Dziennik Gazeta Prawana logo

Opieszałość urzędników bywa pomocna dla przedsiębiorców

10 lipca 2015

Sądownictwo

Termin na żądanie wznowienia postępowania po korzystnym dla przedsiębiorcy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE jest bardzo krótki. Ale z pomocą przychodzą europejscy urzędnicy, którym publikacja orzeczenia zajmuje często wiele tygodni. Oznacza to, że obywatel de facto otrzymuje więcej czasu na sporządzenie wniosku o wznowienie postępowania.

- Jako przykład można podać możliwość wznowienia postępowania podatkowego po wydaniu orzeczenia przez trybunał. Miesięczny termin, o którym mowa w art. 241 par. 2 pkt 11 w zw. z art. 240 par. 1 pkt 11 ordynacji podatkowej, zaczyna bieg dopiero w dniu publikacji sentencji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej - wskazuje Artur Tim z kancelarii prawno-podatkowej Mariański Group.

A od wydania wyroku do publikacji droga daleka. Artur Tim podaje przykład sprawy C 42/14, w której spór toczył polski minister finansów z Wojskową Agencją Mieszkaniową. Wyrok TSUE zapadł 16 kwietnia 2015 r. Sentencja orzeczenia została jednak przekazana do publikacji dopiero 29 maja.

- Komunikaty dotyczące spraw rozpoznawanych przez Trybunał są publikowane zawsze w poniedziałki - w tym przypadku doszło do publikacji 15 czerwca 2015 r., zatem po prawie dwóch miesiącach od dnia ogłoszenia sentencji - przypomina Artur Tim.

Dorota Wolicka, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, uważa jednak, że dochodzi do absurdu.

- Terminy na żądanie wznowienia są szalenie krótkie i rzeczywiście należałoby je wydłużyć - mówi. Ale jak dodaje, trzeba to zrobić, zmieniając przepisy, a nie akceptując to, że służby TSUE są niewydolne.

- Dojdzie do paradoksu, że przedsiębiorca będzie niezadowolony z tego, że orzeczenie w sprawie go dotyczącej zostało opublikowane zbyt sprawnie - śmieje się Wolicka.

Artur Tim podkreśla także, że obecny system zamieszczania dokumentów na stronie internetowej Trybunału może wprowadzać w błąd. Chodzi o to, że wypełniona rubryka "Data" w odniesieniu do pozycji "Wyrok (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej)" sugeruje, że dane orzeczenie zostało już opublikowane.

- Tymczasem - jak wynika z informacji od przedstawicieli TSUE oraz z obserwacji praktyki - podana data odnosi się jedynie do dnia przekazania orzeczenia do publikacji - wyjaśnia Tim. To zaś oznacza, że termin jeszcze nie rozpoczął biegu.

- Pamiętajmy, że ze strony internetowej TSUE korzystają nie tylko prawnicy, lecz także przeciętni obywatele. I powinni oni dostawać klarowną informację w chwili wydania wyroku, do kiedy mają termin na wniesienie żądania. Teraz zaś muszą sprawdzać regularnie dzienniki urzędowe i zastanawiać się, czy to na pewno o tę publikację chodziło - komentuje Wolicka.

Z problemów zdają sobie sprawę same władze TSUE. Regularnie postulują, aby przeprowadzić głęboką reformę w swoich strukturach. Jak bowiem wskazują, obywatele państw członkowskich zbyt długo czekają i na publikację wyroków, i na same orzeczenia. Na przeszkodzie stoją jednak koszty.

©?

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.