Dziennik Gazeta Prawana logo

Osoba firmująca musi być świadoma oszustwa

29 marca 2011

Jeśli osoba firmująca, czyli użyczająca swoje imię i nazwisko innej osobie prowadzącej działalność gospodarczą, nie jest świadoma roli, jaką odgrywa, to nie można jej przypisać odpowiedzialności za oszustwo.

Organ podatkowy, który chce przypisać firmantowi odpowiedzialność za zaległości podatkowe innej osoby, musi wykazać, że zostały spełnione trzy przesłanki określone w art. 113 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Jak wynika z tego przepisu, jeżeli podatnik zgodził się świadomie, by inna osoba (podmiot gospodarczy) w celu zatajenia prowadzenia działalności gospodarczej lub rzeczywistych rozmiarów tej działalności posługiwała się jego imieniem i nazwiskiem albo jego firmą lub nazwą tej firmy, wówczas podatnik całym swoim majątkiem ponosi solidarną odpowiedzialność za zaległości podatkowe powstałe w okresie użyczania danych.

Jak wynika z orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku (wyrok z 8 marca 2011 r., I SA/Bk 736/10, wyrok nieprawomocny), aby mówić o firmanctwie, o którym mowa w art. 113 Ordynacji, muszą być spełnione trzy przesłanki:

1) świadoma zgoda osoby użyczającej swojego imienia i nazwiska lub firmy;

2) zatajenie przez podatnika prowadzenia działalności albo jej rozmiarów, a w konsekwencji uchylanie się od opodatkowania;

3) powstanie zaległości podatkowej w okresie, w którym firmujący użyczał swojego imienia lub nazwiska albo firmy.

W sprawie rozstrzygniętej przez sąd skarżąca, czyli osoba, której organ podatkowy postawił zarzut firmanctwa, udostępniła innej osobie konto użytkownika na jednym z portalów aukcyjnych do prowadzenia sprzedaży wysyłkowej. Organ podatkowy przypisał więc skarżącej odpowiedzialność za zaległości podatkowe tej drugiej osoby, która sprzedawała towary. Skarżąca nie zgodziła się z tą decyzją i wyjaśniła, że nie była w ogóle świadoma tego, że znajoma wykorzystywała jej konto na portalu aukcyjnym do prowadzenia swoich interesów. Dodała, że o niczym nie wiedziała i nie czerpała z tego żadnych korzyści.

Jak wyjaśnił sąd, z art. 113 Ordynacji wynika możliwość nałożenia sankcji na podmiot, który użyczając swojego nazwiska i imienia lub firmy,współdziałał z podatnikiem w procederze uchylania się od opodatkowania. Sąd podkreślił, że przesłanką odpowiedzialności firmującego jako osoby trzeciej jest w szczególności nie tylko świadomość, ale i zgoda na to, by podatnik posługiwał się jego danymi, a także świadomość, że podatnik ma na celu zatajenie prowadzenia działalności gospodarczej lub rzeczywistych rozmiarów tej działalności.

Przesłankę tę pominęły jednak organy podatkowe wydające decyzję.

Co więcej, w opinii sądu administracyjnego pojęcia zatajenia prowadzenia działalności gospodarczej nie można stawiać na równi z pojęciem niezgłoszenia do opodatkowania działalności gospodarczej.

W pojęciu zatajenia prowadzenia działalności gospodarczej akcentuje się bowiem działanie firmującego i firmanta ukierunkowane na stworzenie mylnego przeświadczenia otoczenia, w tym także organów podatkowych, o podmiocie, na którym spoczywają obowiązki podatkowe.

Osoba, której zostanie udowodnione firmanctwo, solidarnie odpowiada za zaległości podatkowe oszusta

lukasz.zalewski@infor.pl

Art. 113 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.