Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Koniec kadencji - czas podsumowań

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wybory parlamentarne coraz bliżej, trwa walka o głosy. Warto więc ocenić, co dobrego wydarzyło się w trakcie kończącej się kadencji Sejmu w zakresie VAT.

Trzeba przyznać, że Sejm w ostatnich czterech latach był niezwykle płodny - ustawa o VAT była zmieniana ponad 20 razy, a na wynik ten posłowie zapracowali głównie w ostatnim roku.

Jestem przekonany, że podatnicy, a przede wszystkim konsumenci, będą pamiętali tę kadencję ze względu na pierwszą w historii polskiego VAT podwyżkę stawki podstawowej z 22 do 23 proc. i oczywiście towarzyszący temu wzrost stawek obniżonych. Te dość traumatyczne wspomnienia mogą ożywać w kolejnych latach, w których stawki mogą dalej rosnąć, jeżeli poziom długu publicznego przekroczy poziom zagrażający finansom publicznym. Przy tej okazji warto pochwalić ustawodawcę za wprowadzenie dość rozbudowanych przepisów przejściowych, których do tej pory skąpił podatnikom. I łyżka dziegciu: pewien niedosyt związany jest z brakiem uregulowania zasad postępowania w przypadku umów długoterminowych czy umów podpisywanych na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych, gdzie brak możliwości renegocjacji warunków umowy oznaczał konieczność poniesienia ciężaru podwyższonego VAT przez usługodawcę czy dostawcę towarów.

Dla mnie najistotniejsza jest zmiana wprowadzona na przełomie lat 2008 i 2009. Zdecydowana większość przyjętych przez posłów zmian była korzystna dla podatników i ułatwiała im rozliczenia z fiskusem. Warto wspomnieć przynajmniej o kilku:

uproszczenie dla tzw. magazynów konsygnacyjnych, pozwalających na zmniejszenie obciążeń natury administracyjnej dla podmiotów zagranicznych, a polskim odbiorcom towarów na poprawę przepływów pieniężnych,

możliwość rozliczania VAT z tytułu importu towarów przez deklarację,

możliwość składania deklaracji kwartalnych,

udrożnienie tzw. ulgi na złe długi poprzez urealnienie warunków jej stosowania,

wydłużenie okresu na rozliczenia podatku naliczonego bez konieczności korygowania deklaracji.

Nie sposób nie wspomnieć o małej rewolucji w zakresie zasad ustalania miejsca opodatkowania świadczenia usług, którą powitał nas styczeń 2010 r. Jej wprowadzenie wynikało ze zmiany dyrektywy VAT i, co może jest trochę pocieszające, dotknęła wszystkie kraje unijne.

W ostatnim roku na uwagę zasługuje przemodelowanie zasad definiowania zakresu usług zwolnionych. Do tej pory ustawodawca odwoływał się do klasyfikacji statystycznych, co powodowało, że zakres usług zwolnionych nie do końca odpowiadał unijnemu wzorcowi. Ten brak zgodności zaczął wzbudzać zainteresowanie Komisji Europejskiej i wywołał potrzebę zmiany.

Co warte podkreślenia, to systematyczna eliminacja przepisów w sposób ewidentnie niezgodny z prawem unijnym. To w tej kadencji udało się wykreślić przepisy ograniczające odliczenie podatku naliczonego w przypadku wydatków niestanowiących kosztów podatkowych czy uzdrowić zasady odliczania podatku przy nabyciu samochodów osobowych i paliwa do nich.

Podsumowując, okres wytężonej pracy, licznych zmian, z których wiele stanowiło odpowiedź na zgłaszane przez przedsiębiorców mankamenty. Należy mieć nadzieje że przynajmniej w zakresie liczby korzystnych dla podatników rozwiązań Sejm kolejnej kadencji dorówna poprzednikowi.

@RY1@i02/2011/181/i02.2011.181.086.002b.001.jpg@RY2@

Roman Namysłowski, dyrektor w Ernst & Young

em

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.