Na przekazanie 1 procenta zostały trzy tygodnie
Do końca kwietnia prawie każdy płatnik może podjąć decyzję o przekazaniu 1 proc. swojego podatku dochodowego na rzecz organizacji pożytku publicznego. Niewykluczone, że w przyszłym roku ten limit wzrośnie do 2 proc.
Tegoroczny odpis na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP) wynosi 1 proc. podatku. Aby przekazać pieniądze na wskazany przez siebie cel, trzeba uwzględnić ten zamiar w rozliczeniu rocznym. W różnych formularzach należy to zrobić w innych polach:
● osoby rozliczające się w ramach PIT-37 (pracownicy) - wypełniają pozycje 124-129,
● przedsiębiorcy rozliczający się w ramach PIT-36 - wypełniają pozycje 305-310,
● przedsiębiorcy rozliczający się w ramach podatku liniowego (PIT-36L) - pozycje 105-110,
● inwestorzy giełdowi (PIT-38) - pozycje 58-63.
1 proc. mogli również odliczyć ryczałtowcy (PIT-28, pozycje 129-134), ale dla nich termin składania zeznania rocznego minął już 31 stycznia.
W zeznaniu trzeba wskazać organizację pożytku publicznego, której planujemy przekazać wsparcie. Może to być stowarzyszenie lub fundacja, znajdujące się na liście tego typu organizacji. Identyfikujemy je, podając nazwę i numer KRS. Przelewem pieniędzy zajmie się już nasz urząd skarbowy.
W rozliczeniu za 2009 rok można też wskazać szczegółowy cel wydania naszych pieniędzy, np. wsparcie kolejnego dziecka czy konkretnego projektu. W formularzu zeznania rocznego przeznaczony jest na to pole "Informacje uzupełniające". Organizacje nie mają jednak obowiązku wypełnienia tej sugestii - zgodnie z obowiązującym prawem sposób wydania pieniędzy musi być zgodny ze statutem i przepisami prawa.
1 procent mogą również przekazać emeryci, których rozlicza ZUS. Wystarczy samodzielnie złożyć zeznanie podatkowe (w oparciu o roczne rozliczenie, które przygotowuje ZUS - czyli PIT-40A), oczywiście przed upływem ustawowego terminu i pamietając o wskazaniu wybranej OPP.
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych rozważa podniesienie limitu kwoty, jaką możemy przekazać na rzecz OPP do dwóch procent. Komisja zajmowała się tą sprawą 3 marca i skierowała projekty nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego oraz ustawy o PIT do podkomisji.
Sposobów przekonywania podatników do przekazania 1 proc. podatku jest więcej niż organizacji pożytku publicznego. Co roku przybywa nie tylko chętnych do wsparcia fundacji i stowarzyszeń, ale także chętnych do skorzystania z tego wsparcia. Dlatego organizacje starają się informować o swoim statusie na wszelkie możliwe sposoby.
Ogłoszenia w mediach, spoty telewizyjne i radiowe - to najczęściej stosowane formy przekonania do wsparcia. Na te ostatnie mogą sobie pozwolić jedynie najbogatsze i najbardziej aktywne organizacje. Coraz chętniej OPP korzystają też z wykupienia licencji na umieszczenie na swojej stronie internetowej programu do wypełnienia PIT, w którym automatycznie wpisana jest nazwa organizacji i jej numer KRS.
Zresztą internet jest jednym z najchętniej wykorzystywanych obszarów promocji 1 proc. - zarówno własne witryny informacyjne, jak obecność w portalach społecznościowych czy mailing.
-Od lutego dostałem kilkadziesiąt przesyłek mailowych, w których namawiano mnie na przekazanie 1 proc. właśnie tej organizacji - mówi dziennikarz jednej z łódzkich redakcji.
Organizacje, które dysponują własną księgowością, często deklarują pomoc w wypełnieniu rozliczenia rocznego. Przy okazji oczywiście, jeśli wspomagani wyrażą na to zgodę, nie zapominają o zaznaczeniu odpowiedniej rubryki także przy 1 proc. Podobne akcje, tyle że w parafiach, prowadzą fundacje i stowarzyszenia związane z Kościołem. Ks. Stanisław Kaniewski niemal co tydzień jeździ na niedzielne Msze święte i zachęca do przekazywania 1 proc.
-Okazuje się, że to bardzo skuteczna metoda - można dotrzeć do wielu osób, które chętnie wesprą dobre dzieła - ocenia ks. Stanisław Kaniewski.
W Łodzi kilkanaście organizacji pożytku publicznego już rok temu postanowiło zewrzeć szyki i wspólnie starać się o odpis. "To właśnie małe, lokalne organizacje docierają z pomocą do najbardziej potrzebujących. To one wiedzą, że na Dąbrowie mieszka Agnieszka z autyzmem, która wymaga specjalistycznej rehabilitacji, najlepiej w przyjaznej, kolorowej szkole. Że w szpitalu na Spornej jest Oliwka, która musi mieć przeszczep szpiku i Pawełek, którego trzeba przyjąć do hospicjum. Że blisko Centralu mieszka rodzina, której sąd chce odebrać dzieci i należy..." - czytamy na stronie www.procentdlalodz.pl. Wspólne konferencje prasowe, gale i koncerty - tak potrafią współpracować organizacje, które przecież konkurują między sobą o 1 procent.
Łódzka Caritas postanowiła dotrzeć do swoich potencjalnych dobroczyńców za pośrednictwem ulotek.
-Ale są to nietypowe ulotki - wykonały je dzieci, które odwiedziły stoisko Caritas podczas obchodów Dnia Kobiet w Manufakturze - opowiada Tomasz Kopytowski z Caritas. Organizacja przygotowała szablon ze swoją nazwą i numerem KRS, a dzieci rysowały resztę. -Zrobię dwie, albo nawet trzy ulotki. A potem dam je mamie i jeszcze nie wiem komu - mówił Maja, która z zapałem zabierała się do ilustrowania kolejnej kartki papieru.
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.001.jpg@RY2@
Abp Władysław Ziółek, metropolita łódzki
metropolita łódzki
Przekazywałem, przekazuję i będę przekazywać. Widzę sens takiego wspierania dzieł, które potrzebują naszej pomocy - w tym wypadku finansowej. Gdyby nie było 1 procenta ze strony nas, Polaków, wiele dzieł nie mogłoby się rozwijać. Dobrym przykładem jest tutaj łódzki Dom Samotnej Matki, który dzięki szczodrości podatników, będzie miał nową siedzibę i będzie w stanie nadal rozwiązywać konkretne ludzkie problemy. Ja w ostatnich latach właśnie na ten cel przekazuję 1 procent swojego podatku.
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.002.jpg@RY2@
Bp Ireneusz Pękalski, sufragan łódzki
sufragan łódzki
Oczywiście oddaję swój jeden procent już od kilku lat - na budowę Domu Samotnej Matki. A organizacji, które warto wesprzeć są przecież tysiące - każdy może znaleźć odpowiednią. A wszystkich, którzy jeszcze tego nie czynią zachęcam do wypełnienia odpowiedniej rubryki w PIT. Przecież ten jeden procent, który przekażą, nie jest procentem straconym. Oni nie stracą, a ktoś zyska!
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.003.jpg@RY2@
Piotr Michnowski, szef firmy informatycznej
szef firmy informatycznej
Przekazujemy jeden procent od kiedy pojawiła się taka możliwość. Bardzo nam zależało na tym, żeby pieniądze, które idą do państwa, mogły zasilić jakieś dobre dzieło. A tych dobrych dzieł, zwłaszcza w obrębie działań podejmowanych przez Kościół, jest bardzo wiele. Co roku zatem najpierw szukamy takich organizacji i wspólnie z żoną ustalamy, którą z nich wesprzemy.
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.004.jpg@RY2@
Dariusz Kowalski, aktor
aktor
Przekazując 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego mam pewność, że te pieniądze na pewno będą dobrze wydane, że rzeczywiście trafią do potrzebujących, a nie na przykład na cele "reprezentacyjne". To jest naprawdę skuteczna forma pomocy - głupio i wstyd byłoby z niej nie skorzystać. Tym bardziej, że to naprawdę nic nie kosztuje. Te pieniądze i tak musielibyśmy oddać fiskusowi. Jedyny problem, to nadmiar potrzebujących... Kochani, to nie wybory, tu żaden głos się nie marnuje, żadna nasza decyzja nie rozpływa się w mętnej wodzie, tu każdy 1 proc. naprawdę pomaga, jest więc na wagę złota!
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.005.jpg@RY2@
Robert Michalak, lektor radiowy i telewizyjny
lektor radiowy i telewizyjny
Robię to od kiedy tylko można. Wychodzę z założenia, że każda, nawet najdrobniejsza kwota, która kumuluje się w tej ilości, może pomóc tym organizacjom. A wpisanie nazwy fundacji czy stowarzyszenia w kwestionariusz PIT zajmuje 30 sekund. Nie szkoda mi tego czasu. Więcej poświęcam na wybór organizacji, bo chcę, żeby te pieniądze naprawdę komuś pomogły.
@RY1@i02/2010/066/i02.2010.066.050.0001.006.jpg@RY2@
Ilona Pawlata, sekretarka w łódzkiej agencji adwokackiej
sekretarka w łódzkiej agencji adwokackiej
Przekazuję 1 proc. od momentu, w którym stało się to możliwe. Co roku na tę samą fundację, która zajmuje się dziećmi. Uważam, że jest to cel zawsze godny wsparcia. Tym bardziej, że sama mam dziecko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu