Rezygnacja z obniżonych stawek VAT to zły pomysł
Kraje unijne podnoszą stawki podstawowe VAT, nie rezygnując z preferencji, ale nie Polska.
W "DGP" nr 96 były minister finansów Mirosław Gronicki stwierdził, że najprostszą metodą na zwiększenie wpływów budżetowych byłaby likwidacja preferencyjnych stawek VAT i obniżenie podstawowej np. do 19 proc.
Według Rafała Sidorowicza, doradcy podatkowego, konsultanta w TPA Horwath, obniżenie stawki podstawowej VAT może wpłynąć na wzrost konkurencyjności podatkowej Polski.
W ostatnim czasie wiele państw Unii, jak np. Czechy i Litwa, zdecydowało się na podwyżkę stawek VAT. Istotna, nie tylko z politycznego punktu widzenia, jest również koncepcja, w której rezygnuje się z prób utrzymania preferencyjnych stawek na niektóre artykuły. Obniżonymi stawkami objęto dostawy i usługi zaliczane do kategorii produktów i usług pierwszej potrzeby.
- Jest to mechanizm kompensujący regresywny charakter VAT. Wynika on z tego, że przy porównaniu obciążeń konsumentów uzyskujących niskie dochody z konsumentami, którzy w większym stopniu nabywają dobra luksusowe, ci pierwsi ponoszą proporcjonalnie wyższe obciążenia VAT - podkreśla Rafał Sidorowicz.
Ekspert dodaje, że likwidacja niższych stawek niewątpliwie przyczyni się do wzrostu dochodów budżetowych w krótkim okresie, lecz jednocześnie wpłynie na zmniejszenie siły nabywczej osób o niskim poziomie dochodów, co może doprowadzić do konieczności większej dystrybucji środków publicznych w ramach pomocy społecznej w dalszej perspektywie.
ek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu