Przepisy dotyczące limitowania kosztów przy zakupie usług niematerialnych niepotrzebnie angażują podatników i sądy
Jarosław Józefowski: Problemy związane z interpretacją tych regulacji znacząco przewyższają korzyści, do których w zasadzie można zaliczyć wyłącznie zwiększenie wpływów budżetowych
fot. Wojtek Lesiak/Materiały prasowe
Jarosław Józefowski radca prawny w Enodo Advisors
Czy narzucony podmiotom powiązanym limit w zaliczaniu do kosztów wydatków na usługi niematerialne jest wystarczający?
Moim zdaniem limit jest za niski, chociaż i tak jest on wyższy od pierwotnie planowanego. Przypomnę tylko, że początkowo zakładano, iż wynosił on będzie 1,2 mln zł bez kwoty de minimis. Ostatecznie stanęło na 5 proc. EBIDTA. Moim zdaniem to za mało. Co ciekawe, takie samo zdanie wydawał się mieć jeszcze niedawno minister finansów. Krótko po wprowadzeniu art. 15e ustawy o CIT został opublikowany projekt zakładający podniesienie limitu do 10 proc. EBITDA od 2019 r., lecz z niewiadomych przyczyn z podwyższenia zrezygnowano. Uważam jednak, że to nie wysokość limitu jest podstawowym problemem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.