Wyścig fiskusa po dawne długi
Kto nie spłacał kredytu, czekając na jego przedawnienie, musi zapłacić z uzyskanej korzyści podatek. Skarbówka stawia sprawę jasno: skoro wierzyciel nie może już wyegzekwować zobowiązania, to dłużnik na tym zyskał i PIT się należy. Zgadzają się z tym także sądy administracyjne w najnowszych wyrokach. Problem nie dotyczy przedsiębiorców, bo z przepisów wprost wynika, że przedawnione zobowiązania są dla nich przychodem. Może być natomiast zaskoczeniem dla zwykłych kredytobiorców, zaciągających prywatne pożyczki lub niespłacających innych swoich zobowiązań. ⒸⓅ B2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu