Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak przedsiębiorcy rozliczą straty z opcji walutowych

18 października 2010

Przypomnijmy, co rozumiemy przez pojęcie opcje walutowe. Wyobraźmy sobie, że polski przedsiębiorca sprzedaje poza granicę kraju produkowane przez siebie produkty. Zapłata ustalona jest w euro, przy czym płatność nastąpi nie w dniu zawarcia umowy, ale za określony czas. Nie sposób przewidzieć kursu waluty z dnia wpływu waluty do przedsiębiorcy, a w efekcie wartości należności w przeliczeniu na złote, co powoduje u sprzedawcy stan niepewności. Taki stan rzeczy, w uproszczeniu, nazwiemy ryzykiem walutowym. W celu zabezpieczenia się przed takim ryzykiem przedsiębiorcy zawierają z bankami umowy na tzw. opcje walutowe. W ramach takich umów bank zobowiązuje się kupić od przedsiębiorcy określoną kwotę waluty stosując ustalony przez strony w momencie zawarcia umowy kurs (tzw. opcja put). Tym samym przedsiębiorca zabezpiecza się przed wahaniami kursów walut, sprzedaje bankowi uzyskaną od kontrahenta walutę, stosując znany, uniezależniony od wahań, kurs umowny. Takie zabezpieczenie jednak kosztuje. Z reguły albo płacimy prowizję, albo przyjmujemy od banku ofertę na opcję odwrotną.

Dokładnie. Polega to na tym, że przedsiębiorca zobowiązuje się, na wezwanie banku, do sprzedaży bankowi, po ustalonym w umowie kursie, określonej kwoty waluty, często dwukrotnie wyższej niż przy opcji put. To tzw. opcja walutowa asymetryczna. Jak nietrudno się domyślić, banki mogą wykorzystać umowę i wezwać przedsiębiorcę do sprzedaży waluty, gdy kurs ustalony w umowie jest niższy niż kurs rynkowy. Dla przedsiębiorcy, szczególnie gdy nie posiada on waluty, pojawia się istotny problem. De facto musi kupić walutę na rynku po kursie wyższym i sprzedać ją bankowi po kursie niższym. Tak pojawia się strata.

Zasadniczo tak. Wydaje się, że są na to dwa sposoby. Jeśli przedsiębiorstwo kupuje walutę, aby ją następnie sprzedać bankowi, należałoby sięgnąć do przepisów o różnicach kursowych (tzw. różnice kursowe od środków własnych). Przepisy, zarówno ustawy o CIT, jak i ustawy o PIT mówią, że dodatnie różnice kursowe (stanowiące przychód) powstają, jeżeli wartość otrzymanych lub nabytych środków lub wartości pieniężnych w walucie obcej w dniu ich wpływu jest niższa od wartości tych środków lub wartości pieniężnych w dniu zapłaty lub innej formy wypływu tych środków lub wartości pieniężnych, według faktycznie zastosowanego kursu waluty z tych dni.

Natomiast ujemne różnice kursowe (stanowiące koszty uzyskania przychodów) powstają, jeżeli wartość otrzymanych lub nabytych środków lub wartości pieniężnych w walucie obcej w dniu ich wpływu jest wyższa od wartości tych środków lub wartości pieniężnych w dniu zapłaty lub innej formy wypływu tych środków lub wartości pieniężnych, według faktycznie zastosowanego kursu waluty z tych dni. Czyli np. gdy wartość zakupionej na rynku przez przedsiębiorcę waluty jest wyższa (waluta kupiona po kursie rynkowym) niż wartość waluty sprzedanej bankowi (sprzedanej po niższym kursie umownym), powstają dla podatnika koszty uzyskania przychodów. Z reguły opcje put będą prowadzić do powstania dodatnich, a opcje call do ujemnych różnic kursowych po stronie przedsiębiorców.

Często zdarza się, że w ramach umowy opcji walutowych bank nie żąda sprzedaży waluty, a rozliczenie opcji ma miejsce poprzez wpłatę przez przedsiębiorcę na rzecz banku różnicy między rynkową wartością waluty a wartością tej waluty wynikającą z umowy opcji. Dla zastosowania rozliczeń na podstawie przepisów o różnicach kursowych konieczne są przepływy waluty (wpływ i wypływ). W przypadku, o którym mówimy, takich ruchów waluty nie ma. Rozliczenia są niejako uproszczone, w przypadku żądania banku przedsiębiorca po prostu musi wpłacić na jego rzecz określoną kwotę.

Powinna, przynajmniej w przypadku podatników CIT. Jako koszty uzyskania przychodów traktuje się m.in. koszty poniesione w celu zabezpieczenia źródła przychodów. W tej sytuacji płacona przez podatników kwota na rzecz banku (strata, o której mówimy), jest obowiązkiem wynikającym z zawartej z bankiem umowy.

A sama umowa podpisywana była w celu zabezpieczenia przedsiębiorcy przed ryzykiem walutowym, a więc można powiedzieć, że koszt ten spełnia ustawową przesłankę poniesienia w celu zabezpieczenia źródła przychodów. Dla uściślenia warto dodać, że przy zaliczaniu wydatku do kosztów należałoby mieć na uwadze przepisy przesuwające moment ujęcia wydatku w kosztach do czasu realizacji praw wynikających z opcji albo rezygnacji z realizacji tych praw albo ich odpłatnego zbycia.

W tym przypadku sprawa się komplikuje. Organy podatkowe z reguły odmawiają podatnikom PIT możliwości rozliczenia opcji walutowych w ramach działalności gospodarczej. Zdaniem administracji podatkowej, taką możliwość mają jedynie osoby fizyczne, których działalność obejmuje pośrednictwo finansowe. Jest to więc niewielka grupa podatników. W pozostałych przypadkach przychody i koszty z tytułu umów opcji walutowych należy kwalifikować jako przychód (i koszt) ze źródła kapitały pieniężne. Skutkiem takiej kwalifikacji jest brak możliwości ujęcia w kosztach uzyskania przychodów z działalności gospodarczej strat z tytułu opcji walutowych. Zdarzają się również poglądy, które uniemożliwiają rozliczenie opcji w ramach wspomnianych wcześniej różnic kursowych.

Dochodem ze źródła przychodów (np. kapitałów pieniężnych) jest nadwyżka sumy przychodów z tego źródła nad kosztami ich uzyskania osiągnięta w roku podatkowym. Jeżeli koszty uzyskania przekraczają sumę przychodów, różnica jest stratą ze źródła przychodów. Przepisy mówią, że o wysokość straty ze źródła przychodów, poniesionej w roku podatkowym, można obniżyć dochód uzyskany z tego źródła w najbliższych kolejno po sobie następujących pięciu latach podatkowych, z tym że wysokość obniżenia w którymkolwiek z tych lat nie może przekroczyć 50 proc. kwoty tej straty. Jak więc widać, taką stratę można by odliczyć tylko od dochodów z tego samego źródła (kapitały pieniężne) i to w limitowanym okresie. Jest to podejście wyraźnie dla podatników niekorzystne.

Sądy administracyjne w tej kwestii stoją z reguły na stanowisku przeciwnym do organów podatkowych (są jednak wyjątki). Spór dotyczy głównie jednego przepisu, tj. art. 30b ust. 4 ustawy o PIT, który stanowi, że wspomnianych zasad (przyjmowanych przez organy podatkowe) nie stosuje się, jeżeli odpłatne zbycie papierów wartościowych i pochodnych instrumentów finansowych (opcje walutowe są takim instrumentami) oraz realizacja praw z nich wynikających następuje w wykonywaniu działalności gospodarczej.

Jak wspomnieliśmy, zdaniem organów podatkowych wykonywanie działalności gospodarczej w przytoczonym przepisie powinno rozumieć się w sposób ścisły. Tym samym rozliczenie opcji walutowych w ramach działalności gospodarczej może mieć miejsce tylko u przedsiębiorców, których działalność obejmuje pośrednictwo finansowe.

Zdaniem części sądów, wykonywanie działalności gospodarczej należy rozumieć szeroko, w pojęciu tym mieści się zdarzenie polegające na zawarciu umowy opcji walutowej w celu zabezpieczenia ryzyka walutowego, związanego z prowadzeniem jakiejkolwiek działalności gospodarczej. W efekcie każde umowy opcji walutowych zawierane w celu zabezpieczenia ryzyka walutowego należałoby rozliczać w ramach działalności gospodarczej. Wydaje się, że takie podejście sądów administracyjnych w większym stopniu oddaje znaczenie gospodarcze omawianego zdarzenia, przez co zasługuje na aprobatę.

Rodzaj instrumentu pochodnego w wyniku którego nabywca uzyskuje określone prawo do zakupu lub sprzedaży instrumentów bazowych (aktywa) po określonej z góry cenie i w określonym czasie. Za to prawo nabywca opcji płaci wystawcy premię opcyjną.

Instrumentem bazowym mogą być np. waluty, akcje, kontrakty futures, indeks giełdowy. Cenę, po jakiej kupujący ma prawo nabyć lub sprzedać aktywa określana jest jako cena wykonania. Sprzedawca jest wystawcą opcji.

- Opcje put (opcje sprzedaży), prawo do sprzedaży instrumentu bazowego, wystawca opcji sprzedaży ma obowiązek kupić określony instrument bazowy, po określonej cenie, w określonym czasie.

- Opcje call - (opcje kupna), prawo do zakupu instrumentu bazowego, wystawca opcji kupna ma obowiązek sprzedać określony instrument bazowy, po określonej cenie, w określonym czasie.

@RY1@i02/2010/203/i02.2010.203.086.012a.001.jpg@RY2@

Waldemar Knap, ekspert ECDDP

Rozmawiał Przemysław Molik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.