Ład się posypał. Będzie przebudowa
Na Polskim Ładzie nie zyskuje ani kosmetyczka, ani kucharz, ani pracownik ochrony. Najlepszym dowodem na to są zapowiedzi premiera Morawieckiego
Podczas piątkowej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki oznajmił, że jeśli ktoś o przychodach do 12 800 zł straciłby na Polskim Ładzie w porównaniu z 2021 r., to po rozliczeniu rocznym fiskus zwróci mu różnicę. Rząd zorientował się bowiem, że problem z Polskim Ładem nie dotyczy tylko stycznia ani lutego br. Dlatego nie ma już mowy o doraźnych działaniach, takich jak przesunięcie poboru zaliczki na PIT na drugą połowę roku, gdy pracownikom, zleceniobiorcom i emerytom w końcu (może) by się polepszyło. Temu służyło rozporządzenie wydane naprędce przez ministra finansów 7 stycznia br.
Teraz premier Morawiecki zapowiedział systemowe korekty. Przede wszystkim mają dotyczyć ulgi dla klasy średniej, bo to ona miała głównie zrekompensować skutki zmian w składce zdrowotnej (brak możliwości jej odliczenia od podatku). Ulgą mają zostać objęci emeryci, renciści i zleceniobiorcy o przychodach do 12 800 zł. Ale też – jak zadeklarował premier – nauczyciele akademiccy, którzy mają 50-proc. koszty uzyskania przychodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.