Nieważny kredyt, nieważna ulga
Frankowicz, który skorzystał z ulgi mieszkaniowej, spłacając swój kredyt, a następnie wygrał przed sądem powszechnym sprawę o unieważnienie umowy z bankiem, musi dopłacić PIT wraz z odsetkami nawet za kilka lat. Takie są skutki wykładni prezentowanej przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach indywidualnych. Fiskus tłumaczy, że unieważnioną umowę należy traktować tak, jakby nigdy nie została zawarta. Spłata kredytu, którego nie było, nie może zaś być uważana za „własny cel mieszkaniowy” i nie pozwala uniknąć PIT.
Eksperci nie zgadzają się z tym podejściem i przekonują, że frankowicze nie są bez szans, jeśli wejdą w spór sądowy ze skarbówką. ©℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.