Programy motywacyjne na cenzurowanym
Fiskus zapowiada koniec masowych optymalizacji z użyciem instrumentów pochodnych. Na pierwszy ogień pójdą prezesi i członkowie kadry zarządzającej
Programy motywacyjne to sztuczne dzielenie wynagrodzenia tylko po to, żeby zaoszczędzić na podatkach. Zarówno skarbówka, jak i resort finansów są zgodni, że taka praktyka to nic innego jak zwykła optymalizacja. I chcą im wypowiedzieć wojnę.
Na jednym froncie szykują się więc rewolucje w ustawach. Resort finansów przygotował już bowiem gruntowne zmiany w kwestii programów motywacyjnych. Chce m.in. wyłączyć uzyskiwane z nich przychody ze źródła "kapitały pieniężne". Przewiduje to art. 10 ust. 4 projektowanej nowelizacji ustaw o PIT, CIT i zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. W efekcie przychody te byłyby kwalifikowane już jako przychód ze stosunku pracy lub przychód z działalności wykonywanej osobiście czy też przychód z innych źródeł. Byłyby więc opodatkowane według skali podatkowej (18 i 32 proc.).
Choć zmiany miałyby dotyczyć przychodów osiąganych dopiero w przyszłym roku, to nie znaczy, że dziś menedżerowie mogą spać spokojnie. Już teraz ciężkie działa przeciwko nim wytacza Marian Banaś, szef Krajowej Administracji Skarbowej. Ostrzega on, że zastosowanie w tej sytuacji znajdzie klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania.
Skąd potrzeba sięgnięcia po tak radykalny środek? Jak wynika z komunikatu szefa KAS, w ostatnich miesiącach skarbówkę wręcz zalały wnioski o wydanie interpretacji indywidualnych, w których podatnicy pytają o zasady rozliczeń programów motywacyjnych. Przy czym - jak zauważa fiskus - w oczy rzuca się powtarzający się schemat.
Otóż przedsiębiorcy dzielą wypłaty dla swoich pracowników (zazwyczaj we wnioskach podają, że chodzi o wyselekcjonowanych członków kadry zarządczej, np. menedżerów) na dwa źródła. Pierwsze to wynagrodzenie zasadnicze, opodatkowane na zasadach ogólnych, czyli według 19- lub 32-proc. stawki - zależnie od osiągniętego progu dochodów w PIT.
Drugim strumieniem pieniędzy płynących do kieszeni kadry zarządzającej są zaś przychody z realizacji instrumentów pochodnych. A te z kolei są opodatkowane 19-proc. stawką podatku dochodowego (jako przychody z kapitałów pieniężnych i innych praw majątkowych).
W praktyce chodzi o sytuacje, gdy pracownicy otrzymują lub nabywają od pracodawcy prawo (zazwyczaj za symboliczną opłatą, np. 1 zł) do otrzymania w przyszłości określonej kwoty. Co do zasady takie potencjalne przysporzenie jest ograniczone wieloma warunkami, np. uzyskaniem określonych wskaźników finansowych (tj. osiągnięcie przez spółkę ustalonego zysku, obrotów itp.). Ma to - jak sugeruje nazwa - motywować wybranych pracowników do wytężonej pracy i osiągnięcia takich wyników, które skutkowałyby dla nich wypłatą dodatkowych środków.
Marian Banaś twierdzi wręcz, że urzędy mają do czynienia z całą serią profesjonalnie zredagowanych bliźniaczych wniosków. To zaś zakrawa już na próbę masowej optymalizacji, z którą trzeba walczyć.
Część ekspertów przyklaskuje szefowi KAS. Ich zdaniem ma on po części rację z uwagi na działania samych pracodawców. Otóż tak ustalają oni warunki programów motywacyjnych, że ich spełnienie i otrzymanie dodatkowego wynagrodzenia nie wymaga od zainteresowanych de facto żadnego specjalnego wysiłku.
Jednak są i tacy, którzy kwestionują ten kierunek działań fiskusa. Uważają, że szef KAS, grożąc podatnikom klauzulą, posuwa się zbyt daleko. Po pierwsze dlatego, że w polskim prawie istnieje swoboda kształtowania umów, co oznacza, że pracodawca ma prawo ustanowić dodatkowy, odrębny od stosunku pracy stosunek prawny i wypłacać na jego podstawie pieniądze. Po drugie, zdaniem części ekspertów niesłuszne jest twierdzenie, jakoby program motywacyjny był formą wynagrodzenia za pracę. - Jego uczestnicy nie dostają w końcu pieniędzy za samo bierne uczestnictwo w nim. Muszą bowiem przyczynić się swoją pracą do osiągnięcia określonych wyników. W przeciwnym razie przyznany im instrument pochodny nie może być w ogóle uznany za jakiekolwiek przysporzenie - tłumaczą. ⒸⓅ
Jakub Pawłowski
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu