Palacze robią zakupy w internecie. Szara strefa ma się dobrze
Nie pomogły kolejne nowelizacje przepisów akcyzowych i prozdrowotnych. Amatorzy tanich e-papierosów bez problemu zamawiają w zagranicznych sklepach internetowych i odbierają z paczkomatów płyny do e-papierosów i urządzenia do waporyzacji. Bez podatku.
Zamówienie małej butelki płynu do e-papierosów w internecie pozwala zaoszczędzić nawet kilkanaście złotych w porównaniu z identycznym zakupem w polskim sklepie stacjonarnym. – W przypadku urządzeń do waporyzacji różnica wynosi co najmniej 40 zł, więc tyle, co podatek. Niekiedy oszczędność na zakupie jest jeszcze wyższa – mówi Wojciech Kotala, doradca podatkowy z kancelarii Cabaj Kotala Doradztwo Podatkowe.
Sprzedaż e-papierosów przez internet, czyli na odległość, jest zabroniona, ale fiskus nie nadąża z kontrolami. Traci budżet państwa, bo akcyzy nie reguluje ani internetowy sprzedawca, ani klient. Problem mają również legalnie działający polscy przedsiębiorcy, którzy sprzedają swoje produkty z doliczonym podatkiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.