Uproszczenia podatkowe to tylko pozory. Potrzebne są głębsze zmiany
Najpierw fiskus przykręcił śrubę
Resort finansów przedstawił ostatnio całą listę propozycji, które mają uczynić system podatkowy przyjaznym dla przedsiębiorców. Ale zdaniem ekspertów skorzysta na nich tylko niewielka grupa podatników. A jakby tego było mało, rząd w tym samym czasie przedstawił dwie propozycje zmian, które utrudnią życie wielu przedsiębiorstwom
Dotychczas Ministerstwo Finansów stawiało na uszczelnienie systemu podatkowego, co znacznie utrudniło firmom życie. Doszedł im np. obowiązek przesyłania co miesiąc ewidencji VAT w formie jednolitego pliku kontrolnego (JPK_VAT), składania innych JPK na żądanie fiskusa, rozdzielania przychodów ze źródeł kapitałowych i pozostałych przychodów z działalności gospodarczej w CIT. Wprowadzono też sankcje za błędne rozliczenia podatku VAT oraz podzieloną płatność (system jest dobrowolny, ale de facto oznacza nowe obowiązki dla przedsiębiorców).
Teraz czas na uproszczenia systemu podatkowego. Tyle że lista planowanych zmian przedstawiona przez MF to głównie szczegółowe propozycje doregulowania PIT i CIT. Nie spowoduje to, że system podatkowy stanie się bardziej przejrzysty. Co więcej, duża część propozycji resortu to powtórzenie (przynajmniej na poziomie deklaracji, bo MF nie przedstawił jeszcze szczegółów rozwiązań) rozwiązań zawartych w projekcie uproszczeń podatkowych, jakie przedstawiło już wcześniej Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Nie jest też niestety tak, że resort postawił obecnie jedynie na uproszczenie życia przedsiębiorcom.
– Doceniam podjęcie trudu uproszczenia podatków, jednak niektóre propozycje to uproszczenia pozorne albo wręcz jest tak, że ministerstwo chwali się w oficjalnym komunikacie ułatwieniem dla podatników, jednocześnie przemilczając plany ograniczania kosztów lub wprowadzenia utrudnień dla podatników – stwierdza Małgorzata Samborska, dyrektor w Grant Thornton. Najdobitniejszym przykładem jest zapowiedź podwyższenia limitu odpisów amortyzacyjnych z tytułu zużycia samochodu osobowego z 20 tys. euro do 150 tys. zł, co jest oczywiście korzystne. Z innej jednak strony pojawiła się zapowiedź ograniczenia prawa do zaliczenia wydatków na samochody do wysokości 50 proc. wydatków, jeśli będą używane do celów mieszanych (służbowych i prywatnych). – Obawy budzi też zapowiedź zrównania limitu odpisów amortyzacyjnych samochodów osobowych z kosztami ich leasingu – mówi Małgorzata Samborska. Część ekspertów wprost stwierdza, że propozycja ta zmierza do likwidacji leasingu samochodów o wartości powyżej 150 tys. zł, o czy DGP informował jako pierwszy. Dodatkowo część propozycji to działania spóźnione. Choćby ujednolicenie formularzy w podatkach lokalnych. Jest to oczywiście korzystne dla firm posiadających nieruchomości na terenie więcej niż jednej gminy, bo nie będą musiały wypełniać dziesiątków czy setek formularzy obowiązujących na terenie każdej gminy, w której działają, ale taka zmiana powinna być wprowadzona już dawno. – Nie jest to więc powód do jakiegoś szczególnego zadowolenia – ocenia ekspertka.
Agnieszka Wnuk, doradca podatkowy w Crido Taxand, przyznaje jednak, że wśród ogłoszonych przez MF propozycji są też takie, które niewątpliwe mogą być bardzo korzystne dla biznesu. To jednak wyjątki. Chodzi tu głównie o ulgę innovation box. – Zgodnie z zapowiedzią będzie to instrument stanowiący zachętę podatkową [np. obniżenie opodatkowania do poziomu 5 proc. – red.] dla podmiotów prowadzących działalność innowacyjną, badawczo-rozwojową, związaną z nowymi technologiami. Mając na uwadze, że podobne rozwiązania funkcjonują już w innych państwach, pozytywnie należy ocenić to, iż również polskie MF zdecydowało się wspierać biznes innowacyjny – mówi Agnieszka Wnuk.
Dominik Szczygieł, doradca podatkowy i radca prawny z MSDS Legal i MSDS Tax, dodaje, że wszystkie przedstawione przez MF propozycje przewidują pewne ulgi dla przedsiębiorców. – To dobre rozwiązanie, ale niestety wciąż jest to proteza i doszywanie kolejnych łat na istniejącym i wielokrotnie łatanym gorsecie podatkowym. Trzeba tymczasem napisać ustawy podatkowe od nowa. W tym, co funkcjonuje u nas od ponad 20 lat, zwykły człowiek, a czasami i doradca, nie ma szans się odnaleźć – ocenia ekspert. Potwierdził to również wiceminister Paweł Gruza. W wywiadzie dla DGP („Nie ma możliwości naprawy ustaw o CIT i PIT”, DGP nr 26/2018) przyznał, że obecnie nie ma możliwości naprawy ustaw o PIT i CIT, bo obowiązujące przepisy osiągnęły kres swoich możliwości. – Rosnące skomplikowanie prowadzenia działalności gospodarczej, globalizacja, wymogi międzynarodowe powodowały, że przez ponad 20 lat wielokrotnie nowelizowano te ustawy i dzisiaj nie są one przyjazne ani proste dla podatników. Nie należy już ich poprawiać, tylko napisać od początku. Teraz chcemy w nich odzwierciedlić progospodarcze, proinwestycyjne podejście państwa – mówił Paweł Gruza.
Tabela. To planuje resort finansów
|
Propozycja MF |
Jak jest dziś |
Jak ma być |
Od kiedy może zacząć obowiązywać |
|
Zmiany dla przedsiębiorców |
|||
|
Rezygnacja z deklaracji VAT i zmniejszenie obowiązków informacyjnych dla przedsiębiorców |
Obecnie podatnicy VAT muszą składać co miesiąc deklaracje. Od początku tego roku wszystkie deklaracje VAT trzeba obowiązkowo przesyłać w formie elektronicznej. |
Podatnicy będą przesyłać jedynie JPK_VAT. Fiskus nie będzie potrzebował deklaracji. |
Od 2019 r. |
|
Mniej biurokracji dla przedsiębiorców w podatkach lokalnych |
Obecnie nie ma jednego wzoru deklaracji na podatek od nieruchomości, rolny lub leśny. Każda rada gminy może uchwalić swój wzór, obowiązujący na jej terenie. Przedsiębiorcy posiadający nieruchomości w wielu gminach muszą co roku sprawdzać, czy wzory się nie zmieniły i w każdej gminie składać deklarację na właściwym formularzu. To czasochłonne i kosztowne. |
Formularze w podatkach lokalnych zostaną ujednolicone. Dzięki temu zniknie problem z szukaniem właściwych formularzy obowiązujących na terenie każdej gminy. |
Od 2019 r. |
|
Zbiorcze deklaracje PCC |
Podatnicy mają obowiązek złożyć deklarację PCC od każdej czynności. |
Podatnicy będą mogli składać deklaracje zbiorcze PCC za cały miesiąc. |
Brak danych |
|
Obniżenie stawki CIT dla małych firm do 9 proc. |
Obecnie małe firmy mogą płacić CIT według stawki 15 proc. Podstawowa stawka wynosi 19 proc. |
Niższa stawka ma dotyczyć wyłącznie małych firm. |
Prawdopodobnie od 2019 r. |
|
Wyższy limit odpisu amortyzacyjnego od samochodów osobowych |
Teraz limit wynosi 20 tys. euro (według kursu NBP z 6 lipca – to równowartość ok. 87 200 zł). Chodzi o limit wartości samochodu osobowego, do którego odpisy amortyzacyjne są zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Obecnie jednak można do kosztów uzyskania przychodów zaliczać raty leasingu operacyjnego bez limitu, co powoduje, że auto bardziej opłaca się kupić w leasingu niż za gotówkę. |
Limit może zostać podwojony – do 150 tys. zł. Ale jednocześnie MF chce objąć tym limitem koszty przy leasingu operacyjnym samochodów. |
Od 2019 r. |
|
Koszt kapitału własnego |
Nie ma możliwości obniżenia przychodu o hipotetyczny koszt odsetkowy. |
Pojawi się możliwość obniżenia przychodu o hipotetyczny (faktycznie nieponiesiony) koszt odsetkowy. Łączna kwota kosztów z tego tytułu będzie jednak limitowana. |
Brak danych |
|
Konwersja długu na kapitał |
Obecnie są wątpliwości, czy wartość pożyczki (długu) wniesionej jako wkład do spółki może być kosztem uzyskania przychodów. |
Podatnik będzie mógł uwzględnić wartość zadłużenia (w tym pożyczki) w kosztach uzyskania przychodów z tytułu wniesienia takiego zobowiązania tytułem wkładu do spółki. Aby móc skorzystać z takiego rozwiązania, musi dojść do faktycznego otrzymania pożyczki. |
Brak danych |
|
Wprowadzenie ulgi innovation box |
Obecnie nie ma takiej ulgi w przepisach. Jest jedynie ulga na badania i rozwój, ale to jednak inne rozwiązania. |
Nowa ulga miałaby polegać na preferencyjnym opodatkowaniu obniżoną 5-proc. stawką podatkową dochodu ze składników własności intelektualnej chronionych przez m.in. patent, prawo ochronne na wzór użytkowy, prawo z rejestracji wzoru przemysłowego czy prawo autorskie. Warunkiem skorzystania z preferencji ma być prowadzenie przez podatnika działalności badawczo-rozwojowej związanej z wytworzeniem, rozwojem lub ulepszaniem składnika własności intelektualnej. |
Od 2019 r. |
|
Jednorazowe rozliczenie straty |
Obecnie straty można rozliczać przez pięć lat, z tym że w każdym roku nie więcej niż połowę. |
Będzie możliwość jednorazowego rozliczenia całości poniesionej straty, nieprzekraczającej 5 mln zł w jednym roku podatkowym. |
Od 2019 r. |
|
Nabycie jednoosobowej firmy po śmierci przedsiębiorcy bez podatku |
Nabycie jest opodatkowane podatkiem od spadków i darowizn. |
MF chce zwolnić z podatku od spadków i darowizn nabycie przedsiębiorstw jednoosobowych w związku ze śmiercią przedsiębiorcy. Zwolnienie ma dotyczyć nabywców, którzy podejmą się kontynuowania prowadzenia firmy przez co najmniej dwa lata. |
Takie zwolnienie już wprowadzono w oczekującej na podpis prezydenta ustawie z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. |
|
Mały podatnik |
Próg dla małego podatnika w PIT i CIT wynosi obecnie 1,2 mln euro rocznej wartości sprzedaży. |
Próg dla małego podatnika w PIT i CIT ma zostać zwiększony do 2 mln euro rocznej wartości sprzedaży. |
Od 2019 r. |
|
Wynagrodzenie małżonka kosztem podatkowym |
Obecnie nie można zaliczać do kosztów uzyskania przychodów wydatków na wynagrodzenie dla współpracującego małżonka i małoletnich dzieci. |
MF chce, aby przedsiębiorcy mogli zaliczać do kosztów podatkowych wynagrodzenie za pracę współpracującego małżonka oraz małoletnich dzieci podatnika. |
Od 2019 r. |
|
Nowa matryca stawek VAT |
Obecnie stawki VAT mogą być różne, mimo że produkty, których one dotyczą, są – z punktu widzenia konsumentów – bardzo do siebie podobne (np. musztarda i sos musztardowy). To powoduje wiele sporów podatników z fiskusem. |
MF chce uporządkować stawki VAT (prace są zaawansowane). |
Od 2019 r. |
|
Interpretacje ogólne |
Organizacje branżowe nie mogą składać wniosków o wydanie interpretacji ogólnych. Minister finansów może je wydawać zarówno z urzędu, jak i na prośbę podatnika. Podatnik musi jednak wykazać rozbieżność w stosowaniu prawa. |
Organizacje branżowe będą mogły składać wnioski o wydanie interpretacji ogólnych w przypadku nowych przepisów podatkowych. Wnioski będą mogły składać izby gospodarcze oraz organizacje pracodawców w zakresie przepisów, które weszły życie w okresie 12 miesięcy przed złożeniem wniosku. Dzięki zmianie przedsiębiorcy, składając wniosek o wydanie interpretacji ogólnej, nie będą musieli wykazywać przesłanki niejednolitego stosowania prawa (byłoby to niemożliwe w przypadku nowych przepisów). |
Od 2019 r. |
|
Zmiany w uldze na złe długi w VAT |
Obecnie sprzedawca może skorzystać z ulgi po 150 dniach od upływu terminu płatności. Nabywca, który nie zapłacił należności, ma natomiast obowiązek skorygować swoją podstawę opodatkowania i VAT należny po tym terminie |
Termin na skorzystanie z ulgi ma zostać skrócony do 120 dni. |
Od 2019 r. |
|
Będzie nowa ordynacja podatkowa |
Obecna ordynacja funkcjonuje od 1997 r. ze zmianami. |
MF deklaruje, że nowa ordynacja podatkowa, nad którą obecnie pracuje, zapewni szerszą ochronę podatnika i zmieni relację na linii fiskus – podatnik. Chodzi o większą transparentność i zwięzłość nowych przepisów ordynacji oraz wyjście naprzeciw postulatom progospodarczym i proprzedsiębiorczym. |
Od 2020 r. |
|
Zmiany dla osób fizycznych (nieprowadzących działalności) |
|||
|
Twój e-PIT |
Dotychczas podatnicy mogli składać wnioski PIT-WZ o rozliczenie przez administrację skarbową, korzystać ze wstępnie wypełnionego zeznania przez administrację skarbową (PFR) i składać zeznania drogą elektroniczną za pomocą systemu e-Deklaracje. |
Twój e-PIT to nowe rozwiązanie dla składających zeznania roczne PIT. Ma zastąpić dotychczasowe usługi: rozliczenie przez urząd na wniosek PIT-WZ oraz usługę wstępnie wypełnionego zeznania (PFR). Dla wielu podatników ma to w praktyce oznaczać, że obowiązek rozliczenia PIT przejdzie na administrację skarbową. |
Od 2019 r., nowe rozliczenie przez urząd będzie dotyczyło rozliczenia dochodów za 2018 r. |
|
Rozliczenia związane z odpłatnym zbyciem odziedziczonej nieruchomości |
Pięcioletni termin, po którym dom czy mieszkanie może być sprzedane bez podatku, u spadkobiercy liczony jest od nabycia przez spadkobiercę. |
Pięcioletni termin, po którym dom czy mieszkanie może być sprzedane bez podatku, u spadkobiercy liczony będzie od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. Koszty nabycia czy wytworzenia nieruchomości przez spadkodawcę będą również kosztem u spadkobiercy. Podobnie kosztem u spadkobiercy będą także długi i ciężary spadkowe, w tym roszczenia o zachowek. |
Od 2019 r. |
|
Zmiany w uldze mieszkaniowej |
Podatnik, który chce skorzystać z ulgi mieszkaniowej, musi wydać pieniądze w ciągu dwóch lat na nabycie innego mieszkania czy domu. Podatnicy toczą też boje z fiskusem o to, czy wydatki na remont mieszkania, poniesione zanim stali się jego właścicielem, mogą uwzględniać w ramach ulgi mieszkaniowej. |
MF chce wydłużyć termin do trzech lat. Proponuje też rozszerzyć katalog wydatków na cele mieszkaniowe, aby znalazły się w nim także wydatki na przebudowę lub remont lokalu, które podatnik poniesie, zanim stanie się jego właścicielem. |
Od 2019 r. |
©℗
Rozwiązania korzystne, ale i kontrowersyjne
Cóż z tego choćby, że planowana ulga innovation box pozwoli firmom pracującym nad nowymi technologiami zapłacić niższy podatek, skoro w praktyce będzie ona dostępna dla niewielu podatników. Podobnie zresztą jak niższa stawka CIT
Najważniejsza zmiana w VAT dotyczy nowej matrycy stawek. Projekt nowelizacji w tym zakresie ma zostać opublikowany jesienią. Stawki mają zostać przyporządkowane nie do PKWiU, ale do klasyfikacji unijnej (kody CN). Zmiana ma być jednak neutralna dla budżetu państwa. W praktyce chodzi o rozwiązanie problemów ze stawkami VAT.
– To dobrze, że ministerstwo planuje nową matrycę stawek VAT. Jest ona potrzebna ze względu na liczbę istniejących absurdów podatkowych, w szczególności w branży spożywczej. To powoduje niezliczone spory podatników z fiskusem – ocenia Małgorzata Samborska.
Eksperta przyznaje, że martwi tempo prac nad matrycą. – Według informacji podawanych przez MF prace nad nią trwały już w maju ubiegłego roku – przypomina Małgorzata Samborska.
Słodko-gorzka jest też propozycja likwidacji deklaracji VAT. – Taka informacja cieszy, ale warto pamiętać, że w ostatnim czasie na podatników VAT został narzucony obowiązek (JPK_VAT) przesyłania co miesiąc danych dużo bardziej szczegółowych niż wynikające z deklaracji VAT. Likwidacja obowiązku przesyłania deklaracji wydaje się wobec tego dość oczywista. Skarbówka uzyskuje na podstawie JPK_VAT wszystkie dane, które są zawarte w deklaracjach, więc nie ma sensu ich dublować – mówi Samborska.
Zbigniew Błaszczyk, doradca podatkowy z TAX-US Doradztwo Podatki, zwraca uwagę, że zakres danych niezbędnych do wprowadzenia do systemu księgowego dla JPK jest kilkukrotnie większy, tzn. bardziej pracochłonny dla przedsiębiorcy niż w przypadku deklaracji VAT.
Wyższy limit na samochody
Najbardziej komentowana jest propozycja podwyższenia z 20 tys. euro do 150 tys. zł limitu wartości samochodu osobowego, od wartości którego odpisy amortyzacyjne są zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Podwyższenie limitu prawie dwukrotnie to dobra wiadomość. – To oczywiście korzystna zmiana, ale jednocześnie premier zapowiada ograniczenie prawa do zaliczenia wydatków na samochody do wysokości 50 proc. wydatków, jeśli samochody, podobnie jak to już dzisiaj obowiązuje dla celów VAT, będą używane do celów mieszanych, służbowych i prywatnych – mówi Małgorzata Samborska. Dodaje, że w praktyce może to oznaczać, że jeśli przedsiębiorca nie prowadzi drobiazgowej ewidencji przebiegu pojazdu i nie jest w stanie wykazać, że wszystkie jazdy były biznesowe, to straci prawo do zaliczania do kosztów uzyskania przychodów połowy wydatków związanych z samochodami osobowymi.
Jak mówi Przemysław Szywacz, dyrektor w zespole międzynarodowego prawa podatkowego w KPMG w Polsce, obecnie obowiązujący limit (20 tys. euro) został wprowadzony 1 stycznia 2002 r., a więc obowiązuje już 16 lat. Natomiast w 2017 r. cena najpopularniejszych samochodów była średnio 2‒2,5 razy wyższa niż w 2002 r. – Z tego punktu widzenia dwukrotne podwyższenie limitu jest jak najbardziej uzasadnione – mówi Szywacz.
Koniec leasingu pojazdów luksusowych
Ekspertów niepokoi jednak, że limitem 150 tys. zł mają być objęte również opłaty z tytułu używania samochodów osobowych na podstawie umowy leasingu operacyjnego.
Zmiany uderzą więc zarówno w finansujących – firma leasingowa będzie mogła amortyzować pojazdy tylko do 150 tys. zł, jak i w korzystających – bo odliczą opłaty leasingowe do wysokości limitu. Obecnie całość raty leasingowej można wliczać w koszty prowadzenia działalności, korzystający może zaliczyć opłaty leasingowe do kosztów bez żadnych ograniczeń (dotyczy to zarówno rat kapitałowych, jak i odsetek).
– Limitowanie kosztów leasingu spotka się na pewno z oporem i przedsiębiorców, i firm leasingowych. To praktyczne uśmiercenie branży leasingu aut luksusowych. Nie mnie oceniać, czy to dobre, czy złe rozwiązanie. Na pewno jednak bolesne – komentuje Dominik Szczygieł, doradca podatkowy i radca prawny z MSDS LEGAL i MSDS TAX.
Zaznaczmy jednak, że jeśli firma kupi samochód do wartości 150 tys. zł, to zmiana jej nie obejmie, chyba że MF wdroży jednocześnie pomysł ograniczenia możliwości zaliczenia do kosztów 50 proc. wydatków związanych z samochodami osobowymi wykorzystywanymi do celów mieszanych (dziś można zaliczać 100 proc. wydatków). Na tej zmianie straciliby wszyscy, również kupujący pojazdy o niewielkiej wartości rynkowej.
Michał Thedy, doradca podatkowy i wspólnik zarządzający w Thedy & Partners, dodaje, że leasing lub długotrwały wynajem jest dużo bardziej popularną formą używania samochodów przez firmy od ich zakupu. – Ta zmiana może mieć negatywny wpływ na kondycję polskiej branży motoryzacyjnej, w tym kondycję firm leasingowych, gdyż obecnie dominującą praktyką rynkową jest użytkowanie samochodów osobowych przez klientów instytucjonalnych właśnie na podstawie umowy leasingu lub innej umowy o podobnym charakterze – zgadza się Przemysław Szywacz.
– Samochody osobowe i dostawcze do 3,5 tony stanowią 45 proc. wartości polskiego leasingu (dane za 2017 r.). To nie wymaga szczególnego komentarza – mówi Zbigniew Błaszczyk, doradca podatkowy z Tax-US Podatki Doradztwo. Dodaje, że samochód inny niż ciężarowy to sól w oku polskiego fiskusa – zarówno w VAT, jak i w podatku dochodowym. Tymczasem rynek samochodowy jest jednym z ważniejszych sektorów napędzających gospodarkę. – Nie można patrzeć na niego przez pryzmat rzekomej korzyści podatkowej małych przedsiębiorców, a spojrzeć trzeba szerzej, przez sumę podatków wpływających do budżetu dzięki temu sektorowi. Z jednej strony podnosimy limit amortyzacyjny, a z drugiej ograniczamy do tego poziomu koszty wynikające z umów leasingowych. To krótkotrwała oszczędność, która doprowadzi do znacznego spadku przychodów finansujących (leasingodawców), a w konsekwencji do zmniejszenia zatrudnienia w tym sektorze – mówi Zbigniew Błaszczyk.
Jednorazowe rozliczenie strat
Jednoznacznie korzystną propozycją jest możliwość jednorazowego rozliczania straty podatkowej, gdy nie przekracza ona 5 mln zł. Obecnie podatnik może rozliczać stratę podatkową z danego źródła przychodów w okresie nie krótszym niż dwa lata i nie dłuższym niż pięć lat. W jednym roku nie może jednak rozliczyć więcej niż 50 proc. straty z danego roku. Po zmianach będzie miał dwie opcje: nową metodę lub starą. Zgodnie z nową stratę nieprzekraczającą 5 mln zł z danego źródła przychodów będzie mógł odliczyć w jednym z pięciu lat jednorazowo. Jeżeli strata przewyższy 5 mln zł, to podatnik odliczy jednorazowo 5 mln zł oraz 50 proc. pozostałej kwoty straty. Jeśli dochód w danym roku będzie za niski, aby stratę odliczyć jednorazowo, to możliwość ta przejdzie na kolejny rok z pięciu.
Zmiana będzie miała praktyczne znaczenie. Załóżmy, że spółka odnotuje na koniec roku stratę podatkową wynoszącą 3 mln zł. W kolejnym roku uzyska dochód w wysokości 3,6 mln zł, a w następnych czterech latach znów będzie miała straty. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, spółka w roku, w którym miała dochód, odejmie 1,5 mln zł straty (50 proc. z 3 mln zł) i zapłaci podatek od 2,1 mln zł (wyniesie on 399 tys. zł). Skoro w kolejnych czterech latach miała straty, to nie będzie mogła rozliczyć drugiej połowy straty (1,5 mln zł). Po zmianach od dochodu 3,6 mln zł odejmie całe 3 mln zł jednorazowo i zapłaci CIT jedynie od 600 tys. zł dochodu (podatek wyniesie 114 tys. zł). W efekcie zaoszczędzi aż 285 tys. zł.
Innovation box
Kolejna propozycja korzystna dla firm to nowa ulga innovation box (zwana też patent box, IP box lub knowledge box). Ma ona być wsparciem dla innowacyjnych firm. Ta, która opracuje nową technologię, nowe urządzenie lub inne nowe rozwiązanie i będzie na tym zarabiać, zapłaci podatek od dochodów z tego tytułu według preferencyjnej stawki 5 proc. CIT. Co ważne, będzie to odrębna ulga obok obecnej na badania i rozwój (B+R).
Kiejstut Żagun, dyrektor i szef zespołu ds. innowacji, ulg i dotacji w KPMG w Polsce, tłumaczy, że innovation box jest stosowanym na świecie instrumentem mającym zachęcić przedsiębiorców do zwiększania nakładów na badania i rozwój, których rezultatem będą możliwe do opatentowania rozwiązania technologiczne. – O ile ulga na B+R wspiera przedsiębiorców w samym prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych, bez brania pod uwagę de facto, jakim rezultatem kończą się te prace, o tyle patent box premiuje jedynie te rozwiązania opracowane przez przedsiębiorcę, które można opatentować i skomercjalizować – wyjaśnia Kiejstut Żagun. Dodaje, że po wprowadzeniu w 2016 r. ulgi podatkowej na B+R, innovation box jest brakującym ogniwem w łańcuchu instrumentów podatkowych wspierających rozwój rozwiązań technologicznych przez przedsiębiorców.
– W praktyce innovation box będzie miał o wiele bardziej selektywne zastosowanie, niż to jest w przypadku ulgi B+R – wskazuje ekspert KPMG. O ile żeby skorzystać z ulgi B+R, wystarczy jedynie fakt prowadzenia przez przedsiębiorcę prac B+R, o tyle możliwość skorzystania z innovation box będzie uzależniona od:
- prowadzenia i udokumentowania przez podatnika prac B+R;
- rezultatów prowadzonych prac B+R (ewentualnie przy dodaniu dodatkowych zakupionych elementów wiedzy technologicznej) ‒ może być wręcz wprowadzony wymóg zgłoszenia ochrony własności intelektualnej;
- ustalenia, jaka część dochodu będzie podlegać opodatkowaniu preferencyjną stawką innovation box.
Wprawdzie szczegółowe przepisy nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości, ale takie są elementy patent box przy uwzględnieniu wymogów wynikających z wytycznych OECD w ramach projektu BEPS, czyli planu zwalczania erozji podstawy opodatkowania oraz transferu zysków.
Szczególnych trudności będzie zaś przysparzać podatnikom ustalenie dochodu przy sprzedaży produktu, który zawiera w sobie wiele rozwiązań technologicznych (np. chronionych kilkunastoma patentami), a ich część była w pełni opracowywana przez podatnika, część zaś była opracowywana tylko w części.
– Ten bardziej selektywny charakter stosowania patent box dobrze obrazują oficjalne statystyki w tym zakresie z Wielkiej Brytanii. O ile za rok podatkowy 2015‒2016 było 26 tys. zgłoszeń wykorzystania ulgi B+R, o tyle w kolejnym analogicznym okresie było tylko nieco ponad 1 tys. zgłoszeń wykorzystania patent box – wyjaśnia Kiejstut Żagun.
Zdaniem Michała Thedy pomysł ulgi innovation box jest godny pochwały, zwłaszcza w kontekście coraz większego znaczenia nowych technologii w gospodarce i potrzeby rozwoju Polski w tym obszarze. – Na ostateczną ocenę trzeba jednak poczekać do przedstawienia szczegółów rozwiązania – przyznaje.
Z taką oceną zgadza się też Małgorzata Samborska. – Z zadowoleniem przyjmuję propozycję MF w zakresie innovation box. Czekam jednak na szczegóły tego rozwiązania – mówi ekspertka.
Konwersja długu na kapitał
Kolejna korzystna propozycja dotyczy konwersji długu na kapitał. Jak tłumaczy Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego w KPMG w Polsce, w praktyce często spotykaną sytuacją jest zamiana wierzytelności wspólnika wobec spółki kapitałowej (np. z umów pożyczek) na udziały/akcje w tej spółce. Czynność taka, często określana jako konwersja długu na kapitał, ma na celu oddłużenie spółki i zmniejszenie jej bieżących zobowiązań.
– Przedmiotem licznych kontrowersji i sporów z organami podatkowymi była kwalifikacja tej czynności z perspektywy podatkowej – mówi Mirosław Michna. – W szczególności – dodaje ekspert – chodziło o ustalenie, czy powinna być ona traktowana jako wniesienie wierzytelności pieniężnych do spółki (czyli wkład rzeczowy, aport), czy też jako wkład pieniężny w sytuacji, gdy uchwała wspólników przewidywała zobowiązanie do wniesienia wkładu pieniężnego, które jednocześnie byłoby potrącane z wzajemną wierzytelnością tych wspólników względem spółki. Różnica polegała na tym, że w kontekście przepisów o podatku dochodowym wniesienie wkładu rzeczowego traktowane jest jako rodzące obowiązek rozpoznania przychodu po stronie wspólników, natomiast wkład pieniężny powstania takiego przychodu nie generuje. Konsekwentnie pojawia się pytanie – o ile kwalifikacja jako wkładu rzeczowego jest prawidłowa – co jest kosztem uzyskania takiego przychodu.
Do końca 2014 r. w przypadku aportu kosztem podatkowym były wyłącznie wydatki na nabycie przedmiotu wkładu. Od 1 stycznia 2015 r. kosztem uzyskania przychodów z tytułu wniesienia przedmiotu wkładu rzeczowego są nie tylko faktycznie poniesione wydatki na nabycie tego przedmiotu, ale również faktycznie poniesione wydatki na jego wytworzenie. – Zagadnieniem podatkowym w takim wypadku jest to, czy konwersja własnych wierzytelności wspólnika daje prawo do rozpoznania kosztów – kontynuuje Mirosław Michna. Sądy administracyjne w wielu orzeczeniach podtrzymywały stanowisko fiskusa domagającego się opodatkowania wkładów pieniężnych rozliczanych przez potrącenie (czyli konwersję) jak wkładów rzeczowych, tj. od całości przychodu, ale bez możliwości wykazania korespondujących z tymi przychodami kosztów. Powodowało to, że w istocie podstawą opodatkowania był cały konieczny do wykazania w danym przypadku przychód. – Działo się tak mimo licznych komentarzy wskazujących, że taka sytuacja jest nieprawidłowa z perspektywy systemowej, jak również niezgodna z treścią czynności odzwierciedlonej w Krajowym Rejestrze Sądowym, gdzie konwersja zawsze wykazywana była jako wkład pieniężny – wskazuje Michna.
Michał Thedy zwraca jednak uwagę, że po zmianach przepisów od początku 2015 r. ta kwestia wydaje się jasna. – Sądy administracyjne, a także coraz częściej organy podatkowe, przyznają prawo do rozpoznania takiego kosztu podatnikom – mówi ekspert.
Również Agnieszka Wnuk przyznaje, że po zmianie przepisów obowiązującej od 2015 r. stanowisko organów podatkowych jest korzystniejsze w odniesieniu do kwoty głównej pożyczki. – W najnowszych interpretacjach podatkowych z 2018 r. (nr 0111-KDIB1-2.4010.67.2018.2.MM, 0114-KDIP3-2.4011.8.2018.1.KW1) dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej pozwala podatnikom rozpoznać koszty uzyskania przychodów z tytułu kwoty głównej udzielonej pożyczki, odmawia natomiast tego prawa w odniesieniu do odsetek. Doprecyzowanie przepisów w tym zakresie na pewno więc nie zaszkodzi, niemniej jednak, jak rozumiem, będzie sprowadzało się do potwierdzenia tego, co dzisiaj przyznają organy podatkowe – mówi Agnieszka Wnuk.
Mirosław Michna dodaje, że projektowana przez MF zmiana jest propozycją kompromisową, prowadzącą do odpowiedniego rozliczenia kosztu w wysokości wartości wierzytelności. Tym samym likwiduje ona sytuację, w której podatek dochodowy w istocie jest podatkiem przychodowym. – Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że projektodawcy zmian w sposób wyraźny podkreślą ich jedynie doprecyzowujący charakter, co będzie mogło się przyczynić do pozytywnego zakończenia trwających jeszcze sporów z fiskusem – mówi Mirosław Michna.
Różnice w stawkach VAT
Wątpliwości dotyczą takich produktów spożywczych, jak:
• chipsy i słone paluszki,
• produkty garmażeryjne zamrożone i schłodzone,
• kawa zwykła i kawa zbożowa,
• woda z kranu i woda butelkowana,
• sorbety lodowe i lody mleczne,
• owoce krajowe i tropikalne. ©℗
Mali skorzystają niewiele
PIT będzie dalej bardziej korzystny niż CIT dla małych przedsiębiorców. Nie zmieni tego nawet obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych do 9 proc.
Resort proponuje obniżenie stawki z 15 do 9 proc., ale jedynie dla małych podatników i wyłącznie w CIT. Tymczasem eksperci zwracają uwagę, że dużo więcej mikroprzedsiębiorców rozlicza się w PIT, a nie w CIT. – Wprowadzenie 9-proc. stawki dla mikroprzedsiębiorców jest oczywiście korzystne w sytuacji, gdy działają oni w formie spółki kapitałowej – mówi Michał Thedy. Dodaje jednak, że alternatywą jest prowadzenie działalności w formie spółki osobowej (np. komandytowej), gdzie całkowite opodatkowanie wynosi 19 proc., podczas gdy w przypadku spółki kapitałowej całkowite opodatkowanie właściciela wyniesie 9 proc. plus 19 proc. od dywidendy, czyli efektywnie ok. 24 proc. W efekcie nawet po zmianach bardziej opłacalne będzie prowadzenie działalności opodatkowanej PIT niż CIT.
