Londyn uprości system podatkowy
W Wielkiej Brytanii zostanie utworzone biuro do spraw upraszczania podatków. W Polsce pracownicy takiego biura mieliby pełne ręce roboty.
Nowy, niezależny organ w Zjednoczonym Królestwie poza uproszczaniem systemu podatkowego będzie też wspierał małe i średnie przedsiębiorstwa w przezwyciężaniu biurokracji związanej np. ze składaniem deklaracji podatkowych. Czy w Polsce przydałoby się takie biuro? Eksperci odpowiadają, że tak. Problem w tym, że u nas w tego typu inicjatywach dominuje słomiany zapał: początek jest obiecujący, a potem efektów nie widać.
Doktor Janusz Fiszer, partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW, zauważa, że podobne pomysły były już realizowane w niektórych państwach. Przykładowo w USA za prezydentury Ronalda Reagana opracowano i uchwalono specjalną ustawę o uproszczeniu podatków - tzw. Tax Simplification Act. W Polsce w połowie lat 90. działała komisja do spraw odbiurokratyzowania gospodarki, a obecnie podobną rolę - nie tylko w odniesieniu do podatków - pełnić ma sejmowa komisja Przyjazne Państwo.
- Sama idea powołania komisji do spraw uproszczenia podatków jest dobra. Mamy wiele anachronicznych konstrukcji podatkowych, wręcz hamujących np. rozwój nowych instrumentów finansowych i bankowych - stwierdza dr Janusz Fiszer. Jako przykład hamulca podaje podatek od czynności cywilnoprawnych.
- Takie biuro w Polsce miałoby pełne ręce roboty - stwierdza Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Piekielnik i Partnerzy we Wrocławiu.
Ekspert dodaje, że takie biuro powinno posiadać realną wiedzę o problemach zarówno dużych, jak i małych przedsiębiorstw, a więc w jego skład powinni wchodzić m.in. także praktycy posiadający doświadczenie oraz odpowiedni poziom wiedzy merytorycznej. Z drugiej strony takie biuro powinno być wyposażone w rzeczywistą możliwość wpływania na polepszenie polskiego systemu podatkowego.
- Zadaniami takiego biura mogłyby być m.in.: usprawnienie procedur, ujednolicanie przepisów, eliminacja uciążliwych obowiązków dokumentacyjnych (np. w zakresie posiadania przez podatnika potwierdzenia odbioru faktury korygującej przez nabywcę), ale przede wszystkim bieżące dostosowywanie przepisów lub wskazywanie wiążącej ich wykładni z duchem zmieniających się warunków gospodarczych (np. premie pieniężne, e-faktury, reprezentacja itd.) - proponuje Tomasz Piekielnik.
Z kolei dr Fiszer obawia się, że nawet gdyby takie ciało zostało u nas utworzone, to szybko zapadłoby ono na polską chorobę o nazwie brak konsekwencji.
- Wystarczy popatrzeć na wyniki pracy komisji sejmowej Przyjazne Państwo - podkreśla dr Janusz Fiszer.
Jego zdaniem po spektakularnym starcie i bardzo dobrym początku nastąpiło wyraźne spowolnienie jej prac, a obecnie - jak się wydaje - zupełna atrofia samej komisji.
Instytut Dyrektorów, zrzeszający ponad 45 tys. prezesów brytyjskich firm, popiera plany powołania biura, ale podkreślił, że muszą zostać spełnione pewne warunki, aby jego działalność była efektywna:
● powinno przedstawiać publiczne sprawozdania z przeglądu wszystkich pomysłów;
● biuro musi być niezależne, powinno tak samo traktować opinie i dokumenty przedkładane zarówno przez Ministerstwo Skarbu, jak i strony trzecie;
● ministrowie muszą zostać zobowiązani do udzielania odpowiedzi na wszystkie pytania biura, określające przyczyny, dla których dana propozycja została odrzucona.
Ewa Matyszewska
ewa.matyszewska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu