Jeszcze raz o zaufaniu do organów podatkowych w kontekście ulgi meldunkowej
O zasadzie zaufania do organów podatkowych napisano już całe tomy, natomiast w praktyce nie przestają one zaskakiwać nie tylko podatników, lecz także doradców podatkowych.
Ciekawym zjawiskiem, które chciałbym w tym kontekście skomentować, są nieformalne porady urzędników skarbowych czy funkcjonariuszy celnych udzielane podatnikom. Urzędnik potrafi udzielić podatnikowi takiej informacji telefonicznie czy też podczas wizyty w urzędzie. Podatnik jest oczywiście wdzięczny za pomoc i najczęściej nie kwestionuje merytorycznej treści otrzymanej porady. A jest ona niestety często błędna, a co więcej, szkodliwa dla podatnika.
Takie sytuacje bardzo często przytrafiają się dużym podatnikom. Wiele sporów sądowych rozpoczyna się od rekomendacji urzędnika, którą firma przyjmuje w dobrej wierze, nie weryfikując jej poprawności. Jednak najbardziej rażące są tego typu sytuacje, kiedy dotykają osoby fizyczne i dotyczą zwykłych spraw życiowych.
Chociażby kwestia tzw. ulgi meldunkowej, tj. obowiązującego dla mieszkań nabytych w latach 2007 - 2008 zwolnienia podatkowego przy sprzedaży mieszkania. Zwracając się o poradę do urzędu skarbowego, dowiemy się, że aby móc zastosować ulgę, oboje małżonkowie powinni być zameldowani w lokalu, w przeciwnym razie przysługuje ona tylko jednemu z małżonków. Ba, niektóre urzędy nawet dzwonią do podatników, informując o tym fakcie.
Tyle tylko, że orzecznictwo sądowe jednoznacznie wskazuje, że zameldowanie jednego małżonka wystarczy, aby ulgę zastosować wobec obojga z nich. O tym urzędnicy oczywiście nie informują, a gdyby podatnik przypadkiem słyszał o takich orzeczeniach, radzą wystąpić o wiążącą interpretację do ministra finansów.
Oczywiście większość podatników o taką interpretację nie wystąpi i zapłaci podatek. Ci, którzy to zrobią, otrzymają interpretację negatywną, od której się nie odwołają, i również w ostatecznym rozrachunku zapłacą podatek. W ten sposób organy skarbowe pod pozorem udzielania informacji i realizacji zasady zaufania sprytnie omijają niekorzystne orzecznictwo sądów i przysparzają dodatkowych dochodów budżetowi. Ta historia powinna być przestrogą dla osób, które zbyt poważnie traktują zasadę zaufania do organów podatkowych.
Należy pamiętać, że w tego typu sytuacjach podatnicy - zarówno ci duzi, jak i ci mniejsi - mają wiele instrumentów, które pozwalają na zwalczanie niekorzystnych decyzji fiskusa i zmianę podjętych wcześniej decyzji. Przede wszystkim takim instrumentem jest oczywiście możliwość korekty deklaracji i złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Bardziej wątpliwe jest natomiast wyciągnięcie realnych konsekwencji wobec pracowników wprowadzających podatników w błąd, aczkolwiek tego także nie można wykluczyć.
Z drugiej strony należy oddać sprawiedliwość polskiej administracji skarbowej. Coraz częściej podatnik ma do czynienia z urzędnikami fachowymi, doskonale znającymi przepisy, którzy potrafią je interpretować i przekazać podatnikowi porady, które są dla niego cenne i pomocne. Nawet jednak w takich przypadkach lepiej jest zasugerować podatnikowi, aby rady urzędnika sprawdzał we własnym zakresie.
@RY1@i02/2010/198/i02.2010.198.086.002a.001.jpg@RY2@
Wojciech Krok, doradca podatkowy w Parulski & Wspólnicy
em
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu