Na zmianach w opodatkowaniu zyskają bogaci, stracą biedniejsi
PODATKI Jeżeli stawki akcyzy zostaną zmienione, luksusowe mercedesy, lexusy czy BMW potanieją o kilkanaście procent. A starsze używane modele wyraźnie podrożeją
Najmocniejsza, najszybsza i najdroższa wersja Audi S8 plus kosztuje w salonie 729 tys. zł. Niemal jedną trzecią tej sumy stanowią podatki - VAT i akcyza. Jeżeli stawki tej ostatniej - jak planują ministerstwa infrastruktury i finansów - zostaną gruntownie przemodelowane, to Audi S8 powinno potanieć o około 15 proc. Jego właściciel zamiast niemal 100 tys. zł akcyzy (18,6 proc. wartości netto samochodu) odprowadzi do kasy państwa raptem 6,3 tys. zł. Wszystko to oczywiście pod warunkiem, że nowe regulacje faktycznie wejdą w życie oraz że koncerny motoryzacyjne w pełni uwzględnią zmiany podatkowe w oficjalnych cenach samochodów. A to wcale nie jest takie pewne.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.