Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

MF ogranicza ulgę na B+R

8 maja 2017

Ministerstwo Finansów nie pozostawia złudzeń - żeby z niej skorzystać firmy muszą liczyć godziny przeznaczone przez naukowców lub inżynierów na opracowywanie innowacji. Spór jednak ostatecznie powinna rozstrzygnąć interpretacja ogólna lub zmiana prawa

W odpowiedzi na pytanie DGP resort finansów przyznaje, że zarówno do wynagrodzeń, jak i nagród dla pracownika wykonującego nie tylko prace B+R należy stosować proporcje. Takiej jasności nie dają interpretacje podatkowe. W jednych organy twierdziły tak jak MF, w innych wręcz przeciwnie. Przykładowo w korzystnych dla podatników stanowiskach organ jasno stwierdził, że nie ma znaczenia, ile czasu naukowiec przeznacza na badania i rozwój. Kosztem kwalifikowanym i tak będzie pełne 50 proc. jego wynagrodzenia, łącznie z tym płaconym za czas choroby i urlopu. W przypadku kosztów osobowych w ramach ulgi można odliczyć dodatkowo połowę ich wartości.

Chodzi o potrącenie tzw. kosztów kwalifikowanych, które w ramach ulgi mogą być dodatkowo odliczane od podstawy opodatkowania. Mogą nimi być wszystkie koszty pracowników "zatrudnionych w celu realizacji działalności badawczo-rozwojowej". Warto pamiętać, że można odliczyć nie tylko wynagrodzenie i zapłacone przez pracodawcę składki ZUS, lecz także inne przychody wypłacane w formie pieniężnej oraz przekazywane w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń. Chodzi m.in. o:

- wynagrodzenia za godziny nadliczbowe,

- różnego rodzaju dodatki,

- nagrody,

- ekwiwalenty za niewykorzystany urlop,

- wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona.

Oznacza to, że jeżeli całkowita kwota miesięczna - złożona z wynagrodzenia, składek ZUS, kwot za nadgodziny, nagród - wynosi 40 tys. zł, a pracownik tylko połowę czasu poświęcił działalności B+R, to firma może dodatkowo odliczyć 10 tys. zł.

Musi jednak prowadzić ewidencje czasu pracy. Co prawda przepisy tego nie przesądzają, ale tak wynika z wyjaśnień MF. Pamiętajmy tylko, że jest to nieoficjalne stanowisko. A interpretacje są nadal co do tego rozbieżne. Dlatego, aby ujednolicić wykładnię, potrzebna jest interpretacja ogólna lub możliwie szybkie doprecyzowanie spornych zapisów ustawy.

Opieranie się na niejednolitych i często niejasnych interpretacjach wydawanych na rzecz innych podmiotów niestety nie sprzyja poczuciu bezpieczeństwa podatników"

doradca podatkowy w Grant Thornton

Agnieszka Pokojska

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.