymieniony w wykazie podmiotów, które złożyły kaucję gwarancyjną, a jej wysokość (2) odpowiada co najmniej jednej piątej kwoty podatku należnego przypadającej na dostawy towarów dokonane w danym miesiącu na rzecz danego podatnika (ale nie może to być kwota niższa niż 200 tys. zł) lub kaucja ta wynosiła co najmniej 3 mln zł oraz (3) podatnik wykaże, że okoliczności lub warunki towarzyszące dostawie towarów nie miały wpływu na niezapłacenie podatku.

Jak potwierdził dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji 7 stycznia 2014 r. (nr ILPP5/443-214/13-2/KG) oba warunki - wpis w rejestrze i kaucja w odpowiedniej wysokości - muszą być spełnione łącznie. Organ dodatkowo wskazał w interpretacji, że nabywca nie odpowiada za zaległości podatkowe podmiotów od których jego dostawca nabywa towary, ponieważ art. 105a ust. 1 wskazuje wyłącznie na odpowiedzialność solidarną podatnika z podmiotem dokonującym na jego rzecz dostawy, więc jego bezpośrednim dostawcą. Zaznaczmy, że również w tym przypadku projekt nowelizacji ustawy o VAT przewiduje zmiany.

Co wynika z orzecznictwa TSUE

Podatnik może zostać pozbawiony prawa do odliczenia VAT, gdy:

- wiedział, że uczestniczył w oszustwie, lub

- przy zachowaniu należytej staranności powinien był wiedzieć, że uczestniczy w oszustwie.

Okoliczność, czy dostawca zapłacił podatek, nie ma znaczenia dla nabywcy.

Jeśli w łańcuchu dostaw towaru doszło do uchybień przez któregoś z podatników (np. nie wpłacił VAT do urzędu skarbowego), to nie jest to wystarczająca przesłanka do pozbawienia nabywcy, znajdującego się na kolejnych etapach obrotu, prawa do odliczenia - musi zostać wykazane, że nie dochował on należytej staranności lub działał w złej wierze.

Organ podatkowy ma obowiązek wykazać, że podatnik wiedział lub przynajmniej mógł się dowiedzieć, że transakcja, w której uczestniczy, miała na celu nadużycie podatkowe.

Od podatnika można oczekiwać należytej staranności rozumianej jako zwykła, kupiecka, zwyczajowo przyjęta staranność, związana z uzyskaniem przekonania, że towar nie jest nabywany od oszusta.

Należy poszukiwać minimalnego, zwyczajowo przyjętego poziomu staranności, a wyznacznikiem w tym zakresie powinien być kanon rzetelności kupieckiej i praktyka rynkowa.

Organy podatkowe nie mogą też oczekiwać od podatnika więcej niż zwykłego, racjonalnego działania weryfikacyjnego.

PORADA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/222/i02.2014.222.071000400.804.jpg@RY2@

Przemysław Antas starszy konsultant w PwC, aplikant radcowski

Brak dochowania należytej staranności w kontaktach handlowych otwiera organom podatkowym drogę do zakwestionowania prawa do odliczenia podatku naliczonego. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz polskich sądów administracyjnych bierze w ochronę podatnika, który nie wiedział i przy dochowaniu należytej staranności nie mógł wiedzieć, że nabywając towar od danego dostawcy umożliwia popełnienie przestępstwa skarbowego. Sądy wskazują, że ciężar dowodu spoczywa w tym zakresie na organach podatkowych. W praktyce nie oznacza to jednak, że podatnik może czekać z założonymi rękoma. Organy podatkowe mogą wykazać i obronić przed sądem, że przedsiębiorca nie dochował należytej staranności. Jest to element postępowania dowodowego, w którym podatnik powinien aktywnie brać udział, w szczególności przedstawiać własne dowody na dochowanie należytej staranności, i to na jak najwcześniejszym etapie sporu z fiskusem. Brak aktywnego uczestnictwa w postępowaniu dowodowym zdecydowanie osłabia szanse na wygraną.

