Dziennik Gazeta Prawana logo

Delegacja nie będzie usprawiedliwieniem

3 sierpnia 2010

Wyjazd służbowy nie uzasadnia złożenia przez podatnika odwołania od decyzji fiskusa po terminie.

Przekroczenie terminu do złożenia odwołania może mieć bardzo przykre konsekwencje dla podatnika. Czasem jednak tych konsekwencji można uniknąć. W przypadku odwołań na postanowienia lub decyzje organu podatkowego termin można przywrócić.

Podatnik musi jednak udowodnić, że przekroczenie terminu nastąpiło bez z jego winy. Jak to zrobić? Odpowiedź znajdujemy m.in. w jednym z najnowszych wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (wyrok z 13 lipca 2010 r., sygn. akt I SA/Rz 280/10). Istotny jest przede wszystkim przepis art. 162 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Stanowi on, że w razie uchybienia terminowi należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.

Jak wyjaśnił sąd, par. 2 przepisu stanowi, że podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin. Istota problemu sprowadza się więc do właściwego udokumentowania faktu, że podatnik nie ponosi winy za niedotrzymanie terminu. Pomocna dla podatników jest wskazówka, którą podał w uzasadnieniu WSA w Rzeszowie.

Stwierdził on, że art. 162 Ordynacji podatkowej nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminowi wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji.

Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc - jak podkreślił sąd - uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). WSA stwierdził więc, że wykluczenie winy w uchybieniu terminowi wymaga wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w ustawowym terminie.

Sąd uzasadniał również, że obowiązek uprawdopodobnienia braku winy spoczywa na zainteresowanym i nie może być przerzucany na organ podatkowy. Ten ostatni ocenia jedynie, czy strona uchybiła terminowi bez swojej winy i bierze pod uwagę wszystkie okoliczności faktyczne.

Sąd podkreślił też, że do okoliczności faktycznych, uzasadniających brak winy w uchybieniu terminowi przez stronę, zalicza się np. przerwę w komunikacji, nagłą lub obłożną chorobę zainteresowanego, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź lub pożar. Podatnika natomiast nie usprawiedliwi wyjazd na delegację, ponieważ można go przewidzieć a ponadto nawet będąc na delegacji można dochować terminu lub zlecić dokonanie określonej czynności pełnomocnikowi.

Przesłanką usprawiedliwiającą podatnika jest jednak brak możliwości odbioru decyzji podatkowej w sytuacji, gdy podatnik jest w delegacji przez dłuższy czas i nie ma go w miejscu wskazanym do doręczeń.

Łukasz Zalewski

Art. 162 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.