Dziennik Gazeta Prawana logo

Blokada rachunków, kontrole branżowe, ściganie optymalizacji. I co jeszcze?

1 września 2017

Urzędnicy dostają i analizują informacje z ewidencji VAT i rachunków bankowych. Jeśli zgodzi się na to nabywca towaru lub usługi, będą też w pełni kontrolować kwoty podatku wpływające na konto. Gdy mimo to ktoś będzie chciał wyłudzić daninę, to nie wykorzysta do tego rachunku w banku - zostanie on zablokowany

Arsenał broni coraz zasobniejszy

Taka rzeczywistość czeka nas w przyszłym roku. Wszystkie te zmiany zostały już wprowadzone bądź prace nad nimi są zaawansowane. Prace toczą się m.in. nad możliwością blokowania rachunków i uniemożliwieniem zakładania nowych kont na żądanie urzędników fiskusa, co może być szczególnie uciążliwe dla tysięcy przedsiębiorców.

Pomysły resortu z ostatniej chwili

Ministerstwo Finansów zamierza od 2018 r. wprowadzić obowiązek przekazywania danych o paragonach, czyli JPK_Paragon. Pozyskane informacje pozwolą na kontrolę obrotów danej firmy wykazywanych przed i po wprowadzeniu tego mechanizmu. Innymi słowy, kontrolerzy będą mogli porównać obroty danej firmy wykazywane przed wprowadzeniem JPK_Paragon i sprawdzić, czy przedsiębiorca nie unikał podatków w przeszłości. Jeśli okaże się, że obroty wzrosły o kilkadziesiąt czy kilkaset procent, to kontrolerzy będą chcieli zbadać, czy firma wcześniej nie zaniżała przychodów.

- Będziemy w stanie ustalić charakterystykę wystawiania paragonów przez obiekty handlowe i usługowe. Na bazie działań analitycznych, które są już w wielu państwach na Zachodzie, wyselekcjonujemy przedsiębiorców, którzy dość liberalnie podchodzą do wystawiania paragonów fiskalnych - zapowiedział w wywiadzie dla DGP wiceminister finansów Paweł Gruza (DGP nr 163/2017 - Byliśmy importerem przestępczości VAT).

JPK_Paragon pozwoli też fiskusowi sprawdzić, jakie przychody uzyskiwał np. fryzjer w mieście X lub w danej dzielnicy miasta. Dane z paragonów pozwolą bowiem porównać firmę danego fryzjera z jego konkurencją działającą w tej samej branży na tym samym terenie.

Kolejny pomysł Ministerstwa Finansów to wdrożenie projektu unijnej dyrektywy, która nakazuje ujawnianie wszelkich transgranicznych schematów optymalizacji podatkowej. Pomysłodawcy (prawnicy, banki i przede wszystkim doradcy podatkowi) powinni zgłosić je urzędnikom fiskusa w swoim macierzystym państwie pod karą sankcji. Jakie będą kary za niezgłoszenie optymalizacji w Polsce? Tego jeszcze nie wiadomo, ale w innych państwach są to m.in. bardzo wysokie sankcje pieniężne. Ministerstwo Finansów zapowiada też, że doradców - pomysłodawców agresywnej optymalizacji nie będzie chroniła tajemnica zawodowa. Samorząd doradczy zyska jednak także benefity. MF chce, aby podatnicy rozliczani przez doradców podatkowych byli traktowani szczególnie preferencyjnie przez urzędników fiskusa. Zgodzi się także, aby doradcy występowali przed sądami administracyjnymi w togach.

AGP

Po co fiskusowi tak daleko idące uprawnienia? Odpowiedź jest prosta - za ich przyznaniem idą konkretne pieniądze. Według szacunków firm doradczych, Komisji Europejskiej oraz samego Ministerstwa Finansów luka w poborze VAT co roku waha się między 37 a 53 mld zł. Pokaźną część z tych pieniędzy tracimy przez działalność grup przestępczych (często międzynarodowych), które organizują tzw. karuzele podatkowe.

Za dużą część wyciekających wpływów budżetowych odpowiadamy jednak też my wszyscy. Chodzi o szarą strefę, czyli nierejestrowany obrót gospodarczy. Innymi słowy, za każdym razem, gdy się zgodzimy, aby ktoś wykonał dla nas usługę bądź sprzedał towar bez paragonu, cierpi na tym budżet.

Potrzeby budżetu są zaś znaczne, a więc takie też muszą być kompetencje fiskusa - tłumaczy Ministerstwo Finansów. Dlatego małe, średnie i duże firmy przesyłają co miesiąc na ul. Świętokrzyską w Warszawie swoją ewidencję VAT w formacie Jednolitego Pliku Kontrolnego (JPK). Od przyszłego roku będą to robić nawet mikroprzedsiębiorstwa. Fiskus chce też danych z paragonów i rachunków bankowych. Wszystkie te gigabajty informacji pozwolą mu w pełni ocenić, gdzie istnieje największe niebezpieczeństwo dla budżetu, i tam właśnie skierować swoje kontrole. Tych będzie mniej, ale będą skuteczniejsze. Krajowa Administracja Skarbowa przestanie być kojarzona jako najdroższy fiskus w Europie, a szara strefa będzie pokonana. Pojawia się tylko pytanie, czy nie będzie to wojna o wpływy budżetowe kosztem najmniejszych?

MF zapewnia, że największe działa wytoczyło przeciwko przestępcom. To w nich uderzyć ma mechanizm podzielonej płatności, który w praktyce powinien wyeliminować zjawisko wyłudzania podatku. Trudno też, aby oszust mógł kontynuować proceder, gdy wszyscy będą wiedzieli, że jest podejrzany i nie będzie mógł realizować płatności przez rachunek bankowy. Wystarczy cień podejrzenia instytucji finansowej co do jej klienta, aby zaczęły się dla niego problemy. Rachunek będzie blokowany na zlecenie szefa KAS i prokuratora na podstawie przepisów zawartych w dwóch odrębnych ustawach. Wszystkie te przepisy wejdą w życie najpóźniej w drugiej połowie 2018 r. - zapowiada MF.

Eksperci chwalą rozmach wizji fiskusa, ale wskazują na niebezpieczeństwa. Czy uczciwa firma też może popaść w kłopoty po blokadzie rachunku bankowego? Może. Czy mechanizm podzielonej płatności pogorszy płynność finansową w danym sektorze gospodarki? Tak, istnieje takie prawdopodobieństwo. Czy fiskus będzie jak orwellowski Wielki Brat, gdy otrzyma wszystkie dane o naszych firmach w formie elektronicznej? Nie będzie, bo już jest. Czas przygotować się na nową rzeczywistość i ze zdwojoną czujnością śledzić przepisy podatkowe. Podatnicy, którzy je naruszą, nie będą bowiem mieli lekko.

Jak będzie walczył sektor finansowy

Najnowszy pomysł na przeciwdziałanie wyłudzeniom skarbowym zawiera tzw. projekt STIR. Zakłada on przekazywanie przez banki i inne instytucje finansowe wszelkich istotnych danych o rachunkach klientów

Mowa tu o projekcie nowelizacji niektórych ustaw w celu walki z wyłudzeniami skarbowymi, na mocy którego sektor finansowy będzie przekazywał dane do systemu teleinformatycznego izby rozliczeniowej (to właśnie STIR). Na ich podstawie Krajowa Izba Rozliczeniowa określi wskaźnik ryzyka, który pozwoli przeanalizować dane szefowi Krajowej Administracji Skarbowej i podjąć prawidłową decyzję o... blokadzie rachunku używanego do wyłudzeń skarbowych.

Definicja wyłudzeń

Najważniejsze zmiany w tym zakresie wprowadzane będą do ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 201 ze zm.). Po pierwsze, znajdzie się w niej definicja wyłudzeń skarbowych. Zgodnie z art. 1 pkt 9 projektu będą to:

a) przestępstwa z art. 54 par. 1-2, art. 55 par. 1-2, art. 56 par. 1-2, art. 62 par. 1-2a, art. 76 par. 1-2 kodeksu karnego skarbowego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2137 ze zm.); chodzi odpowiednio o nieskładanie deklaracji, nieujawnianie fiskusowi przedmiotu opodatkowania, firmanctwo, zatajanie prawdy w składanych dokumentach, niewystawianie albo wystawianie fałszywych faktur, wyłudzanie zwrotu podatku;

b) przestępstwa z art. 270a, art. 271a, art. 258 par. 1-3 kodeksu karnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1137 ze zm.); chodzi zarówno o samo fałszowanie faktur, jak i wykorzystywanie takich pustych faktur do wyłudzeń podatku, definicja obejmuje też działalność w zorganizowanej grupie przestępczej w celu dokonywania oszustw podatkowych.

Blokada

Przedsiębiorca, który będzie chciał wykorzystywać swój rachunek do tak rozumianych wyłudzeń skarbowych, będzie musiał liczyć się z sankcjami. Chodzi nie tylko o osoby prawne prowadzące działalność gospodarczą, lecz także wszelkiego rodzaju fundacje, stowarzyszenia itp. Najważniejszą sankcją będzie właśnie blokada ich rachunku (prowadzonego w banku lub w SKOK) na 72 godziny. Taką blokadę zleci szef KAS, o ile posiadane przez niego informacje (wykonana analiza ryzyka) będą wskazywać, że przedsiębiorca wykorzystuje konto do podejrzanej działalności. Blokada oznaczać będzie, że zasadniczo właściciel rachunku nie będzie mógł go obciążać (choć nadal będą na niego mogły wpływać nowe środki).

Następnie podejrzany przedsiębiorca dowie się o sankcji od swojego banku lub SKOK. Jeśli uzna, że blokada była niesłuszna, to może w ciągu najbliższych 7 dni złożyć zażalenie do szefa KAS. Ten powinien rozpatrzyć je niezwłocznie. Dalsza ścieżka sporu wiedzie już tylko przez wokandę sądów administracyjnych. Jest to o tyle ważne, że szef KAS może zlecić instytucji finansowej przedłużenie blokady na kolejne 3 miesiące. Wystarczy, że zachodzi uzasadniona obawa, iż przedsiębiorca nie wykona istniejącego lub mającego powstać zobowiązania podatkowego.

Blokada rachunku może jednak zostać uchylona. Wystarczy, że przed upływem 72 godzin podatnik złoży stosowne zabezpieczenie (w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji albo kodeksu karnego).

Analiza ryzyka

Czy każdy przedsiębiorca może narazić się nawet na pomyłkową blokadę rachunku? Szanse na to nie są wielkie, bo zgodnie z projektem szef KAS ma dokonywać analizy ryzyka wykorzystywania rachunku do wyłudzeń skarbowych. Ta wykonywana będzie m.in. na podstawie danych o rachunkach oraz o transakcjach między przedsiębiorcami. W tym celu wykorzystywany będzie również wskaźnik ryzyka ustalony przez izbę rozliczeniową. Najważniejsze informacje o przedsiębiorcach przekazywać będą izbie banki i inne instytucje finansowe.

Chodzi także o informacje, które chronione są tajemnicą bankową lub tajemnicą zawodową SKOK. Izba, aby ustalić wskaźnik ryzyka, będzie mogła przetwarzać także dane z Krajowego Rejestru Sądowego, dane osób fizycznych wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz dostępne publicznie dane z wykazów podmiotów, o których mowa w projektowanym art. 96b ustawy o VAT, np. (firm wykreślonych z rejestru VAT i tych, którym odmówiono rejestracji oraz firm, które do tego rejestru zostały przywrócone). Szef KAS powinien otrzymać tak ustalony wskaźnik ryzyka przynajmniej raz dziennie.

Nowe wykazy

Projekt dotyczący STIR ma nowelizować także ustawę o VAT. MF chce w ten sposób zlikwidować duże kontrowersje towarzyszące czyszczeniu rejestru podatników, które przybrało na sile od początku 2017 r. Formalny status podatnika straciło ponad 70 tys. podmiotów, które do pewnego momentu nie otrzymywały o tym żadnej informacji. To przekładało się na duże problemy biznesowe zarówno firm, jak i ich kontrahentów.

Problemy ma rozwiązać utworzenie dwóch publicznych wykazów: podmiotów wykreślonych z rejestru VAT (i takich, którym odmówiono rejestracji) oraz przywróconych do rejestru.

Oba ma prowadzić szef KAS. W pierwszym będzie podana data odmowy rejestracji albo wykreślenia z listy oraz podstawa prawna. Ci, którzy odzyskają status podatnika VAT, zostaną przeniesieni do drugiego wykazu.

W obu wykazach mają się znaleźć dane, których dziś nie znajdziemy na podstawowym narzędziu weryfikacji statusu kontrahenta, czyli Portalu Podatkowym. Chodzi o imiona i nazwiska właścicieli (wspólników) i nazwę firmy, ale też imiona i nazwiska osób uprawnionych do reprezentacji, w tym prokurentów. Dodatkowo każda osoba zostanie oznaczona numerem PESEL bądź NIP, będzie podany numer REGON firmy i numer wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym. W wykazach znajdziemy też adres siedziby lub miejsca zamieszkania albo stałego miejsca prowadzenia działalności.

Łatwiej stracić status podatnika

Projekt STIR rozszerzy też przesłanki wykreślania podatników i odmowy ich rejestracji w rejestrze VAT. Naczelnik urzędu skarbowego zrobi to, jeśli będzie miał wiarygodne podejrzenie, że przedsiębiorca chce wykorzystywać banki lub SKOK-i do celów "mających związek z wyłudzeniami skarbowymi w rozumieniu projektowanego działu IIIB Ordynacji podatkowej".

Chodzi więc o wspomniane już przestępstwa skarbowe oraz fałszowanie faktur sankcjonowane na podstawie kodeksu karnego (nawet do 25 lat więzienia).

W razie ewentualnej pomyłki i wykreślenia albo odmowy rejestracji uczciwej firmy będzie ona mogła, tak jak dziś, "łatwo to udowodnić" - uspokaja MF. Dodaje, że można to zrobić za pomocą dowolnych środków.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy projekt dotyczący STIR wejdzie w życie. Fiskus liczy, że będzie to 1 stycznia 2018 r.

Są też inne pomysły

Omawiany projekt to niejedyny pomysł resortu finansów na blokadę rachunków firmowych w przypadku wykorzystywania ich do przestępstw skarbowych. Kolejny znalazł się w projekcie nowej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Co ważne, dotyczy ona nie tylko tych dwóch (wymienionych w nazwie) rodzajów przestępstw.

Projekt nie zawiera własnej definicji przestępstw skarbowych. Chodzi więc o ogólną kategorię czynów zabronionych (nie tylko pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu).

WAŻNE

Obecnie JPK_VAT muszą przekazywać małe, średnie i duże przedsiębiorstwa. Od 1 stycznia 2018 r. wymóg ten obejmie również mikroprzedsiębiorców.

Z projektowanego art. 85 wynika, że właściwe instytucje schemat w razie podjęcia uzasadnionych podejrzeń, że transakcja lub środki pieniężne na rachunku bankowym mają związek z przestępstwami skarbowymi, powinny powiadomić o tym prokuratora. Przez następne 4 dni (96 godzin) mają też obowiązek wstrzymać podejrzaną transakcję. Prokurator zaś w tym okresie powinien wydać postanowienie o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania w sprawie. W pierwszym przypadku wyda kolejne postanowienie, tym razem o blokadzie rachunku albo wstrzymaniu transakcji nawet na pół roku. Co ważne, takie postanowienie może wydać nawet z własnej inicjatywy, gdy nie uzyska informacji od instytucji obowiązanej.

Katalog instytucji zobowiązanych do przekazywania informacji

banki i inne instytucje finansowe mające siedzibę na terytorium Polski;

SKOK-i;

krajowe instytucje płatnicze, instytucje pieniądza elektronicznego, oddziały unijnych instytucji płatniczych, oddziały unijnych i zagranicznych instytucji pieniądza elektronicznego, biura usług płatniczych oraz agenci rozliczeniowi;

firmy inwestycyjne i banki powiernicze;

zagraniczne osoby prawne prowadzące działalność maklerską w Polsce oraz towarowe domy maklerskie;

spółki prowadzące rynek regulowany - w zakresie, w jakim prowadzą platformę aukcyjną;

fundusze inwestycyjne i alternatywne spółki inwestycyjne;

zakłady ubezpieczeń;

pośredników ubezpieczeniowych;

Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych SA oraz spółkę, której zleci wykonywanie niektórych czynności z zakresu obrotu instrumentami finansowymi;

kantory i innych przedsiębiorców zajmujących się wymianą walut;

podmioty zajmujące się wymianą walut wirtualnych (np. bitcoinów);

notariuszy (w zakresie określonym w projekcie);

adwokatów, radców prawnych, prawników zagranicznych, doradców podatkowych (w zakresie określonym w projekcie);

biegłych rewidentów oraz doradców podatkowych w zakresie innych czynności doradztwa podatkowego niż wymienione powyżej;

przedsiębiorców zajmujących się m.in. tworzeniem nowych osób prawnych i zarządzaniem nimi;

podmioty zajmujące się usługowym prowadzeniem ksiąg rachunkowych;

operatorów pocztowych;

podmioty prowadzące działalność w zakresie gier losowych, zakładów wzajemnych, gier w karty i gier na automatach;

fundacje i stowarzyszenia przyjmujące lub dokonujące płatności na sumę powyżej 10 tys. euro (bez względu na to, czy w jednej czy kilku płatnościach);

przedsiębiorców przyjmujących zapłaty lub płacących za towary lub usługi na sumę powyżej 10 tys. euro (bez względu na to, czy w jednej, czy kilku płatnościach);

przedsiębiorców udostępniających skrzynki sejfowe;

instytucje pożyczkowe.

AGP

Ministerstwo Finansów liczy na to, że nowa procedura będzie bardziej skuteczna od dotychczas stosowanej przez banki (o tym, co mogą one dziś, piszemy na s. C5). W uzasadnieniu do projektowanych zmian odwołuje się do sprawozdania generalnego inspektora informacji finansowej (GIIF) za 2015 r., z którego wynikało, że na 339 blokad rachunków (wartość środków 161,8 mln zł) aż 307 było z inicjatywy GIIF (wartość środków 153,8 mln zł).

OPINIA EKSPERTA

Ministerstwo wyważa otwarte drzwi

@RY1@i02/2017/169/i02.2017.169.183000200.801.jpg@RY2@

Michał Antoniak doradca podatkowy

Ministerstwo Finansów pracuje nad nowymi regulacjami mającymi na celu uszczelnienie systemu podatkowego. Nie da się ukryć, że jest to cel szczytny. Należy jednak zwrócić uwagę, że w polskim systemie podatkowym już od wielu lat istnieją instytucje prawne, które nie są odpowiednio wykorzystywane przez organy kontroli. Ponadto pewne przepisy mające taki sam cel powstają na poziomie unijnym i wystarczy je odpowiednio wdrożyć do polskiego porządku prawnego.

Mam na myśli m.in. IV dyrektywę z 20 maja 2015 r. przeciwdziałającą praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML; Dz.Urz. UE z 2015 r. L 141, s. 73), która umożliwiłaby fiskusowi łatwiejsze korzystanie z istniejących i dość prostych mechanizmów pozwalających zadbać o prawidłowe określenie podstawy opodatkowania w Polsce. Chodzi np. o kontrole wymierzone w identyfikację stałych zakładów w Polsce należących do zagranicznych podmiotów, kwestionowanie zagranicznej rezydencji podatkowej podmiotów, które są w rzeczywistości zarządzane z Polski itd.

Warto zwrócić uwagę, że art. 3 ust. 4 lit. f dyrektywy wprost stwierdza, że "działalność przestępcza" obejmuje również "przestępstwa podatkowe". Te z kolei, zgodnie z art. 33 ust. 1 pkt a dyrektywy, powinny być notyfikowane przez podmioty zobowiązane (np. banki) do jednostek analityki finansowej (GIIF w Polsce) z własnej inicjatywy w drodze zgłoszeń. Nastąpiłoby to w przypadku podejrzenia, a nawet jedynie uzasadnionej podstawy do podejrzewania, że określone środki finansowe, niezależnie od kwoty, o jaką chodzi, są dochodami pochodzącymi z "działalności przestępczej" (a zatem również z przestępstw podatkowych).

Tym samym pojawia się pytanie, czy polskie banki prowadzące rachunki dla zagranicznych spółek ulokowanych w specyficznych jurysdykcjach znanych z niskiego opodatkowania (np. przypadek Panamy sprzed ok. roku) powinny uznać, że mają uzasadnione podejrzenie do twierdzenia, iż takie zagraniczne spółki mają w rzeczywistości zarząd w Polsce albo przynajmniej zakład? Skoro taka zasada jest przyjęta dla potrzeb przepisów w zakresie wymiany informacji podatkowych (które mają chronić podstawę opodatkowania państw innych niż Polska), wydaje się oczywiste, że takie reguły powinny też być przejęte w celu ochrony podstawy opodatkowania w naszym kraju. Organy po otrzymaniu tego rodzaju informacji mogłyby bowiem bardziej skutecznie wykorzystywać już istniejące proste mechanizmy przeciwdziałające uszczuplaniu podatków w Polsce.

Można uznać, że powyższy mechanizm powinien już obecnie funkcjonować w świetle istniejącej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i zwalczaniu międzynarodowego terroryzmu. W praktyce jednak, ze względu na dość ogólne przepisy, tak się nie działo. Co więcej, weryfikując nowy projekt ustawy na ten temat, wydaje się, że MF dalej nie chce wykorzystać tej możliwości i woli poświęcić czas na dalsze komplikowanie działalności. Takie działanie nie jest zrozumiałe, gdyż liczba sytuacji, które można uznać za stwarzające podstawę do uznania, że istnieje ryzyko bezprawnego uchylania się od opodatkowania, jest ogromna i dotyczy również skomplikowanych transakcji na rynku międzybankowym, które właśnie specjaliści z banków mogliby wykrywać.

Fiskus zbiera dane od firm, analizuje je i kontroluje

Organy mogą śledzić transakcje podatników na podstawie danych z ewidencji VAT przekazywanych co miesiąc w formie JPK. Od przyszłego roku do fiskusa mają spływać też informacje z paragonów, a niewykluczone, że również z kont bankowych, i to codziennie. Fiskus zyska też większą kontrolę nad VAT dzięki podzielonej płatności

Jednolity plik kontrolny zrewolucjonizował zbieranie danych przez organy podatkowe. Początkowo zamierzeniem Ministerstwa Finansów było ułatwienie klasycznych kontroli, kiedy fiskus przychodził do firmy. Kontrolerzy mieli zgrywać dane na swoje dyski, analizować je i wyciągać wnioski. Firmy miały przygotowywać dane w określonym formacie, aby urzędnicy nie mieli problemów z ich odczytaniem i analizą. Ostatecznie JPK ewoluował w comiesięczny obowiązek przekazywania danych z ewidencji VAT. Obecnie JPK_VAT muszą przekazywać małe, średnie i duże przedsiębiorstwa. Od 1 stycznia 2018 r. wymóg ten obejmie również mikroprzedsiębiorców.

Poza obowiązkowym JPK-VAT fiskus może również zażądać od podatników przekazania innych danych w formie JPK. Przykładowo chodzi o JPK_FA dla faktur, JPK_KR dla ksiąg rachunkowych, JPK_MAG dla ewidencji magazynowej czy JPK_WB dla wyciągów bankowych - Powinny one być przedkładane na żądanie urzędników fiskusa w trakcie czynności kontrolnych - wyjaśnia Przemysław Grzanka, starszy konsultant w PwC.

RAMKA 2

Jakie JPK trzeba składać, a jakich fiskus może zażądać

JPK_VAT (ewidencje) - trzeba składać do 25. dnia miesiąca po każdym kolejnym miesiącu

JPK_FA (faktury)

JPK_KR (księgi rachunkowe)

JPK_MAG (ewidencje magazynowe)

JPK_WB (wyciągi bankowe)

JPK PKPiR (podatkowa księga przychodów i rozchodów)

JPK EWP (ewidencja przychodów)

JPK_Paragon

JPK_WB (obowiązkowe)

Analiza danych

Dzięki JPK Ministerstwo Finansów zyskało znaczące możliwości automatycznego analizowania danych podatkowych - przyznaje Ernest Frankowski, partner w zespole Tax Management Consulting w Deloitte Doradztwo Podatkowe. Warto wobec tego spojrzeć na narzędzia, jakimi dysponuje fiskus do kontroli przedsiębiorców. - Najważniejszym z nich jest narzędzie wykorzystywane do weryfikacji nadsyłanych plików JPK_VAT ze składanymi deklaracjami VAT-7 - mówi Ernest Frankowski. W praktyce dane z JPK powinny zgadzać się z danymi wykazywanymi w deklaracji.

Ponadto ministerstwo wykorzystuje NIP kontrahentów do porównania kwot wykazywanych w plikach JPK_VAT z tymi, które są wykazywane przez kontrahentów. - W praktyce pozwala to także na identyfikację rozbieżności pomiędzy danymi u dostawcy i u nabywcy. Niekoniecznie jednak musi to oznaczać błędy w rozliczeniach u jednej ze stron. Wynik takiego testu wymaga szczegółowej analizy i zbadania - stwierdza Ernest Frankowski.

Przemysław Grzanka dodaje, że w przypadku danych przekazywanych w formie comiesięcznego JPK_VAT opracowane zostało narzędzie do automatycznej analizy i weryfikacji danych zawartych w JPK z danymi z deklaracji VAT oraz informacją VAT-UE, a także informacjami o podmiotach stanowiących potencjalne zagrożenie dla systemu podatkowego. Chodzi o ANALIZATOR_JPK. Narzędzie to przygotowała specjalna spółka ds. informatyzacji administracji podatkowej. Przekazała je do wykorzystania przez wyspecjalizowaną komórkę analityczną powołaną w ramach struktur Krajowej Administracji Skarbowej, tj. Centrum Analiz i Planowania Administracji Skarbowej w Izbie Administracji Skarbowej we Wrocławiu.

Jak tłumaczy Przemysław Grzanka, przy użyciu tego narzędzia i wykorzystaniu danych z repozytorium JPK_VAT (baza, do której trafiają dane z JPK przesyłanych przez przedsiębiorców) oraz danych z baz Krajowej Administracji Skarbowej generowane są raporty z zestawieniem niezgodności, m.in. co do:

kwot w plikach JPK_VAT i złożonych deklaracjach,

kwot transakcji wykazanych przez kontrahentów w plikach JPK_VAT,

przypadków uwzględniania w plikach JPK zakupu faktur VAT wystawionych przez podmioty, które na dzień wystawienia faktury nie posiadały statusu czynnego podatnika VAT.

Narzędzie to już funkcjonuje, co potwierdziło Ministerstwo Finansów w komunikacie z 6 lipca 2017 r. Poinformowało w nim o wynikach z weryfikacji JPK_VAT za kwiecień i maj 2017 r. Resort zapowiedział, że do podatników, u których zidentyfikowano przypadki niezgodności w przesłanych plikach, rozsyłane będą powiadomienia na ten temat w postaci e-maila z adresu jpk.analizy@ds.mofnet.gov.pl na adresy elektroniczne lub wiadomości SMS na numery telefonów, które wskazali w zgłoszeniach identyfikacyjnych lub aktualizacyjnych. Ministerstwo Finansów w komunikacie wskazało także, że takie działania będą realizowane cyklicznie w sytuacji wystąpienia niezgodności w przesyłanych plikach JPK, bez wcześniejszego zamieszczania kolejnych komunikatów o zamiarze ich podjęcia.

@RY1@i02/2017/169/i02.2017.169.183000200.802(c).jpg@RY2@

Szacunkowe skutki projektu dotyczącego STIR

Pomoże dokładna samokontrola danych

Jak w obliczu coraz bardziej wnikliwej kontroli fiskusa powinien postępować podatnik? Zdaniem Ernesta Frankowskiego najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest dokładna kontrola danych zawartych w plikach JPK_VAT przed ich wysyłką (testy danych zawartych w plikach JPK można zrobić za pomocą dostępnych na rynku wyspecjalizowanych narzędzi). Ponadto dobrym zabezpieczeniem przed błędami jest jednoczesne generowanie pliku JPK_VAT i deklaracji VAT oraz skorzystanie z narzędzi ułatwiających sprawdzenie plików JPK (a także danych źródłowych do nich).

Podatnicy powinni też reagować na niezgodności w plikach JPK_VAT wykryte przez ANALIZATOR_JPK. - Otrzymanie takiej informacji w formie e-maili lub wiadomości sms-owych na wczesnym etapie umożliwi podatnikom dokonanie we własnym zakresie weryfikacji zasadności stwierdzonych przez ANALIZATOR_JPK niezgodności i w razie potrzeby złożenie stosownych korekt deklaracji lub pliku JPK_VAT - mówi Przemysław Grzanka. Zwraca też uwagę, że jeżeli podatnik na podstawie informacji przekazanych od administracji podatkowej skoryguje deklarację VAT, to zachowuje prawo do niższych odsetek od zaległości podatkowych, gdyż taka korekta od strony formalnej nie jest efektem czynności sprawdzających. Inaczej będzie jednak w przypadku, gdy korekta deklaracji nastąpi na skutek pisma z urzędu skarbowego z informacją o wykrytych niezgodnościach w JPK_VAT w trakcie czynności sprawdzających. Wtedy podatnik nie może liczyć na obniżoną stawkę odsetek za zwłokę.

Ewidencje to za mało

W przyszłym roku ministerstwo chce dodatkowo wprowadzić dwa kolejne narzędzia JPK, dzięki którym będzie miało jeszcze pełniejsze informacje o działaniach podatników VAT. Chodzi o JPK obejmujący wyciągi bankowe oraz paragony. Jeśli chodzi o to pierwsze rozwiązanie, to MF przedstawiło projekt stosownej nowelizacji ordynacji podatkowej, ale do dziś nie zapadła ostateczna decyzja o jej wdrożeniu. Projekt wywołał bowiem wiele kontrowersji, związanych np. z uchyleniem części tajemnicy bankowej.

Zakładał bowiem obowiązek przesyłania codziennie kolejnego jednolitego pliku kontrolnego (JPK_WB) - z dobowymi wyciągami z rachunków. Miał on objąć wszystkie firmy, w tym prowadzone samodzielnie przez osoby fizyczne. Wyjątek miałby dotyczyć mikroprzedsiębiorców oraz jednostek publicznych. W praktyce dobowe wyciągi z rachunków przedsiębiorców miałyby przesyłać do szefa KAS banki i SKOK-i. Sami podatnicy mieli to robić tylko wtedy, gdy mają rachunek w banku posiadającym siedzibę lub oddział poza Polską.

Wyciągi miały być przekazywane do końca dnia następującego po każdej dobie, z wyłączeniem sobót i dni wolnych od pracy. Banki i SKOK-i miały je przekazywać do Krajowej Izby Rozliczeniowej, która miałaby je przetwarzać, a następnie przesyłać szefowi KAS.

Resort szacował, że tak kompleksowy system (JPK ewidencja VAT i JPK_WB) może zwiększyć wpływy z tytułu VAT o ok. 11,5 mld zł rocznie, choć w innym miejscu projektu wskazywał na dużo niższe wpływy, na poziomie ok. 2,5 mld zł. Kontrolując dane z rachunków bankowych, ministerstwo chciałoby ukrócić proceder posługiwania się pustymi fakturami oraz walczyć z karuzelami podatkowymi.

Projekt zakładał także, że urzędy skarbowe miałyby informować, iż podatnik nie złożył deklaracji, nie ujawnił w niej wszystkich danych lub nie zapłacił podatku. Resort finansów wyjaśniał, że miałoby to chronić uczciwe firmy przed oszustami.

Zdaniem Ernesta Frankowskiego wszelkie tego typu nowe wymogi wskazują, że najlepszą postawą podatników jest dbanie o jakość danych w firmowych systemach, ich właściwe weryfikowanie, uzgadnianie oraz testowanie przed ostatecznym przekazaniem wymaganych danych do organów podatkowych.

Split payment

Resort finansów chce również mocniej kontrolować VAT wpływający na konta bankowe, dlatego zaproponował wprowadzenie od 1 kwietnia 2018 r. mechanizmu podzielonej płatności (split payment). Jest to kolejne narzędzie, które ma ograniczyć czy wręcz wyeliminować oszustwa w VAT. W praktyce firma-sprzedawca będzie miała bowiem dwa konta: podstawowe i nowy rachunek VAT, na który nabywca będzie mógł przekazywać kwotę VAT. Jeśli więc płatność za towar wyniesie 123 zł, w tym 23 zł VAT, to nabywca będzie mógł przelać 100 zł na podstawowe konto przedsiębiorcy oraz 23 zł na konto VAT.

Środki wpływające na konto VAT będą własnością przedsiębiorcy, ale będzie on miał do nich ograniczony dostęp. Z tego konta będzie mógł przelać pieniądze na inne konto VAT należące do kontrahenta lub zapłacić VAT należny do urzędu skarbowego. Organy podatkowe nie będą miały dostępu do kont VAT. Podatnik, który zgromadzi na rachunku VAT znaczne środki, będzie mógł je przenieść na swoje podstawowe konto, służące do prowadzenia biznesu. W tym celu jednak będzie musiał złożyć wniosek do naczelnika urzędu skarbowego, a organ będzie miał 60 dni na wydanie postanowienia w tej sprawie.

W praktyce split payment będą mogli stosować wszyscy przedsiębiorcy - ma to być system dobrowolny. Jak wspomnieliśmy, o korzystaniu ze split payment będzie decydował nabywca, a nie sprzedawca. Kupujący nie będzie jednak rozdzielał zapłaty, ale będzie płacił jednym przelewem (tzw. dedykowany komunikat przelewu). Będzie musiał wskazać kwotę netto, która zostanie przelana na konto sprzedawcy, oraz kwotę podatku, która trafi na konto VAT sprzedawcy.

Fiskus proponuje też kilka zachęt do korzystania z nowego systemu. Nabywca, który wybierze podzieloną płatność, nie będzie narażony na sankcje VAT i nie będzie odpowiadał solidarnie ze sprzedawcą za niezapłacony podatek. Na dodatek uniknie podwyższonych odsetek za zwłokę, jeżeli powstanie u niego zaległość w VAT, a wykazany przez niego podatek naliczony będzie w 95 proc. wynikać z faktur zapłaconych w systemie split payment. Jeśli podatnik złoży wniosek o zwrot na rachunek VAT, a nie zwykły rachunek służący do prowadzenia biznesu, to otrzyma przelew w ciągu 25 dni, licząc od dnia złożenia deklaracji VAT. Naczelnik urzędu skarbowego nie będzie mógł tego terminu wydłużyć.

Zdaniem Ernesta Frankowskiego split payment powinien skierować uwagę podatników na podejście systemowe do rozliczeń podatkowych i przede wszystkim bezwzględne dbanie o jakość i uzgadnianie danych do tych rozliczeń służących.

Wykrywanie szybsze i coraz skuteczniejsze

Fiskus posiada już potężny arsenał, który pozwala na wykrywanie zaległości podatkowych, zwalczanie oszustw podatkowych oraz zwiększenie efektywności czynności kontrolnych

Do tego arsenału już dziś należy zaliczyć blokadę rachunków bankowych. Żądanie blokady może zgłosić prokurator na podstawie art. 106a prawa bankowego lub generalny inspektor informacji finansowej w trybie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Banki same, z własnej inicjatywy, mogą również zablokować rachunek, jeśli podejrzewają, że jego właściciel wykorzystuje go do przestępstw skarbowych.

Jak przyznaje Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy i partner w Accreo, blokada rachunku bankowego to instrument coraz częściej wykorzystywany przez organy skarbowe do zabezpieczania środków pieniężnych w związku z podejrzeniem popełnienia oszustwa. - O ile wcześniej można było mówić o powściągliwości przy nakładaniu tego środka, o tyle obecnie jest on częściej stosowany przy najmniejszych wątpliwościach co do legalności środków na rachunku - stwierdza Michał Roszkowski. W praktyce - dodaje - nagłe i trudne do wyjaśnienia przepływy pieniężne na duże kwoty budzą zainteresowanie organów i mogą sprowokować do blokady. - Pamiętać także trzeba, że ze względu na daleko idące skutki stosowania tego środka, z upadłością spółki włącznie, jego użycie musi być starannie uzasadnione. Wszelkie braki w tym zakresie podatnik musi wykorzystywać do zaskarżania blokady - radzi ekspert Accreo.

Pozyskiwanie informacji z banków

Jak dodaje Mikołaj Duda, doradca podatkowy z Mariański Group, planowane zmiany (o których pisaliśmy na początku artykułu) w przepisach mają pozwolić na natychmiastową blokadę rachunków bankowych. Tymczasem często zapominamy, że służby skarbowe mogą wykorzystywać przeciwko podatnikowi również inne środki techniczne pozwalające na sprawdzenie, kontrolę i blokowanie jego działalności. Jakie?

- W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę, że banki i inne instytucje finansowe mają już dziś obowiązek rejestrowania wszystkich transakcji przeprowadzanych na rachunkach bankowych, w przypadku gdy kwota transakcji przekracza równowartość 15 000 euro. Także wtedy, gdy jest ona przeprowadzana za pomocą więcej niż jednej operacji, gdy okoliczności wskazują, że są one ze sobą powiązane i zostały podzielone na operacje o mniejszej wartości - tłumaczy Mikołaj Duda. Informacje o zarejestrowanych transakcjach są przekazywane na bieżąco generalnemu inspektorowi informacji finansowej (który jest równocześnie szefem KAS) na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1049). - Podatnicy powinni więc być świadomi, że administracja skarbowa ma informacje o wszystkich transakcjach przekraczających powyższą kwotę - mówi Mikołaj Duda. Zwraca on również uwagę na inny limit, wynikający z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1829). Zgodnie z art. 22 tej ustawy przedsiębiorcy mają obowiązek dokonywać lub przyjmować płatności związane z wykonywaną działalnością za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy, w każdym przypadku gdy:

1) stroną transakcji, z której wynika płatność, jest inny przedsiębiorca oraz

2) jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza równowartość 15 000 zł.

Skutek tej regulacji, obowiązującej od 1 stycznia 2017 r., jest taki, że dokonanie płatności powyżej 15 tys. zł w formie gotówki pozbawia podatnika prawa do zaliczenia jej do kosztów uzyskania przychodów. Przedsiębiorcy są więc przymuszeni do dokonywania płatności w formie przelewu bankowego. Mało tego, jak mówi Mikołaj Duda, na bankach i SKOK-ach ciąży także obowiązek przekazywania szefowi KAS w wyznaczonych okresach sprawozdawczych informacji o założonych i zlikwidowanych rachunkach bankowych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (art. 82 ordynacji podatkowej).

WAŻNE

Banki mają obowiązek sporządzania i przekazywania informacji dotyczących podejrzanego w szczególności w zakresie posiadanych lub współposiadanych rachunków bankowych, liczby tych rachunków, obrotów i stanów tych rachunków, z podaniem wpływów, obciążeń rachunków i ich tytułów oraz odpowiednio ich nadawców i odbiorców.

Michał Potyrała, doradca podatkowy i menedżer w EY, zwraca też uwagę, że banki mają obowiązek sporządzania i przekazywania informacji dotyczących podejrzanego w szczególności w zakresie posiadanych lub współposiadanych rachunków bankowych, liczby tych rachunków, obrotów i stanów tych rachunków, z podaniem wpływów, obciążeń rachunków i ich tytułów oraz odpowiednio ich nadawców i odbiorców. Ponadto na pisemne żądanie fiskusa osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą mają obowiązek sporządzania i przekazywania informacji dotyczących innych podatników, tj. informacji o zdarzeniach wynikających ze stosunków cywilnoprawnych albo z prawa pracy, mogących mieć wpływ na powstanie obowiązku podatkowego lub wysokość zobowiązania podatkowego danego podatnika, z którymi zawarto umowę. - Takie uprawnienia pozwalają fiskusowi na zbieranie informacji o rozliczeniach podatnika jeszcze przed wszczęciem formalnego postępowania wobec samego podatnika - przyznaje Michał Potyrała.

@RY1@i02/2017/169/i02.2017.169.183000200.803(c).jpg@RY2@

Szacunkowe skutki wejścia w życie nowej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu

Nowe uprawnienia

Zbierane przez fiskusa dane - czy z JPK, czy z rachunków bankowych - pozwalają na lepsze typowanie podmiotów do kontroli. W tym roku (od 1 marca 2017 r.) fiskus dostał nowe, szersze uprawnienia do kontroli podatników, wprowadzone na podstawie ustawy o KAS.

- Chodzi o kontrolę celno-skarbową - wyjaśnia Michał Potyrała. Jak wskazuje, w przypadku tego rodzaju postępowania zasadą jest, że fiskus nie zawiadamia podatnika o rozpoczęciu czynności kontrolnych (co wcześniej było wyjątkiem). - Dodatkowo, już po wszczęciu kontroli celno-skarbowej, poza standardowym uprawnieniem do żądania akt czy wstępu do budynków kontrolowanego, funkcjonariusze są uprawnieni np. do przeszukania osób czy do kontroli przesyłek pocztowych - stwierdza ekspert. Mikołaj Duda precyzuje, że na podstawie ustawy o KAS służby skarbowe w celu zapobiegania przestępstwom skarbowym w ramach kontroli operacyjnej (art. 118 ustawy o KAS) mogą m.in.:

kontrolować przesyłki pocztowe,

kontrolować przekazy telekomunikacyjne, w tym świadczone drogą elektroniczną,

kontrolować billingi rozmów,

zakładać podsłuchy, rejestrować obraz,

uzyskiwać i utrwalać dane zawarte w systemach informatycznych.

Ekspert przyznaje, że to jedynie przykładowe środki przysługujące organom skarbowym.

Michał Roszkowski wyjaśnia, że pierwsze kontrole celno-skarbowe zostały już wszczęte i trwają. - Ze względu na dostępne środki i uprawnienia kontrolujących jest to najbardziej ingerencyjna forma kontroli - ocenia ekspert. Organy podatkowe mogą bowiem prowadzić również zwykłe kontrole i postępowania podatkowe. Najmniej inwazyjną formą kontroli są natomiast czynności sprawdzające.

Michał Roszkowski radzi, aby w toku kontroli celno-skarbowej nie pozostawiać nic przypadkowi i dokładnie sprawdzać, co jest od podatnika oczekiwane, na jakiej podstawie i co jest przekazywane kontrolującym.

Michał Potyrała zwraca jednak uwagę, że takich środków, jak wyżej wymienione, organy nie stosują z zasady do przeciętnego podatnika. - Niemniej jednak zdarza się również tak, że choć sam podatnik nie jest oszustem, to z uwagi na powiązania handlowe z nieuczciwym kontrahentem może zostać wrzucony do tego samego worka. Dlatego też warto pamiętać o prewencji, tj. w szczególności weryfikacji potencjalnych kontrahentów, zapewnieniu poprawności rozliczeń podatkowych - mówi ekspert EY. Dodaje, że jeśli działania podejmowane przez organ podatkowy byłyby uciążliwe, to zawsze podatnikowi zostają środki procesowe (takie jak np. odwołanie od decyzji o zabezpieczeniu, możliwość składania wyjaśnień w toku prowadzonych czynności czy wreszcie droga sądowa).

Zabezpieczenie zobowiązania

Obecnie organy częściej sięgają też po inny środek, czyli zabezpieczenie przyszłego zobowiązania podatkowego przed terminem płatności.

Na takie zabezpieczenie zobowiązania podatkowego pozwala organom art. 33 ordynacji podatkowej. Zgodnie z art. 33 par. 1 zobowiązanie podatkowe przed terminem płatności może być zabezpieczone na majątku podatnika, a w przypadku osób pozostających w związku małżeńskim także na majątku wspólnym, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że nie zostanie ono wykonane, a w szczególności:

gdy podatnik trwale nie uiszcza wymagalnych zobowiązań o charakterze publicznoprawnym, czyli nie płaci podatków lub

zbywa majątek.

Ordynacja przewiduje, że zabezpieczenia można dokonać również w toku postępowania podatkowego, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej, przed wydaniem decyzji:

1) ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego,

2) określającej wysokość zobowiązania podatkowego,

3) określającej wysokość zwrotu podatku.

- W praktyce dochodzi jednak do absurdalnych sytuacji, w których już samo przybliżone określenie zaległości podatkowej jest dla organu przesłanką do dokonania zabezpieczenia w ramach obawy, że nie będzie ono wykonane. Należy być wyczulonym na takie działania - podkreśla Michał Roszkowski. Zwraca też uwagę, że mimo iż katalog przesłanek do zastosowania tego środka jest otwarty, to uzasadnienie jego zastosowania musi być zgodne z istotą i celem tej instytucji, tj. organ ma uprawdopodobnić, że obawa jest zasadna.

Natychmiastowa wykonalność

Kolejnym środkiem, jakim dysponują organy podatkowe, jest nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji. Może ono być dokonane tylko wtedy, gdy występuje uprawdopodobniona obawa niewykonania zobowiązania i spełniona jest jedna z ustawowo wymienionych przesłanek. Jak wynika z art. 239b par. 1 ordynacji podatkowej, decyzji nieostatecznej może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy:

1) organ podatkowy posiada informacje, z których wynika, że wobec strony toczy się postępowanie egzekucyjne w zakresie innych należności pieniężnych lub

2) strona nie posiada majątku o wartości odpowiadającej wysokości zaległości podatkowej wraz z odsetkami za zwłokę, na którym można ustanowić hipotekę przymusową lub zastaw skarbowy, które korzystałyby z pierwszeństwa zaspokojenia, lub

3) strona dokonuje czynności polegających na zbywaniu majątku znacznej wartości, lub

4) okres do upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego jest krótszy niż 3 miesiące.

- Organy idą jednak na skróty i nierzadko skupiają się wyłącznie na jednym z tych warunków, lekceważąc pozostałe. Jest to widoczne przy bliskim terminie przedawnienia zobowiązania. Dla organów już sam ten fakt oznacza, że zobowiązanie nie będzie wykonane. Jest to błąd, który trzeba wykorzystywać w postępowaniu zażaleniowym i odwoławczym - stwierdza Michał Roszkowski.

Weryfikowanie zwrotów

Oszustwa w VAT doprowadziły też do modyfikacji zasad zwrotu podatku. Co do zasady zwrot powinien nastąpić w terminie 60 dni od złożenia wniosku przez podatnika. Fiskus musi jednak badać, czy zwrot jest zasadny. Może więc przedłużać termin zwrotu, o ile istnieją do tego podstawy. Obecnie przedłużenie zwrotu odbywa się nie tylko w związku z jego weryfikacją przez organy podatkowe w ramach określonych czynności kontrolnych, lecz także na żądanie szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuratora generalnego, a także komendanta głównego policji.

- Mogą oni zażądać zablokowania podatnikowi zwrotu VAT na czas nie dłuższy niż trzy miesiące, a urząd skarbowy musi je uwzględnić. Nie trzeba dodawać, że takie działanie może sparaliżować płynność finansową przedsiębiorstwa - mówi Mikołaj Duda. Ekspert radzi, aby podatnicy, którzy są np. ze względu na branżę szczególnie narażeni na nieświadome uwikłanie w przestępstwo związane z tzw. karuzelą podatkową, zachowali ostrożność w nawiązywaniu nowych kontaktów handlowych. Przede wszystkim nie powinni dokonywać transakcji bez sprawdzenia kontrahenta (zwłaszcza gdy cena towaru podejrzanie odbiega od ceny rynkowej, co może wiązać się z wyłudzeniem VAT na wcześniejszym etapie obrotu).

- Organy mogą także weryfikować cały łańcuch dostaw, a nie tylko bezpośrednich kontrahentów. W praktyce utrudnia to istotnie planowanie płynności finansowej spółki poprzez uwzględnianie zwrotu VAT, nie wiadomo bowiem, kiedy ostatecznie podatek zostanie zwrócony - dodaje Michał Roszkowski. Wskazuje on, że przy wydłużaniu terminu zwrotu VAT ważne jest pilnowanie, aby przedłużenie nie było fikcyjne, tylko uzasadnione. Organ ma obowiązek wskazać, dlaczego zwleka i co jeszcze będzie weryfikowane.

@RY1@i02/2017/169/i02.2017.169.183000200.101(c).jpg@RY2@

Łukasz Zalewski

lukasz.zalewski@infor.pl

@RY1@i02/2017/169/i02.2017.169.183000200.102(c).jpg@RY2@

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.