Zdaniem autorów ordynacji podatkowej każdy obywatel jest podejrzany Poborca w nowej zbroi
Przez minione dwa tygodnie posłowie kilku komisji sejmowych zmagali się z projektem monstrualnej ordynacji podatkowej, która w tej chwili liczy ponad 100 stron druku i 353 artykuły. Ta fundamentalna ustawa miała zebrać rozproszone przepisy o prawach i obowiązkach podatników oraz zasadach ściągania podatków. Na razie zbiera zewsząd głosy krytyki
Najbardziej bulwersujący jest bez wątpienia pomysł wprowadzenia od stycznia 1998 r. deklaracji majątkowych. Autorzy projektu (przez ostatni rok zajmowała się nim specjalna podkomisja sejmowa) podzielili nas w tym przypadku na trzy grupy. Podatników, którzy szacują, iż ich majątek nie przekracza 50 tysięcy złotych, zostawiono w spokoju. Osoby, które uznają, że dysponują dobrami o wartości nieprzekraczającej 300 tysięcy złotych, mają składać w urzędach skarbowych stosowne oświadczenia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.