Obrona przed zarzutem braku dochowania należytej staranności zależy od tego, z jakim rodzajem działalności gospodarczej mamy do czynienia. Nie ma jednego standardu należytej staranności. Innego progu staranności wymaga się od małego podatnika, a innego od dużej korporacji, która posiada zasoby finansowe i kadrowe dla bardziej szczegółowej weryfikacji kontrahentów. Pewną podpowiedź dają nam przepisy działu Xa ustawy o VAT wprowadzające solidarną odpowiedzialność dostawcy i nabywcy określonych kategorii towarów (niektóre wyroby stalowe, paliwa, złoto) użytych do popełnienia wyłudzenia podatkowego. Ustawodawca zakłada, że nie dochowuje należytej staranności przedsiębiorca, gdy okoliczności towarzyszące dostawie towarów lub warunki, na jakich została ona dokonana, odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami. Dotyczy to w szczególności ceny. W praktyce progi ostrożności są najwyższe tam, gdzie występuje notoryjna wiedza na temat nadużyć. Obrona przed zarzutami urzędu musi zmierzać do wykazania, że w okolicznościach danej sprawy podatnik dochował należytej staranności. Posiadanie dokumentów rejestrowych kontrahenta czy listów przewozowych to absolutne minimum, często jednak niewystarczające. Organy podatkowe twierdzą, że dokumenty były zbierane "dla samego zbierania", natomiast rzeczywista weryfikacja kontrahenta w rzeczywistości nie miała miejsca. W takich przypadkach warto się powołać na istniejące w danej organizacji mechanizmy zarządzania ryzykiem czy procedury typu know your customer. W najlepszej sytuacji znajdują się podatnicy, którzy wdrożyli u siebie procedury nastawione na weryfikowanie klientów pod kątem ryzyka nadużycia podatkowego. Taka procedura określa sytuacje, w których wymagane są dodatkowe środki ostrożności, np. że w danych okolicznościach sprzedawca sam organizuje transport towaru za granicę u zaufanej firmy. Procedury takie mogą też uzależniać podejmowanie dodatkowych środków weryfikacji w przypadku określonego odchylenia ceny towaru. Dokładny kształt takiej procedury będzie zależał od charakterystyki rynku oraz organizacji, w której ma być stosowana. Inwestycja w tego rodzaju mechanizmy bardzo pomaga odeprzeć zarzut o braku dochowania należytej staranności. Łatwiej wtedy wykazać, że zrobiło się wszystko, aby zminimalizować ryzyko wykorzystania własnej organizacji do popełnienia nadużycia podatkowego.

PORADA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/222/i02.2014.222.071000400.805.jpg@RY2@

Roman Namysłowski doradca podatkowy, partner w Crido Taxand

Podatnik musi postawić pewne wymagania dostawcy, a zatem:

1 . Zweryfikować dokumenty rejestracyjne dostawcy, tj.:

a ) KRS,

b ) zgłoszenie REGON (potwierdzenie nadania),

c) NIP (decyzję o nadaniu),

d ) potwierdzenie rejestracji jako podatnika VAT,

e) informację o sposobie rozliczenia VAT - kwartalne lub miesięczne.

2. Poprosić dostawcę o zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach.

3. Zażądać deklaracji VAT za ostatnie okresy rozliczeniowe wraz z potwierdzeniem płatności VAT.

4. Poprosić o przedstawienie koncesji na obrót paliwami ciekłymi.

5. Zażądać dostarczenia "listów referencyjnych", czyli opinii innych kontrahentów (np. działających na rynku dłużej niż 10 lat z pozytywną opinią dotyczącą współpracy).

6. Zweryfikować opinie o firmie w źródłach powszechnie dostępnych.

7. Zweryfikować, czy istnieje strona internetowa, i podjąć próbę kontaktu z osobami wskazanymi na stronie przez telefon stacjonarny.

8. Zweryfikować, czy dostawca ma wystarczające zasoby techniczne, ludzkie i kapitałowe do prowadzenia takiej działalności (chociaż to wynika już z koncesji).

9 . Sprawdzić, czy osoby wskazane jako odpowiedzialne za prowadzenie spraw spółki prowadzą również inne spółki mające ten sam przedmiot działalności.

10. Prowadzić monitoring istnienia podmiotu - weryfikacja okresowa.

1 1. Zweryfikować dane dostawcy.

Podatnik musi również weryfikować transakcje. W tym celu powinien podjąć poniższe działania.

1. Weryfikować przelewy bankowe - sprawdzić czy dostawca wskazuje bank zlokalizowany w rajach podatkowych lub krajach, które nie podpisały umowy o wymianie informacji.

2. Weryfikować dokumenty przewozowe - skontaktować się z firmami transportowymi, czy transport miał miejsce i czy trasa transportu jest zgodna z podanymi na dokumentach transportowych.

3. Weryfikować ceny transakcji - sprawdzić czy odbiega od uzasadnionych oczekiwań? Jeżeli tak - musi weryfikować przyczyny i żądać ich uzasadnienia.

4. Utworzyć niezależny system nadzoru nad osobami zaangażowanymi w transakcję - zasada "dwóch par oczu".

PORADA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/222/i02.2014.222.071000400.806.jpg@RY2@

Tomasz Olkiewicz radca prawny, partner w MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych

Oszukańcze praktyki wyłudzania VAT rozszerzają się w szaleńczym niemal tempie na kolejne grupy towarów. Trudno precyzyjnie zdefiniować zakres branż czy towarów wrażliwych na wyłudzenia, przez co przedsiębiorcy mogą wpaść w pułapkę wynikającą z przekonania, że problem wyłudzeń ich nie dotyczy.

Obrót złomem jest zaliczany do klasyki gatunku, ale akurat wyłudzenia w złomie zostały znacząco ograniczone przez wprowadzenie mechanizmu odwrotnego obciążenia. Nadal jednak zdarzają się kontrole dotyczące okresów sprzed wprowadzenia tego rozwiązania, a nauki płynące z postępowań podatników z branży recyklingu metali mogą okazać się przydatne.

W razie zakwestionowania prawa do odliczenia VAT podatnik - nabywca towaru, który padł ofiarą oszustów - może oprzeć swoją linię obrony na wykazaniu, że nie wiedział o tym, iż faktura zakupu dotyczyła wyłudzenia VAT, ani nie mógł się tego dowiedzieć przy zachowaniu należytej staranności.

Nawet okoliczność, iż dostawca albo inny podmiot z łańcucha dostaw przyznał się do dokonania oszustwa i został nawet prawomocnie skazany, nie oznacza automatycznie, że wszyscy nabywcy towarów od takiego oszusta tracą prawo do odliczenia VAT. Jeśli podatnik wykaże, że dochował należytej staranności, powinien obronić swoje prawo do odliczenia VAT.

Żadne przepisy nie zawierają jednak miary należytej staranności. Trybunał Sprawiedliwości UE podpowiada, że chodzi o zwykłą staranność kupiecką. W praktyce warto jednak pójść trochę dalej, a o poniższych wskazówkach należy pamiętać na co dzień, nie tylko w trakcie kontroli. Podatnik powinien co najmniej wykazać, że:

posiadał procedury weryfikacji dostawców i były one stosowane (minimum jest sprawdzenie podstawowej dokumentacji korporacyjnej oraz weryfikacja, czy dostawca jest/był czynnym podatnikiem VAT). Ogólnie warto przyjąć zasadę "znaj swojego dostawcę", im dokładniej, tym lepiej;

towar objęty fakturą został faktycznie dostarczony;

warunki albo okoliczności zawarcia transakcji nie odbiegały rażąco od warunków rynkowych; każdy chce zrobić dobry interes, zwykle jednak nie warto robić niewiarygodnie dobrych interesów;

w przypadku transakcji wewnątrzwspólnotowych - posiadał dokumenty transportowe, z których wynika, że towar został dostarczony do odbiorcy w innym kraju UE (tłumaczenie braku dokumentów faktem odbioru towarów przez transport kupującego nie jest wystarczające).

Nie mniej istotne jest też zaufanie do własnych pracowników. Wykazanie przez kontrolujących, że pracownicy podatnika byli w zmowie z dostawcami i przymykali oko na nieścisłości w dokumentacji, może znacząco osłabić pozycję podatnika.

Łukasz Zalewski

 lukasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.