Fiskus chce, żeby firmy badały działalność zagranicznych kontrahentów
Polski płatnik, który pobierze niższy podatek od zagranicznego podmiotu, będzie musiał zbadać, czy ów kontrahent jest rzeczywistym właścicielem. To bardzo duże utrudnienie.
Chodzi o zmiany w podatku u źródła, jakie wprowadza nowelizacja ustaw o PIT i CIT. Eksperci przyznają wprost: nowe regulacje będzie trudno zastosować, o ile w ogóle to będzie możliwe. Polskie firmy aby móc skorzystać z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania (UPO), które przewidują obniżenie stawki podatku lub zwolnienie, będą musiały przejść kilka etapów. Dziś przy wypłacie należności zagranicznemu kontrahentowi można od razu stosować preferencje wynikające z umów. Po zmianach natomiast najpierw trzeba będzie zapłacić podatek u źródła (według zwykłej stawki), następnie zweryfikować swojego kontrahenta, któremu firma wypłaciła należności, np. licencyjne lub odsetki, i dopiero w przypadku pozytywnej weryfikacji uzyskać ewentualny zwrot daniny, wynikający z zastosowania UPO. Jak tłumaczy dr Janusz Fiszer, wspólnik w Kancelarii GESSEL, główny problem będzie polegał na realnej możliwości zbadania przez polskiego płatnika, czy zagraniczny odbiorca jest rzeczywistym właścicielem, czyli beneficjentem danej transgranicznej płatności, oraz czy prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w kraju swojej siedziby. Trudność polega na tym, że polski podatnik nie ma de facto możliwości zbadania, czy jego zagraniczny kontrahent prowadzi w swoim kraju rzeczywistą działalność. Nie może bowiem samodzielnie zweryfikować danych o podmiocie działającym za granicą, z wyjątkiem publicznie dostępnych danych o nim. Eksperci wskazują, że problemem może być również uzyskanie certyfikatów rezydencji od zagranicznych kontrahentów, bo na to potrzeba czasu. I to mimo że teoretycznie taki wymóg istnieje również dziś (od posiadania certyfikatu zależy zastosowanie preferencji wynikającej z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania).
Ministerstwo Finansów zapowiedziało już w odpowiedzi na pytania DGP, że wyda rozporządzenie, w którym odroczy stosowanie nowych przepisów dotyczących podatku u źródła. Eksperci przyznają, że nowelizacja ustaw o PIT i CIT teoretycznie pozwala na takie rozwiązanie, ale pojawiają się wątpliwości co do jego konstytucyjności. W momencie zamykania tego numeru PiK nie było jednak nawet jeszcze projektu takiego rozporządzenia. Przedsiębiorcy muszą być więc przygotowani na to, że będą musieli stosować nowe regulacje już od 1 stycznia 2019 r. ©℗ C2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu