Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Certyfikat rezydencji podatkowej umożliwia zwolnienie polskiego płatnika z poboru podatku

4 lipca 2011

Dokumentem urzędowym, który potwierdza siedzibę danego podatnika dla celów podatkowych, jest certyfikat rezydencji. Niekiedy posiadanie certyfikatu rezydencji zagranicznego kontrahenta jest konieczne, by zwolnić polskiego płatnika z obowiązku odprowadzenia podatku od wypłat dokonywanych na rzecz takiego kontrahenta

Kwestię wystawienia certyfikatu oraz jego treści zwykle regulują przepisy wewnętrznego prawa podatkowego kraju, w którym siedzibę ma kontrahent. Jaki dokument, zgodnie z polskimi przepisami ustaw podatkowych, może być zatem uznany za certyfikat rezydencji?

Zgodnie z art. 306l Ordynacji podatkowej, organ podatkowy na wniosek podatnika wydaje zaświadczenie o jego miejscu zamieszkania lub siedzibie dla celów podatkowych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (certyfikat rezydencji). Jak podkreśla Jarosław Żemantowski, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy, stosownie do art. 4a pkt 12 ustawy o CIT, certyfikatem rezydencji jest zaświadczenie o miejscu siedziby podatnika dla celów podatkowych wydane przez właściwy organ administracji podatkowej państwa miejsca siedziby podatnika. Regulacje zawarte w Ordynacji podatkowej stanowią podstawę do wystawienia certyfikatu rezydencji przez polskie organy podatkowe.

- Ustawa o CIT definiuje natomiast jedynie podstawowe pojęcie certyfikatu rezydencji, nie wskazując jednak szczegółowo, jaką treść powinien zawierać certyfikat rezydencji, ani w jakim trybie powinien zostać uzyskany - zauważa Jarosław Żemantowski.

Ekspert dodaje, że ze wskazanych przepisów wynika, iż certyfikat rezydencji jest zaświadczeniem. W doktrynie wskazuje się, że pod pojęciem zaświadczenia należy rozumieć urzędowy dokument, wydany przez właściwy organ administracji publicznej, potwierdzający określone fakty lub stan prawny. W rozpatrywanym wypadku zaświadczenie potwierdza miejsce siedziby podatnika dla celów podatkowych. Podkreślić należy, że zaświadczenie dokumentuje wyłącznie stan przeszły i teraźniejszy.

- Oznacza to, że certyfikat rezydencji nie może być wystawiony "na przyszłość", czyli określać rezydencję podatkową w dacie późniejszej niż wystawienie certyfikatu - tłumaczy Jarosław Żemantowski.

Certyfikat rezydencji powinien być wystawiony przez organ upoważniony do wystawienia takiego zaświadczenia na podstawie przepisów państwa, w którym podmiot ubiega się o certyfikat. Przepisy Ordynacji podatkowej regulują bowiem wyłącznie tryb wydawania certyfikatów podatnikom podlegającym polskiej jurysdykcji podatkowej, z uwagi na miejsce ich siedziby w kraju.

Polskie organy podatkowe przyjmują, że co do zasady konieczne jest posiadanie papierowego oryginału wystawionego certyfikatu rezydencji albo jego kopii poświadczonej notarialnie. Niemniej jednak - jak dodaje Jarosław Żemantowski - w szczególnych sytuacjach wystarczający jest certyfikat otrzymany drogą elektroniczną. Przykładowo, w indywidualnej interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 22 listopada 2010 r. (nr IPPB5/423-571/10-3/AM) wskazano, że jeżeli nie można dostarczyć certyfikatu rezydencji w postaci oryginału papierowego dokumentu ze względu na to, że w praktyce w danym kraju ich wydawanie zostało zastąpione udostępnianiem dokumentu w wersji elektronicznej dostępnej na oficjalnej stronie internetowej, należy uznać, że w świetle przepisów ustawy o CIT i Ordynacji podatkowej forma ta będzie wystarczająca dla celów udowodnienia miejsca zamieszkania lub siedziby podatnika.

- Należy pamiętać, że zwykle organ wyda zaświadczenie w języku obowiązującym w danym państwie. W przypadku kontroli konieczne zatem będzie dokonanie tłumaczenia przysięgłego danego dokumentu - podpowiada Jarosław Żemantowski.

Jednocześnie podkreśla, że samo tłumaczenie, bez posiadanego oryginału certyfikatu, nie będzie uznane za certyfikat rezydencji. Stanowisko takie wyrażono w wyroku WSA w Gdańsku z 12 marca 2009 r. (sygn. akt I SA/Gd 786/08, orzeczenie prawomocne). Zdaniem sądu skoro certyfikat rezydencji jest dokumentem urzędowym, to tylko oryginał certyfikatu rezydencji bądź jego notarialnie potwierdzony odpis mogą stanowić dowód jego istnienia. Takim dowodem nie będzie zatem samo tłumaczenie certyfikatu rezydencji.

Organy podatkowe danego państwa przez wydanie certyfikatu wskazują rezydencję podatkową podatnika. Jarosław Żemantowski zwraca uwagę, że wzór certyfikatu rezydencji wydawanego przez polskie organy podatkowe zawiera stwierdzenie: X (podmiot zainteresowany) ma siedzibę w Polsce (szczegółowe dane) i podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w rozumieniu umowy między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Y (umawiające się państwo) w sprawie unikania podwójnego opodatkowania.

Wydaje się, że zagraniczne certyfikaty, aby było je można uznać za certyfikaty rezydencji, powinny również zawierać podobną formułę. Jarosław Żemantowski podkreśla, że krajowe przepisy nie mogą regulować kwestii wydawania certyfikatów przez organy podatkowe innych rezydencji podatkowych, jednak istotą certyfikatu rezydencji jest przesądzenie o rezydencji podatkowej danego podmiotu. Stąd też konieczne jest zawarcie w takim certyfikacie jasnej informacji o miejscu rezydencji podatkowej. Stanowisko to zostało również wyrażone w indywidualnej interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 19 grudnia 2007 r. (nr ITPB3/423-84/07/MK). Zgodnie z powołaną interpretacją, certyfikat rezydencji ma dla celów podatkowych potwierdzić siedzibę podatnika, jest więc formą dokumentowania stanu faktycznego. Dokument ten ma potwierdzać, w którym państwie podatnik, o którym mowa w art. 3 ust. 2 ustawy o CIT, nieposiadający siedziby na terytorium RP, a uzyskujący dochody ze źródeł położonych na terytorium RP, posiada rezydencję podatkową, tj. w którym państwie podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (jest opodatkowany z każdego źródła dochodu wskazanego przez to państwo, niezależnie od miejsca położenia źródła tego dochodu).

- Dokument, który ma być uznany za certyfikat rezydencji, nie musi zatem spełnić wygórowanych wymagań - ocenia Jarosław Żemantowski.

Jednak - jak podkreśla ekspert - w praktyce bardzo często zdarza się, że kontrahenci jako certyfikat rezydencji przedstawiają dokument wskazujący jedynie siedzibę spółki czy potwierdzający zarejestrowanie jako podatnik VAT. Wskazane dokumenty nie mogą być uznane za certyfikaty rezydencji. Podatnik powinien zatem uważnie zanalizować treść przedstawionego przez kontrahenta dokumentu.

Aby mówić o certyfikacie rezydencji, muszą być spełnione dwa warunki: dokument musi być wydany przez właściwy organ administracji państwowej oraz musi stwierdzać siedzibę podatnika dla celów podatkowych.

Polak przebywający za granicą może uzyskać certyfikat rezydencji za pośrednictwem polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego bądź urzędu konsularnego. W takiej sytuacji organ podatkowy przesyła certyfikat do przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego za granicą. Jednak podatnik musi się liczyć z tym, iż korzystając z takiej możliwości, dodatkowo powinien uiścić opłatę konsularną (rozporządzenie ministra finansów zmieniające rozporządzenie w sprawie zaświadczeń wydawanych przez organy podatkowe, Dz.U. z 2009 r. nr 176, poz. 1363).

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.).

Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.