Dziennik Gazeta Prawana logo

Instrumenty pochodne są kłopotliwe dla firm

24 czerwca 2010

Nieprecyzyjne określenie instrumentów pochodnych w przepisach podatkowych powoduje, że firmy zawierające umowy z bankami lub brokerami nie wiedzą, kiedy powstaje przychód.

Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych definiuje instrumenty pochodne jako prawa majątkowe, których cena zależy bezpośrednio lub pośrednio od ceny towarów, walut obcych, waluty polskiej, złota dewizowego, platyny dewizowej lub papierów wartościowych albo od wysokości stóp procentowych lub indeksów, a w szczególności opcji i kontraktów terminowych. Można się zastanawiać, dlaczego definicja instrumentów pochodnych nie znajduje się w słowniczku określonym w art. 4a ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 54, poz. 654 z późn. zm.). W ocenie Andrzeja Paczuskiego, doradcy podatkowego w kancelarii Paczuski & Taudul, nawet definicja przyjęta w dalszej części ustawy nie oddaje natury i specyfiki kontraktu terminowego czy opcji. Z całą pewnością definicja nie uwzględnia nowych konstrukcji finansowych, obecnie dostępnych na rynku instrumentów pochodnych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.