Sprintem przez podatki
Tematami "Przewodników Krytyki Politycznej" są zazwyczaj bardziej "miękkie" obszary życia: sylwetki pisarzy czy nowe trendy filozoficzno-polityczne. Od czasu do czasu twórcy serii biorą na warsztat trudniejszy, wymagający większej precyzji temat ekonomiczno-gospodarczy. Efekt jest zazwyczaj dobry.
Tak jest w przypadku "Podat-ków". Mamy tu rozmowy i autorskie teksty m.in. o wadach i zaletach podatku liniowego, porównaniu polskich obciążeń fiskalnych z resztą Europy (z którego wynika, że nasz fiskus wcale nie jest taki żarłoczny) albo czy możliwe są wspólne unijne podatki, z których finansowałaby się w przyszłości Unia.
Dużym plusem publikacji jest też budowanie ogólnej propaństwowej atmosfery wokół podatków, czemu przyklasnąć powinny i prawica, i lewica, bo nie dość powtarzania, że obowiązkiem obywatela jest jednak podatki płacić, a bez nich nie będzie ani chodnika przy drodze, ani darmowej edukacji. W książeczce są jednak i spore braki. Krytyka często cierpi na publicystyczny przechył w kierunku lewicowego podejścia do zagadnienia. W "Podatkach" czasem daje to dobre efekty: jak choćby tam, gdzie autorzy polemizują z tezą, że im niższe podatki, tym szybszy rozwój gospodarczy.
Niestety z powodu tej ideologicznej przewidywalności obraz fiskalizmu w "Podatkach" jest jakby niepełny. Czy tak trudno byłoby poszerzyć zbiór tekstów o perspektywę przedsiębiorcy tworzącego miejsca pracy, który na co dzień styka się z bezdusznością i głupotą fiskusa? Albo perspektywę urządzenia i jej wizję poprawienia systemów podatkowych i uczynienia ich bardziej przejrzystymi? Mimo wszystko czytałoby się tę w sumie bardzo udaną rzecz jeszcze lepiej.
@RY1@i02/2011/151/i02.2011.151.196.026c.001.jpg@RY2@
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu