Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy urzędy mogą wykorzystać postępowania karne do wstrzymywania przedawnienia

4 października 2010

Przepis ten w dużej mierze sankcjonuje dotychczasową pragmatykę organów ścigania - zwłaszcza urzędów skarbowych i inspektorów kontroli skarbowej. Do czasu wejścia w życie art. 114a k.k.s. jakkolwiek określający przesłanki zawieszenia postępowania karnoskarbowego art. 22 par. 1 k.p.k. nie dawał podstaw do zawieszenia celem oczekiwania na decyzję podatkową czy orzeczenie sądowe, organy prowadzące śledztwa i dochodzenia w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe często zawieszały swoje postępowania. Zdecydowanie rzadziej sytuacje takie miały miejsce w sądzie, ze względu na ryzyko zarzutu przewlekłości postępowania karnego skarbowego, które - jak każde inne postępowania o charakterze karnym - powinno być zakończone w możliwie krótkim czasie (art. 2 par. 1 pkt 4 k.p.k.), zaś sąd może samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych i prawnych, nie będąc przy tym związany decyzją podatkową. Od pewnego czasu daje się zaobserwować praktyka działań urzędów, zwłaszcza skarbowych, które wszczynają postępowania karne skarbowe, nie mając jednocześnie w ręce prawomocnej i ostatecznej decyzji podatkowej. Dzieje się tak zwłaszcza w sytuacjach, gdy zobowiązanie podatkowe może się wkrótce przedawnić, zaś jego wymiar w drodze decyzji może nie być skuteczny, albowiem przed jej prawomocnym wydaniem z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do przedawnienia.

Powodu takich, wydawałoby się na pierwszy rzut oka, dziwnych zachowań organów podatkowych - wszczynających postępowania karne skarbowe na granicy przedawnienia zobowiązania podatkowego - należy poszukiwać w art. 70 par. 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Przepis ten mówi, że jeżeli wszczęte zostanie postępowanie karne skarbowe, to bieg przedawnienia zobowiązania podatkowego - przypomnijmy, że 5-letni - ulega zawieszeniu do czasu zakończenia sprawy karnej. Widać zatem, dlaczego organy podatkowe są wysoce zainteresowane prowadzeniem spraw karnych skarbowych: nie chodzi bynajmniej o pociągnięcie sprawców przestępstw czy wykroczeń skarbowych do odpowiedzialności, nie wiadomo bowiem jeszcze, czy rzeczywiście dopuścili się oni swoich deliktów. Rzeczywistym celem sprawy karnej skarbowej jest zapobieżenie przedawnieniu zobowiązania podatkowego - tak aby ten organ podatkowy mógł wydać decyzję podatkową, której nie wydałby w normalnym 5-letnim terminie.

Jeżeli w wyniku decyzji podatkowej zostanie ujawnione uszczuplenie podatkowe, postępowanie karne skarbowe toczy się dalej. Jeżeli uszczuplenia nie będzie, zostanie ono umorzone. Trzeba przyznać, że mamy tu do czynienia z inteligentnie pomyślaną przez Ministerstwo Finansów konstrukcją prawną: jej rzeczywisty sens nie rzuca się od razu w oczy. Dopiero spojrzenie z perspektywy podatkowej na art. 114a k.k.s. pozwala dostrzec istotę rzeczy.

Z uzasadnienia noweli ustawy wprowadzającej art. 114a k.k.s. wynika, że jego funkcją jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom stron postępowań karnych skarbowych żądających zawieszenia, które do wejścia w życie omawianego przepisu nie było możliwe. Tak sprawę stawia Ministerstwo Finansów (autor nowelizacji), które zarazem przemilcza kwestię wpływu tego przepisu na przedawnienie zobowiązania podatkowego (to samo dotyczy długu celnego). Wydawać się może, że intencją ministerstwa było ułatwienie pozycji procesowej podejrzanych i oskarżonych w sprawach karnych skarbowych. Jednak nic bardziej mylnego. W rzeczywistości bowiem gdyby sprawa karna skarbowa trafiła bez zakończonego postępowania podatkowego do sądu, ten niechybnie zwróciłby ją organowi do uzupełnienia, ewentualnie uniewinniłby sprawcę wedle schematu "nie ma decyzji, nie ma uszczuplenia", w wyjątkowych natomiast przypadkach sam ustaliłby wysokość uszczuplenia.

Stopień skomplikowania prawa podatkowego powoduje, że sędziowie orzekający w wydziałach karnych nie podejmują się tak ryzykownych zachowań procesowych jak określanie wysokości zobowiązania podatkowego. Nic w tym zresztą dziwnego, skoro pracownik urzędu skarbowego czy urzędu kontroli skarbowej zajmujący się np. podatkiem dochodowym nie ma wystarczających umiejętności do określania należnego VAT.

Obecny stan prawny, w którym mamy art. 114a k.k.s., nie napawa optymizmem. Wprowadzenie zezwolenia na zawieszanie postępowań karnych skarbowych do zakończenia postępowania podatkowego (w tym kontroli), celnego i sądowoadministracyjnego prowadzi w linii prostej do niebotycznego przedłużenia postępowań. Pomijając już zaprzepaszczenie zasady szybkości postępowań karnych skarbowych, gdy jako osoby pozostające w kręgu zainteresowań organów ścigania mamy prawo oczekiwać sprawnego rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie o naszej odpowiedzialności, nowy przepis dał podstawę do zawieszenia przedawnienia zobowiązania podatkowego. Koło się zamknęło. Jeśli spojrzeć na tę kwestię od strony podatkowej, to powstaje pytanie o sens utrzymywania art. 70 par. 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Celem tego rozwiązania było oczekiwanie na nowe informacje z postępowania karnego skarbowego, które dałoby się przenieść do postępowania podatkowego. Obecnie, na skutek wprowadzenia art. 114a k.k.s., relacja została odwrócona, ponieważ to ustalenia ze sprawy podatkowej są przenoszone do sprawy karnej skarbowej. Nie ma wobec tego powodów dla utrzymywania instytucji zawieszenia biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie w sprawie karnej skarbowej. Przepis art. 70 par. 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej powinien zostać uchylony.

To osobna kwestia. Uważam, że skoro Konstytucja RP wymaga w art. 45 ust. 1 rozpatrzenia sprawy karnej przez sąd bez nieuzasadnionej zwłoki, to przepis stanowiący faktycznie blokadę dla spełnienia tego wymogu nie spełnia oczekiwań konstytucyjnych.

W niedalekiej przyszłości należy oczekiwać wzmożonego korzystania przez fiskalne organy ścigania z instytucji zawieszenia postępowania karnego skarbowego. Nawet więcej - myślę, że stanie się to praktyką powszechną. Kwestionowanie postanowień o zawieszeniu w trybie art. 114a k.k.s., wobec jasnego brzmienia tego przepisu, będzie z pewnością nieskuteczne. Jedyne wyjście, jak się wydaje, to uchylenie art. 114a albo uchylenie art. 70 par. 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Niezależnie od tego można art. 114a kwestionować przed Trybunałem Konstytucyjnym, jest to jednak droga bardzo rozciągnięta w czasie.

@RY1@i02/2010/193/i02.2010.193.086.012a.001.jpg@RY2@

dr Grzegorz Łabuda, adwokat w Kancelarii Prawnej Łabuda Razowski Wojciechowski we Wrocławiu

notowała Ewa Matyszewska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.