Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

50-proc. koszty - jedni dostaną więcej, inni nie skorzystają w ogóle

3 lipca 2018

Nowelizacja ustawy o PIT, która weszła w życie 1 stycznia, dwukrotnie podwyższyła limit 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. Jednocześnie wprowadziła katalog zawodów, którym ta preferencja podatkowa przysługuje. Część osób korzystających z niej do końca 2017 r. może zapłacić większy podatek w tym roku. Może to być odczuwalne już w lutym, gdy otrzymają one mniejszą wypłatę (pracodawca będzie musiał pobrać wyższą zaliczkę podatku za styczeń). W naszym poradniku wyjaśniamy szczegółowo, kogo dotyczą zmiany - kto na nich skorzysta, a kto straci i ile.

Nowelizacja wprowadziła dwie istotne zmiany w zakresie 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. Pierwsza, korzystna dla podatników, to podwyższenie dotychczasowego limitu takich kosztów - z 42 764 zł do 85 528 zł rocznie. Druga, niekorzystna, to wprowadzenie katalogu podatników, którzy mogą stosować 50-proc. koszty. - Znowelizowane przepisy budzą duże trudności interpretacyjne przy ustalaniu, którzy z twórców będą mieć prawo do rozpoznawania takich kosztów od 1 stycznia 2018 r. - przyznaje Tomasz Kret, młodszy menedżer w PwC. Dodaje, że trudności wynikają z niedbałości legislacyjnej ustawodawcy, co jest trudne do zaakceptowania oraz krótkiego vacatio legis. - To dodatkowo utrudniło płatnikom i podatnikom dostosowanie się do możliwego wzrostu obciążeń podatkowych - przyznaje ekspert.

Przypomnijmy, że do końca 2017 r. przepisy ustawy o PIT (art. 22 ust. 9 pkt 3) pozwalały na stosowanie 50-proc. kosztów do przychodów uzyskanych z korzystania lub rozporządzania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych. - Ustawa podatkowa nie zawierała dodatkowych regulacji w tym zakresie, co powodowało, że w praktyce do stosowania podwyższonych kosztów wystarczające było stworzenie utworu (w rozumieniu przepisów prawa autorskiego) i uzyskanie określonego przychodu z tytułu skorzystania przez twórcę z praw do utworu lub rozporządzenia nimi - mówi Tomasz Kret. Co może być utworem? Definicja jest bardzo szeroka - są nim zarówno książki, artykuły dziennikarskie, jak i programy komputerowe, analizy, strategie.

Nowelizacja ustawy o PIT wprowadziła od 1 stycznia 2018 r. do art. 22 nowy ust. 9b. Zawęża on zakres działalności pozwalającej na zastosowanie 50-proc. kosztów. - Nadal podstawowym warunkiem będzie stworzenie utworu i uzyskanie przychodu z tytułu praw autorskich do niego, ale - dodatkowo - przychód ten będzie musiał być uzyskany z tytułu określonego w przepisie rodzaju działalności - wyjaśnia Michał Kowalczyk, konsultant w PwC.

Chodzi o działalność (art. 22 ust. 9b):

twórczą w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury krajobrazu, urbanistyki, literatury pięknej, sztuk plastycznych, muzyki, fotografiki, twórczości audiowizualnej, programów komputerowych, choreografii, lutnictwa artystycznego, sztuki ludowej oraz dziennikarstwa;

badawczo-rozwojową oraz naukowo-dydaktyczną;

artystyczną w dziedzinie sztuki aktorskiej i estradowej, reżyserii teatralnej i estradowej, sztuki tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki, instrumentalistyki, kostiumografii, scenografii;

w dziedzinie produkcji audiowizualnej reżyserów, scenarzystów, operatorów obrazu i dźwięku,

publicystyczną.

- Nowelizacja powoduje więc, że część uprawnionych dotąd do stosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodów utraciła to prawo - wyjaśnia Michał Kowalczyk.

Natomiast dla wszystkich twórców oraz płatników, którzy wypłacają im wynagrodzenie z tytułu korzystania lub rozporządzania prawami autorskimi, nowe prawo oznacza konieczność przeanalizowania, czy wynagrodzenie należne jest twórcy za działalność należącą do katalogu określonego przez ustawodawcę.

- Jego interpretacja nie jest zadaniem łatwym ze względu na użycie pojęć nieposiadających jednoznacznej definicji (z wyjątkiem działalności badawczo-rozwojowej zdefiniowanej w ustawach o podatkach dochodowych). Niejednoznaczność nowego przepisu zostanie zapewne w przyszłości ograniczona w drodze praktyki, np. w trybie udzielania interpretacji indywidualnych, ale obecnie jest ona źródłem poważnych kontrowersji - przyznaje Tomasz Kret. Dodaje, że setki pracodawców w Polsce poszukują obecnie odpowiedzi na pytanie, czy mogą dalej stosować 50-proc. koszty przy obliczaniu zaliczek na podatek dochodowy od wynagrodzeń swoich pracowników. Utrata tej korzyści, będącej niemal standardem w niektórych zawodach, może bowiem spowodować dużą presję pracowników na wzrost wynagrodzeń, a to postawi pracodawców w bardzo trudnej sytuacji na już trudnym rynku pracy.

Znowelizowane przepisy budzą duże trudności interpretacyjne przy ustalaniu, którzy z twórców będą mieć prawo do rozpoznawania takich kosztów od 1 stycznia 2018 r.

Dodatek przygotował Łukasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.