Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak bronić się przed kontrolą w związku z zatajaniem dochodów

13 listopada 2009

Podatnik, wobec którego organy podatkowe rozpoczęły kontrolę w zakresie nieujawnionych źródeł przychodów, powinien czynnie uczestniczyć w postępowaniu. Warto też przedstawiać wszelkie możliwe dowody potwierdzające pochodzenie podejrzanych pieniędzy.

Podczas kontroli skarbowej w zakresie nieujawnionych źródeł przychodów opłaca się przyznać, skąd pochodzą środki. Wtedy fiskusowi będzie trzeba zapłacić PIT według skali ze stawkami 18 i 32 proc. wraz z odsetkami zamiast 75-proc. podatku sankcyjnego.

Priorytet fiskusa

Priorytetem kontroli organów podatkowych od kilku już lat jest badanie nieujawnionych źródeł przychodów podatników. Podejrzenie fiskusa najczęściej wzbudzają duże wydatki podatników, takie jak kupno nieruchomości, samochodów, jachtów. Co ciekawe, zazwyczaj przyczyną rozpoczęcia kontroli u podatnika jest donos. Życzliwi sąsiedzi informują urzędników, jakich inwestycji dana osoba ostatnio dokonała.

Jeśli kontrola zawita już do podatnika, warto zachować spokój. Na początek urzędnicy powinni wyjaśnić, czego sprawa dotyczy i jakich czynności oczekują od podatnika, np. przedstawienia dokumentów potwierdzających pochodzenie środków na zakup domu. Gdy podatnik na ten cel zaciągnął kredyt, z przedstawianiem dokumentów nie powinno być problemów. Wystarczy bowiem urzędnikom przedstawić umowę kredytową. Gdy dom był kupiony z innych środków, trzeba będzie przedstawić inne dokumenty potwierdzające uzyskane dochody.

Sprawdzanie podatnika

Gdy istnieje podejrzenie, że dana osoba zataiła dochody, urzędy kontroli skarbowej sprawdzają, ile dana osoba wydała w danym roku i ile miała przychodów i czy przychody wystarczają na pokrycie wszystkich wydatków. Na początek oczywiście sprawdzane są wydatki oraz składane przez podatnika deklaracje podatkowe.

Czynności kontrolne będą rozpoczęte zawsze, gdy z dokumentów wynika, że wydatki nie zgadzają się z opodatkowanymi dochodami - akt notarialny potwierdza dokonanie zakupu za np. 300 tys. zł, a osoba w ostatnich latach w zeznaniach podatkowych (do których urzędy kontroli skarbowej mają przecież dostęp) deklaruje niskie przychody, np. 100 tys. zł. Podatnik powinien wskazać źródło pochodzenia środków, które wydał. Może to być kredyt bankowy - wtedy postępowanie kończy się. Zakup może być też sfinansowany z dochodów z poprzednich lat, jeżeli zostały zgłoszone i opodatkowane. I to ze wskazywaniem źródeł pochodzenia środków zgromadzonych w poprzednich latach związane są te najbardziej nieprawdopodobne historie opowiadane inspektorom.

Bardzo ważne jest to, że podatnikowi opłaca się przyznać przed urzędnikami, że zataił jakiś dochód. Jeśli bowiem podczas kontroli podatnik wskaże źródło pochodzenia danych dochodów, będzie musiał zapłacić podatek dochodowy według skali podatkowej plus odsetki od zaległości podatkowych zamiast 75-proc. sankcyjnego PIT.

Jednak tu trzeba zastrzec, że nie wystarczy, że podatnik wskaże jakiekolwiek źródła pochodzenia środków. Źródło to przede wszystkim musi być prawdziwe - inspektor to sprawdzi. Kłamstwo w tym przypadku nie przejdzie. Bardzo wiele informacji funkcjonuje w sferze urzędowej. Wszystkie dane można potwierdzić. Przykładowo, gdy podatnik powoła się na darowiznę od zmarłego krewnego, urzędnik w pierwszej kolejności sprawdzi, czy rzeczywiście darczyńca nie żyje. Gdy okaże się, że np. ciotka czy wuj żyją, kontrola skarbowa sprawdzi również te osoby.

Kłamstwo nie przejdzie

Ukrywanie przychodów związane jest najczęściej z innymi naruszeniami przepisów. W przypadku kodeksu karnego sprawa może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje - niezależnie od odpowiedzialności osobistej, przepadek całego majątku uzyskanego w wyniku przestępstwa. Trzeba też pamiętać, że ukrywanie przychodów łączy się z przekonaniem, że służby skarbowe da się oszukać i że wymyślenie dobrej historii pozwoli nieuczciwej osobie nie płacić podatku w ogóle. Niestety w praktyce nie jest to takie proste. Urzędnicy skrupulatnie sprawdzają każdy dowód przedstawiony przez podatnika i jeśli trzeba, weryfikują go również z innymi osobami, np. powołanymi przez podatnika.

Pomysłowy podatnik

Podatnicy, którzy przechodzą przez kontrole nieujawnionych źródeł dochodów, bardzo często wskazują na sztampowe już wytłumaczenia: darowizny, pożyczki, spadki, nierząd. Takie informacje zawierają coroczne sprawozdania z przeprowadzonych kontroli przez urzędy kontroli skarbowej.

Wiele osób, jako wytłumaczenie posiadanych pieniędzy, deklaruje, że trzymało pieniądze w przysłowiowej skarpecie, bo nie posiada rachunku bankowego. Po czym kontrola skarbowa stwierdza, że ten podatnik ma pięć różnych kont bankowych. Wszystkie tego typu dane można sprawdzić, zwłaszcza że banki mają obowiązek informować organy podatkowe o transakcjach podatnika, w tym jego rachunkach bankowych.

Wiele osób podaje również, że pieniądze np. na zakup domu zarobiło jeszcze w latach 80. Do takich danych organy podatkowe też mają dostęp i potrafią ustalić, ile w danym roku mógł podatnik zarobić. Zazwyczaj służą do tego szacunki.

Częstym wytłumaczeniem jest nierząd, czy też usługi towarzyskie osób obojga płci. Bardzo często podatnicy powołują się na darowizny lub pożyczki. Jednak kontrolowany podatnik, który powoła się na pożyczkę, spowoduje podjęcie czynności kontrolnych u osoby, która rzekomo takiej pożyczki udzieliła. Co więcej osoba pożyczająca będzie musiała wykazać, że pożyczyła daną sumę i w dodatku była to suma już opodatkowana. Jeśli dało się komuś milion, trzeba było go mieć i trzeba było go opodatkować.

Jak już wspominałam, często podatnicy przedstawiają umowy darowizny lub pożyczki od osób zmarłych.

Podatek trzeba zapłacić

Jak już pisaliśmy kilkakrotnie w tym tygodniu, podatnik, który zatai przed fiskusem zarobki, będzie musiał zapłacić 75-proc. podatek dochodowy od osób fizycznych. Stawka sankcyjna będzie miała zastosowanie oczywiście do dochodów, które zostały ukryte. Podatek od nieujawnionych źródeł jest podatkiem nietypowym.

Gdy ktoś nie chce ujawnić źródła przychodów, to nie można go opodatkować według zasad ustalonych dla legalnych źródeł i wtedy nakładany jest zryczałtowany 75-proc. podatek. Jest on wyższy on innych podatków po to, aby nie opłacało się ukrywać dochodów. Z punktu widzenia doktryny to jest podatek, który nie ma przynosić dochodów budżetowych. Podatnicy powinni się opodatkować zgodnie z obowiązującymi przepisami, a na wypadek gdyby przyszło im do głowy oszukiwać, to istnieje podatek najmniej dla nich korzystny.

Gdyby wszyscy podatnicy płacili podatki w należnej wysokości, nie powinno być żadnych ustaleń z tytułu 75-proc. podatku.

Kontrola źródeł nieujawnionych

Rozpocznie postępowanie podatkowe, aby wykazać, czy podatnik nie ujawnił dochodów. W wydanej decyzji określi wysokość zobowiązania podatkowego.

Podstawę opodatkowania w przypadku nieujawnienia dochodów stanowi różnica między wartością majątku i jego pokrycia.

Wysokość podatku

75 proc. dochodu.

Ważne

Zgodnie z przepisami Ordynacji podatkowej dowodem może być każdy dokument, który jest zgodny z prawem

Przykład

Załóżmy, że student podjął pracę. Przez dwa lata zarabia po 100 tys. zł rocznie. Po dwóch latach kupuje dom za 500 tys. zł. Kontrola pyta studenta, skąd miał pieniądze na zakup domu. Student jako pierwsze wytłumaczenie podaje kredyt. Kontrola wychodzi i sprawdza studenta w banku. Gdy okazuje się, że informacja studenta była nieprawdziwa, podaje on drugie wytłumaczenie - napisałem książkę, za którą otrzymałem 500 tys. zł honorarium. I student przedstawia umowę z wydawnictwem i przelew bankowy (zakładamy, że prawdziwość umowy nie budzi wątpliwości). Zatem student zarobił 500 tys. zł i nie opodatkował tych pieniędzy. Kontrola informuje więc studenta o możliwości złożenia korekty zeznania. Płaci on PIT według skali podatkowej - 32 proc. - plus odsetki od zaległości podatkowych. Gdyby student nie chciał wykazać, skąd wziął pieniądze, musiałby zapłacić 75-proc. podatek.

Co może podatnik w trakcie kontroli

●  czynnie uczestniczyć w czynnościach urzędu,

● przedstawiać wszystkie dowody, będące zgodne z prawem, potwierdzające jego racje,

● powoływać świadków,

● mieć wgląd do akt sprawy na każdym etapie kontroli (może sporządzać z nich notatki i kopie),

● może wnieść zastrzeżenia do protokołu z kontroli.

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.)

Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.