Dziennik Gazeta Prawana logo

Różnica w poręczeniach to nieodpłatne świadczenie

4 sierpnia 2019

Jeśli podmioty powiązane udzielają sobie poręczeń na nierówne kwoty, to ten, który udzielił poręczenia o niższej wartości, musi zapłacić podatek od różnicy – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Dwie spółki powiązane zawarły umowy kredytowe z bankami. Każda z nich nieodpłatnie poręczyła kredyt drugiej, przy czym kwoty poręczeń miały różną wartość. Spółka, która udzieliła poręczenia w niższej kwocie, zapytała fiskusa, czy ma przychód z nieodpłatnych świadczeń. Sama twierdziła, że nie i powoływała się przy tym na interpretację ogólną Ministra Finansów z 27 kwietnia 2012 r. (nr DD5/033/2/DZQ/2012/DD-134) dotyczącą przychodu z nieodpłatnych świadczeń w sytuacji udzielenia przez wspólnika spółki kapitałowej nieodpłatnego poręczenia w celu zabezpieczenia kredytu zaciągniętego przez tę spółkę. Wynika z niej, że jedną z głównych przesłanek uznania świadczenia za nieodpłatne jest brak świadczenia wzajemnego ze strony podmiotu otrzymującego. W tym przypadku jednak – na co wskazała spółka – świadczenie wzajemne było, bo obie firmy udzieliły sobie poręczeń.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu nie zgodził się z tymi argumentami. Odwołał się do art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT. Przepis ten mówi, że przychodem są zarówno świadczenia nieodpłatne, jak i częściowo odpłatne. Na tej podstawie uznał, że u spółki, która udzieliła poręczenia na niższą, kwotę powstaje przychód. Tego samego zdania był WSA w Poznaniu. Stwierdził, że wartość udzielonych wzajemnie poręczeń przez podmioty powiązane ma istotne znaczenie. Skoro nie jest ona równoważna to znaczy, że jeden z podmiotów nie spełnił świadczenia ekwiwalentnego w stosunku do drugiego. Różnica jest przychodem. Nie wystąpiłby on tylko wówczas, gdyby kwoty poręczeń były równe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.