Będą niższe daniny, a księgowych już rozbolały głowy
Podatkowe oferty z piątki PiS dają korzyści pracownikom, ale wymagają dostosowań ze strony firm
Propozycje ustaw podatkowych powinniśmy poznać w ciągu kilku dni. Trwają nad nimi prace w resorcie finansów i KPRM. Rząd musi rozwiązać kilka problemów.
Główny polega na tym, że PIT jest podatkiem rozliczanym rocznie. ‒ Jedynym logicznym rozwiązaniem jest to, by nowe rozwiązania, nawet jeśli wejdą w życie pod koniec roku, odnosiły się do całego roku podatkowego – mówi Grzegorz Ogórek, starszy menedżer z PwC.
Sprzeczne z konstrukcją podatku byłoby rozwiązanie, które zmniejszałoby PIT czy podwyższało koszty uzyskania przychodu tylko w ostatnich miesiącach tego roku. ‒ Nie ma czegoś takiego jak zwolnienie z podatku za określone miesiące. PIT jest rozliczany nie miesięcznie, lecz rocznie. To powodowałoby dyskryminację niektórych podatników – podkreśla Bartosz Mazur, doradca podatkowy z Gekko Taxens.
Dlaczego? Wyobraźmy sobie dwóch 20-latków zatrudnionych na trzymiesięczny staż za minimalne wynagrodzenie: jeden pracuje na początku tego roku, a drugi w ostatnim kwartale. Gdyby nowe rozwiązania działały tylko w końcówce roku, obaj mieliby identyczny dochód, ale jeden zapłaciłby obecną stawkę PIT, a drugi ani grosza podatku. Podobne przykłady można odnieść do działania wyższych kosztów przychodu czy stawki PIT 17 proc.
‒ Takie rozwiązanie naruszałoby zasadę równości i groziłoby dyskryminacją podatników ‒ mówi konstytucjonalista Marek Chmaj.
Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie nowych przepisów nawet w końcówce roku, ale odniesienie ich do rocznego rozliczenia PIT. W takim przypadku rząd powinien np. wprowadzić przejściowe progi podatkowe w PIT dla 2019 r.: i 17 proc. Na przykład biorące pod uwagę trzymiesięczne przeciętne wynagrodzenie. To skomplikowałoby system, ale gwarantowałoby równe traktowanie podatników.
Bez względu na to, jakie wyjście wybierze rząd, nowe rozwiązania dadzą korzyści podatnikom, a skomplikują życie księgowym i płatnikom, czyli pracodawcom. Problematyczne będzie samo płacenie zaliczek. Pod koniec roku trzeba będzie zmieniać systemy księgowe, by uwzględniły nowe stawki.
I najważniejsza sprawa – jak podatnik ma się rozliczyć, wypełniając roczną deklarację? Którą stawkę uwzględniać? Jeśli 17-proc., to jak traktować zaliczki odprowadzane do urzędu skarbowego przez pracodawcę w tych miesiącach, kiedy PIT wynosił 18 proc.? Czy będzie to nadpłata, którą urząd zwróci po rocznym rozliczeniu? A może trzeba będzie składać dwie deklaracje, jedną za okres obowiązywania starych stawek, drugą za czas, gdy już działała stawka obniżona?
Wprowadzenie nowych rozwiązań w PIT będzie wymagało trwałego dostosowania po stronie firm. – Firmy muszą przygotować swoje działy kadr i księgowości do monitorowania karier pracowników, by wiedziały, kiedy przestać płacić za nich PIT, ale także kiedy skończą 26 lat, by zacząć płacić – podkreśla Bartosz Mazur, doradca podatkowy z Gekko Taxens.
Rozstrzygnięcie, kiedy zmiany w podatkach mają zacząć obowiązywać, jest też kluczowe z punktu widzenia budżetu państwa. Samo podwojenie kosztów uzyskania przychodów może oznaczać ubytek w dochodach w ciągu roku rzędu 2,5 mld zł. Jak kosztowne będzie obniżenie stawek, tego jeszcze Ministerstwo Finansów nie ujawnia. Ale w debacie poświęconej piątce Kaczyńskiego eksperci szacowali łączny roczny koszt obniżenia stawki PIT do 17 proc. dla wszystkich, podwojenia kosztów i wprowadzenia zerowego podatku dla osób poniżej 26. roku życia na ok. 10 mld zł.
Zakładając, że te rozwiązania działałyby tylko przez jeden kwartał w tym roku, można przyjąć, że uszczupliłoby to tegoroczne wpływy do państwowej kasy o ok. 2,5‒3 mld zł. Ale przyjęcie wariantu, w którym od października działałby tylko zerowy PIT dla młodych, zdjęłoby z Ministerstwa Finansów presję poszukiwania dodatkowych kilku miliardów już w tym roku. Najpoważniejszym wydatkiem ma być rozszerzenie programu 500 plus na każde pierwsze dziecko. Całoroczny koszt to według Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny i pracy, ok. 20 mld zł. Co oznacza, że już w 2019 r. MF musi znaleźć na ten cel ok. 10 mld zł. ©℗
Ile państwo zbiera z podatku PIT
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu