Jaki krajobraz podatkowy wyłania się po expose premiera
W wygłoszonym 18 listopada br. expose premiera pojawiły się - co jest dość rzadkie w tego typu kierunkowych i siłą rzeczy ogólnych wystąpieniach - konkretne elementy zmian polskiego systemu podatkowego i szerzej - danin publicznych.
Po pierwsze - planuje się wprowadzenie dodatkowej opłaty z tytułu wydobycia bogactw naturalnych, szczególnie zaś miedzi i srebra, a w drugiej kolejności gazu łupkowego. Po drugie - ma zostać zmieniony system ulg prorodzinnych, w taki sposób, że o 50 proc. wzrośnie kwota ulgi prorodzinnej na każde trzecie i kolejne dziecko, natomiast ulga na pierwsze i drugie dziecko ma pozostać bez zmian, lecz z pewną modyfikacją, polegającą na tym, że w rodzinach, w których dochód przekroczy 85 tys. zł rocznie, ulga prorodzinna będzie przysługiwała jedynie w sytuacji, gdy w tej rodzinie będzie co najmniej dwoje dzieci. Po trzecie - modyfikacji ulegnie system wypłaty becikowego, czyli jednorazowego zasiłku z tytułu urodzenia dziecka. Podobnie jak w przypadku ulgi prorodzinnej becikowe ma być wypłacane jedynie w sytuacji, gdy dochód danej rodziny nie przekroczy 85 tys. zł rocznie. Po czwarte - istotnej zmianie ma ulec zasada potrącania zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu w przypadku praw autorskich. Uwzględnienie 50-proc. kosztów - obecnie możliwe bez ograniczeń - ma być dopuszczalne jedynie wtedy, gdy przychód z tego tytułu nie przekroczy 85 tys. zł. rocznie. Dochody przekraczające wspomniany próg mają być opodatkowane na zasadach ogólnych. Po piąte - ma zostać zlikwidowana powszechna ulga na internet. Po szóste - i to już zostało formalnie przyjęte przez Radę Ministrów na jednym z ostatnich posiedzeń rządu - zostanie zlikwidowana obecnie istniejąca możliwość uzyskania dochodów kapitałowych z tytułu lokat bankowych - bez pobrania zryczałtowanego podatku w wysokości 19 proc., czyli podatku Belki - polegająca na wykorzystaniu ustawowego mechanizmu zaokrąglania odsetek do pełnych złotych, czyli regulacji zawartej w art. 63 par 1 Ordynacji podatkowej. Po siódme wreszcie - składka rentowa ma zostać podniesiona o 2 punkty procentowe, lecz jedynie po stronie pracodawców.
Oceniając przedstawione plany nowego rządu można stwierdzić, że ich ogólny kształt i kierunek nie naruszają podstaw konstrukcyjnych obecnie obowiązującego systemu podatkowego, a pozwala - przynajmniej częściowo - wyeliminować niektóre mniej istotne ulgi i świadczenia, szczególnie zaś wypłacane osobom, dla których - z racji ich ponadprzeciętnych dochodów - nie mają one istotnego znaczenia ekonomicznego i tym samym nie spełniają założonej funkcji stymulacyjnej. Wydaje się racjonalne określenie granicy dochodów uprawniających do otrzymywania tych ulg i świadczeń na poziomie 85 tys. zł rocznie, co jest progiem drugiego przedziału skali podatkowej (dokładnie jest to obecnie 85 528 zł). Likwidacja powszechnej ulgi internetowej jest też zrozumiała w sytuacji upowszechnienia i wyraźnego potanienia kosztów dostępu do tego medium. W odniesieniu do podwyższenia składki rentowej dla pracodawców można mieć pewne wątpliwości, gdyż oznacza to analogiczne podniesienie - i tak już relatywnie wysokich w Polsce - kosztów pracy. Jednak podwyżka ta i tak jest lepsza niż ewentualna podwyżka tej składki w części pobieranej od pracowników, kolejna podwyżka stawek VAT albo - co byłoby już bardzo dotkliwe - podniesienie stawek w podatkach dochodowych.
Tak więc - nie jest źle, mogło być znacznie gorzej...
@RY1@i02/2011/234/i02.2011.234.07100020d.802.jpg@RY2@
dr Janusz Fiszer, Kancelaria Prawna White & Case Uniwersytet Warszawski
dr Janusz Fiszer
Kancelaria Prawna White & Case Uniwersytet Warszawski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu