Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus przymknie oko na spóźnienia

12 sierpnia 2018

Choroba czy poważne, nieprzewidziane wypadki losowe nie będą już grzebać szans na korzystne rozliczenie

Dziś podatnicy, którzy nie złożą rocznego PIT w ustawowym terminie, nieodwracalnie tracą szansę na wspólne rozliczenie z małżonkiem lub dzieckiem. Preferencja przepada nawet, jeżeli spóźnienie powstało nie z ich winy, bo np. trafili do szpitala. To może ich kosztować tysiące złotych podatku, które zaoszczędziliby, składając wspólną deklarację.

Ministerstwo Finansów zamierza iść im na rękę. Z projektu nowej ordynacji podatkowej wynika, że pojawi się możliwość przywracania niektórych terminów prawa materialnego, czyli np. tych dotyczących składania deklaracji.

– To rewolucyjna zmiana – twierdzi Marcin Borkowski, radca prawny, doradca podatkowy z Borkowski & Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych Sp. k. Wyjaśnia, że dziś taka możliwość dotyczy tylko prawa procesowego. Potwierdzał to zresztą wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny.

Nowy mechanizm zadziała także przy spadkach i darowiznach

Nie oznacza to jednak, że każdy spóźnialski skorzysta z nowej szansy. Będzie to dotyczyć tylko sytuacji, gdy podatnik przegapił końcową datę z przyczyn niezależnych od niego.

Nowy mechanizm zadziała też w przypadku spadków i darowizn dla najbliższej rodziny – dzieci, rodzeństwa, małżonków, wnuków. Dziś nie muszą oni płacić daniny pod warunkiem, że w ciągu 6 miesięcy złożą fiskusowi stosowne zgłoszenie. Gdy nie dopilnują formalności, bezpowrotnie tracą preferencję i muszą zapłacić pełny podatek przewidziany w ustawie (np. 1,5 tys. zł od darowizny 30 tys. zł). Po zmianach – w wyjątkowych sytuacjach – termin zostanie im przywrócony.

W wywiadzie dla DGP Filip Świtała, dyrektor departamentu systemu podatkowego w Ministerstwie Finansów, zapowiada też inne nowości. I potwierdza nasze doniesienia, że resort chce podnieść opłaty za interpretacje podatkowe. – Stawki mogłyby zależeć od wartości transakcji. Ale jest i inna koncepcja, którą żartobliwie można nazwać „co łaska” – mówi. © B1–B3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.