Jak opodatkować podatkiem od nieruchomości budowle
Z dniem 1 stycznia 2003 r., mając na celu doprecyzowanie przepisów, ustawodawca zmienił ustawę o podatkach i opłatach lokalnych i nakazał odczytywać pojęcie budowli będącej przedmiotem opodatkowania podatkiem od nieruchomości na podstawie przepisów prawa budowlanego. Jakie miało to skutki?
doradca podatkowy z kancelarii Parulski & Wspólnicy
@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.086.011a.001.jpg@RY2@
Wojciech Krok, doradca podatkowy z kancelarii Parulski & Wspólnicy
Do 1 stycznia 2003 r. przeważało językowe rozumienie tego pojęcia, zgodnie z którym budowla to obiekt będący wytworem działalności budowlanej, trwale związany z gruntem, wyodrębniony z przestrzeni. Definicja ta miała mankamenty, ale dała się zastosować w praktyce. Tymczasem - mimo intencji ustawodawcy, aby jedynie doprecyzować przepisy, a nie rozszerzać zakresu opodatkowania - od momentu wprowadzenia nowej definicji budowli, zakresem opodatkowania obejmowanych było coraz więcej rodzajów obiektów, które w żaden sposób nie przystawały do rozumienia pojęcia budowla na gruncie języka potocznego, np. maszyny i urządzenia w budynkach, sprzęt elektroniczny, nawet namioty. Nie sformułowano przy tym jasnych wskazówek, jakie kategorie majątku przedsiębiorcy podlegają opodatkowaniu, a jakie nie. Sytuacja ta zaczynała przybierać charakter poważnego problemu o charakterze systemowym, zagrażającego wręcz rozwojowi czy też stabilności niektórych branż przemysłu w Polsce (np. energetyczny i telekomunikacyjny).
Należy tu przede wszystkim zwrócić uwagę na dwa wyroki. Pierwszy to niedawne orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie o sygn. II FSK 202/08, dotyczące elektrowni wiatrowych. Uznając, że budowlę stanowią wyłącznie części budowlane elektrowni wiatrowej, a nie jej turbina, sąd wskazał, że skoro w wyliczeniu budowli, zawartym w ustawie - Prawo budowlane, ustawodawca wymienił części budowlane urządzeń technicznych - elektrowni wiatrowych, to części te są budowlą w rozumieniu prawa budowlanego, a więc podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Zatem same elektrownie wiatrowe, które posiadają opisane części budowlane - nie są budowlą w rozumieniu prawa budowlanego i opodatkowaniu nie podlegają. Przyjęcie przez ustawodawcę w omawianym zakresie za budowlę części budowlanych urządzeń technicznych, takich jak np. elektrownie wiatrowe, wskazuje, że jego intencją nie było traktowanie każdego obiektu jako całości, ale wyróżnienie w nim części budowlanych i niebudowlanych.
To orzeczenie ma bardzo istotne znaczenie dla sposobu wykładni przepisów ustawy podatkowej. Zostało w nim bowiem jednoznacznie wskazane, że w celu określenia przedmiotu opodatkowania należy posługiwać się językową wykładnią pojęć zawartych w przepisach prawa budowlanego, a nie funkcjonalnym kryterium całości techniczno-użytkowej, stosowanym przez niektóre organy podatkowe, na mocy którego w zasadzie każde urządzenie mogłoby stanowić część jakiejś budowli.
Pogląd wyrażony w tym orzeczeniu odnosi się również do innych rodzajów urządzeń czy też obiektów technicznych, posadowionych na gruncie, składających się z części budowlanych i części technicznych, takich jak chociażby urządzenia rozdzielni prądu. Tak samo bowiem jak elektrownie wiatrowe, tego typu urządzenia są posadowione na fundamentach lub też na słupach, a więc ma do nich zastosowanie część wyliczenia zawartego w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego, definiująca jedynie części budowlane urządzeń technicznych jako budowle, podlegające opodatkowaniu.
Tak. Drugim ważnym orzeczeniem jest nieprawomocny jeszcze wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, sygn. akt I SA/Sz 158/09, dotyczący sieci technicznych w kanalizacji kablowej. Sąd odniósł się w nim do charakteru normatywnego przepisów ustawy - Prawo budowlane, zawierających definicję budowli i sposobu ich wykładni. Sąd wskazał mianowicie, że kwalifikowanie określonych obiektów do budowli w rozumieniu prawa budowlanego powinno się dokonać z uwzględnieniem kontekstu, jaki wynika z art. 1 ustawy - Prawo budowlane. Stanowi on, że ustawa ta normuje działalność obejmującą sprawy projektowania, budowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych.
Sąd zauważa, że kontekst ten prowadzi do wniosku, że za budowle podlegające opodatkowaniu powinny zatem zostać uznane tylko takie obiekty wymienione w stosownych przepisach prawa budowlanego, które są wynikiem procesu budowlanego, a nie wytwórczego procesu technologicznego, pozostającego poza zakresem zainteresowania przepisów budowlanych.
Sąd zanegował również pogląd, jakoby przy ustalaniu zakresu pojęcia budowla nie należało uwzględniać aktów podustawowych, wydawanych na podstawie ustawy - Prawo budowlane. Takie akty podustawowe często zawierają własne, bardziej precyzyjne definicje pojęcia budowla w określonym sektorze lub gałęzi gospodarki (np. budowle telekomunikacyjne). Również w tym aspekcie stanowisko WSA w Szczecinie należy w pełni zaaprobować. Pominięcie treści aktów podustawowych w procesie wykładni dokonywanej dla celów podatkowych prowadzi bowiem do stworzenia autonomicznego pojęcia budowli, zamiast odkodować rozumienie tego pojęcia przez prawo i praktykę budowlaną.
W tym zakresie warto zwrócić uwagę na opublikowane na stronie Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wyjaśnienia przepisów prawa, w zakresie układania kabli w kanalizacji kablowej. Stwierdzono w nim, że wymiana kabli w istniejącej kanalizacji albo ułożenie w niej dodatkowego kabla mieści się w zakresie użytkowania obiektu budowlanego zgodnie z przeznaczeniem i nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Pismo to wyjaśnia zatem, że kable w kanalizacji kablowej są obiektami niepodlegającymi reglamentacji z punktu widzenia prawa budowlanego. Dla celów procesu budowlanego nie stanowią one budowli.
Orzecznictwo zaczyna przybliżać rozumienie budowli na gruncie obecnych przepisów do tego, które obowiązywało przed 1 stycznia 2003 r. Budowlami ponownie stają się tylko obiekty o charakterze budowlanym. Sytuacja, do której doprowadziła tamta - doprecyzowująca - zmiana przepisów, powinna jednak stanowić przestrogę dla ustawodawcy, aby do zmian legislacyjnych podchodzić z dużo większą ostrożnością.
Warto w tym miejscu postawić jeszcze jedną - być może kontrowersyjną - tezę. Wydaje się, że mimo pozytywnej działalności orzeczniczej sądów administracyjnych w tym zakresie definicja budowli zawarta w przepisach prawa budowlanego nie jest wystarczająco precyzyjna dla celów podatkowych.
Dla celów stricte budowlanych ogólnie sformułowana definicja budowli jest przydatna, pozwala bowiem objąć kontrolą, a przez to zapewnić bezpieczeństwo konstrukcji i użytkowania bardzo szerokiej gamy obiektów. Jednak w prawie podatkowym, gdzie zasadą jest ścisłe określenie zakresu opodatkowania, takie definicje nie sprawdzają się zbyt dobrze.
Należy więc postulować zmianę ustawy o podatkach i opłatach lokalnych poprzez sformułowanie samodzielnej definicji budowli, oderwanej od regulacji budowlanych, która będzie precyzyjnie określała, jakie obiekty stanowią budowle podlegające opodatkowaniu, a jakie nie. Moim zdaniem dopiero taka zmiana - oczywiście poprzedzona bardzo rzetelną analizą i dyskusją - daje szanse na wypracowanie stabilnych zasad opodatkowania i wyeliminowanie różnic w podejściu poszczególnych gmin, które są obecnie zmorą podatników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu