CFC nie zagrozi optymalizacji podatkowej sportowców
AGNIESZKA RZEPECKA Jeżeli spółka zagraniczna, do której wpływa wynagrodzenie za wykorzystanie praw do wizerunku piłkarza, zajmuje się ich ochroną, to oznacza, że prowadzi ona faktyczną działalność. Fiskus nie będzie miał podstaw do naliczenia podatku
Znani sportowcy często korzystają z optymalizacji podatkowej. Na czym ona polega?
Ich wynagrodzenie często dzieli się na dwa elementy: jeden dotyczy świadczonych usług sportowych, drugi - praw do wizerunku. Przykładowo jeżeli piłkarz podpisuje kontrakt z klubem sportowym, to otrzymuje pieniądze zarówno za to, że biega po boisku, jak i za to, że klub może sprzedawać np. koszulki z jego podobizną. Optymalizacja polega na tym, że prawa do wizerunku są wnoszone przez piłkarzy do spółek tworzonych w Estonii, Liechtensteinie czy na Cyprze. I to właśnie do tych podmiotów wpływa druga część wynagrodzenia wypłacanego przez klub. Model ten jest wykorzystywany w całej Europie, również w Polsce.
Za granicą takie wynagrodzenie jest niżej opodatkowane?
Tak, w Estonii podatek jest zerowy, w Liechtensteinie może wynosić zaledwie 1000 franków rocznie, na Cyprze 12,5 proc. (wcześniej 10 proc.). W Polsce obowiązują natomiast stawki: 18 proc. i 32 proc.
Dlaczego tylko część, a nie całość wynagrodzenia jest wypłacana sportowcom za pośrednictwem spółek zagranicznych?
Próbowano zoptymalizować opodatkowanie wynagrodzenia, które dotyczy samej usługi sportowej. Okazało się to jednak niemożliwe, bo sama spółka nie świadczy przecież usługi sportowej. Inaczej jest w przypadku praw do wizerunku.
W parlamencie kończą się prace nad opodatkowaniem w Polsce dochodów zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC - controlled foreign company). Czy skończy się też optymalizacja w zakresie opodatkowania wynagrodzeń sportowców?
Niekoniecznie. Przepisy o CFC nie będą miały zastosowania, gdy spółka będzie prowadzić rzeczywistą działalność gospodarczą. Uważam, że taki warunek będzie spełniony, jeżeli spółka, do której są wnoszone prawa do wizerunku, nie tylko pobiera wynagrodzenie za ich wykorzystanie, ale również rejestruje te prawa i zajmuje się ich ochroną. Przykładowo spółki podlegające prawu Guernsey chronią wizerunek piłkarzy ligi angielskiej. W takiej sytuacji nie można mówić, że jest to sztuczna struktura.
Ale czy nie stworzona po to, aby uniknąć wyższego opodatkowania? Czy taka optymalizacja będzie nadal możliwa w świetle klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, nad którą pracuje obecnie Ministerstwo Finansów?
Będzie to niemożliwe, jeżeli klauzula wejdzie w życie w obecnie proponowanym kształcie. Warto zauważyć, że wszędzie na świecie wyróżnia się dwie klauzule: anti-avoidance i anti-evision. W polskiej terminologii nie ma takiego rozróżnienia semantycznego. Można przyjąć, że anti-evision to klauzula obejścia prawa podatkowego, natomiast anti-avoidance dotyczy działań zgodnych z prawem, mimo że służących obniżeniu podatku.
Jak to wygląda w propozycji Ministerstwa Finansów?
Właściwie nie rozróżnia się tych dwóch sytuacji. To spowoduje, że każdą próbę obniżenia podatku będzie można zakwestionować. Uważam, że jest to niedopuszczalne, bo nikt nie powinien być narażony na sankcje za działanie zgodne z prawem. Propozycja resortu w obecnym kształcie może mieć trudności z obroną w Trybunale Konstytucyjnym.
W Wielkiej Brytanii funkcjonują zarówno przepisy o CFC, jak i klauzula przeciwko obejściu prawa. A mimo tego brytyjscy sportowcy korzystają z optymalizacji?
Tak. Robią to na przykład David Beckham czy Wayne Rooney. Oczywiście brytyjskie organy podatkowe też miały z tym problem, bo piłkarze chcieli, aby 80 proc. ich wynagrodzenia dotyczyło praw za wykorzystanie wizerunku. Tamtejszy fiskus miał wątpliwości, czy wizerunek jest ważniejszy od gry sportowca. Wraz z klubami sportowymi doszedł do porozumienia. Po pierwsze, prawa do wizerunku nie mogą stanowić więcej niż 20 proc. wynagrodzenia, po drugie musi on mieć faktycznie wartość dla klubu. Ten drugi warunek nie jest spełniony w przypadku trenerów.
@RY1@i02/2014/156/i02.2014.156.18300030c.802.jpg@RY2@
FOT. MAT. PRASOWE
Agnieszka Rzepecka, prezes OpusTrust
Rozmawiała Agnieszka Pokojska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu