Dziennik Gazeta Prawana logo

To zła kondycja firm obniżyła wpływy z podatku giełdowego

26 czerwca 2018

Podatek od dochodów z kapitałów pieniężnych w 2009 roku wyniósł 723 mln zł. W 2008 roku było to 1,1 mld zł. Powodem mogą być m.in. unikanie podatku Belki, a także zła kondycja finansowa firm.

O 14 tys. wzrosła liczba podatników, którzy w 2009 roku wykazali dochody z kapitałów pieniężnych (w 2009 roku było ich 257 tys.). Jednak dochód do opodatkowania był o połowę niższy w 2009 niż w 2008 roku. Podobnie jest z wpłaconym podatkiem.

Kapitały pieniężne są bardzo obszernym źródłem przychodów tworzących przedmiot opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Chociaż od pewnego czasu podatek od kapitałów pieniężnych, a ściślej, od dochodu z kapitałów pieniężnych, kojarzy się nam z podatkiem, który pobierany jest od odsetek od lokat bankowych, to katalog kapitałów pieniężnych podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym jest znacznie szerszy. Jacek Pyssa, ekspert z Instytutu Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, przypomina, że do tej kategorii zaliczamy wiele potencjalnych tytułów, które możemy sklasyfikować w trzech grupach: odsetki (od pożyczek, wkładów oszczędnościowych, środków na rachunkach bankowych, papierów wartościowych), dywidendy i inne przychody z udziału w zyskach osób prawnych oraz inne kapitały pieniężne (takie jak np. przychody z udziału w funduszach kapitałowych, przychody ze zbycia udziałów w spółkach kapitałowych oraz papierów wartościowych, przychody z tytułu członkostwa w pracowniczych programach emerytalnych czy przychody z odpłatnego zbycia pochodnych instrumentów finansowych).

Chociaż na rynku dostępnych jest wiele usług finansowych zaprojektowanych w celu uniknięcia opodatkowania tzw. podatkiem Belki, to zmniejszenie w 2009 r. sumy dochodów wykazanych przez podatników z kapitałów pieniężnych może mieć wiele innych powodów.

- Spadek dochodów mógł nastąpić np. w związku ze zmniejszeniem wartości dywidend wypłacanych wspólnikom przez spółki kapitałowe, zmniejszeniem wartości zbywanych udziałów, zmniejszeniem wartości zbywanych pochodnych instrumentów finansowych (takich jak np. opcje i kontrakty terminowe) - ocenia Jacek Pyssa.

Ekspert dodaje, że nie można też zapominać o rozliczaniu strat w obrocie papierami wartościowymi.

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.