Czy dziesięć słów wystarczy?
T o dobrze, że fiskus ma złagodnieć. Że – jak pisaliśmy w DGP tydzień temu – „przymknie oko na spóźnienia” i „nie zawsze ściągnie cudzy d ług”. Oba rozwiązania to nowości, które mają się znaleźć w ordynacji podatkowej.
Jej projekt zakłada m.in. możliwość przywracania niektórych terminów zawitych, czyli takich, których dziś przywrócić w żaden sposób się nie da. Byłaby to spora ulga dla osób, które z przyczyn od siebie niezależnych przegapią termin złożenia np. wspólnego zeznania podatkowego z małżonkiem albo powiadomienia urzędu skarbowego o otrzymanej darowiźnie. Oczywiście będzie to wymagało udowodnienia, że podatnik faktycznie nie zawinił.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.