Zdaniem Zbigniewa Błaszczyka w odniesieniu do opodatkowania przedsiębiorców potrzebna jest zmiana systemowa. – Powinna ona doprowadzić do odrębnego opodatkowania dochodu przedsiębiorcy pozostawionego w przedsiębiorstwie oraz dochodu przeznaczonego do podziału, zarówno w przedsiębiorstwach osób fizycznych, jak i prawnych – mówi Zbigniew Błaszczyk.
Ministerstwo zaproponowało też podwyższenie limitu przychodów, który uprawnia do uzyskania statusu małego podatnika, z 1,2 do 2 mln euro. W praktyce jednak wiele preferencji, które są przewidziane dla małych podatników, nie jest już tak atrakcyjnych, jak jeszcze parę lat temu.
Mali podatnicy mogą bowiem: kwartalnie opłacać zaliczki na podatek dochodowy, korzystać z jednorazowych odpisów amortyzacyjnych do wysokości 50 tys. euro oraz stosować obniżoną 15-proc. stawkę CIT.
Stawka, jak wskazaliśmy, ma zostać zmniejszona do 9 proc.
Jeśli chodzi o możliwość jednorazowej amortyzacji, to obecnie każdy podatnik, bez względu na wielkość, ma prawo jednorazowo zaliczyć do kosztów wydatki na zakup nowych środków trwałych do wysokości 100 tys. zł. Nie trzeba przy tym spełniać wymogów dotyczących pomocy de minimis. Mali podatnicy natomiast, którzy chcą skorzystać z jednorazowej amortyzacji przewidzianej tylko dla nich (z limitem wynoszącym do 50 tys. euro, czyli w 2018 r. – 216 tys. zł), muszą spełnić wymogi takiej pomocy, co jest dużym utrudnieniem. Wiąże się to z koniecznością uzyskania zaświadczenia o skorzystaniu z pomocy de minimis i złożenia wielu dokumentów.
Przypomnijmy też, że od początku tego roku zwiększył się limit dotyczący możliwości zaliczania bezpośrednio (jednorazowo) do kosztów środków trwałych. Limit wzrósł z 3,5 tys. zł do 10 tys. zł. Dzięki temu wydatki na mniejsze środki trwałe (np. komputer, drukarkę) można od razu wrzucić w koszty.
Te wszystkie regulacje powodują, że obecnie status małego podatnika nie jest aż tak atrakcyjny, jak jeszcze 2‒3 lata temu. Eksperci przyznają, że najbardziej atrakcyjną preferencją jest możliwość składania deklaracji kwartalnych.
Tego zabrakło w propozycjach Ministerstwa Finansów
Eksperci przyznają, że uproszczenia w podatkach wymagają wielu zmian, których próżno szukać na ministerialnej liście propozycji. Jak mówi Zbigniew Błaszczyk, ponad 30 lat słucha i czyta o uproszczeniu działalności gospodarczej, szczególnie w kontekście podatków i ich poboru. – Co się zmieniło przez te 30 lat? Jak zaczynałem, wszystkich przepisów dotyczących podatków i działalności gospodarczej było mniej niż 100 stron. Przez ten czas ta objętość wzrosła 30-krotnie (czyli do 3000 stron) – przyznaje ekspert. Dodaje, że jest wiele kwestii dotyczących opodatkowania, które wymagają uproszczenia, a przynajmniej ujednolicenia przepisów. Nie sposób wyliczyć ich wszystkich. – Przykładowo jest to kwestia opodatkowania wkładów rzeczowych do spółek: inaczej wygląda w przypadku spółek kapitałowych, a inaczej osobowych. W tych drugich osoba fizyczna jest zwolniona z opodatkowania, a osoba prawna nie podlega podatkowi. W tych pierwszych udziałowcy są opodatkowani, zachowując prawo do kosztów uzyskania przychodu, ale przecież w momencie aportu nie osiągają fizycznie żadnego przysposobienia: zamieniają więc dobro materialne na udziały czy akcje. Przekazują więc mienie i jeszcze muszą płacić 19 proc. od jego wartości jako podatek – wskazuje Zbigniew Błaszczyk.
Zdaniem eksperta uporządkowania wymagają też kwestie opodatkowania usług szkoleniowych i medycznych. Zgodnie z interpretacjami organów podatkowych i orzecznictwem sądów adwokaci mają szkolenia zawodowe zwolnione z VAT, a doradcy podatkowi opodatkowane stawką podstawową.
Kolejny przykład. Lecząc katar, lekarz ma przychód zwolniony z VAT, a wykonując operację plastyczną twarzy ‒ opodatkowany stawką podstawową. Nie ważne, czy operacja była potrzebna po oparzeniu, czy zaspokajała tylko estetyczne oczekiwania pacjenta. – Naprawa psychiki wyłącza z kolei ze zwolnienia z VAT, bo zdaniem fiskusa nie jest leczeniem w myśl ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1221 ze zm.) – wskazuje Błaszczyk.
Dominik Szczygieł wymienia z kolei całą listę zagadnień, które wymagają uregulowania i uproszczenia. Jego zdaniem w propozycjach MF brakuje:
• jasnych zasad rozliczania kosztów eksploatacji i amortyzacji samochodów osobowych posiadanych przez przedsiębiorców, a służących im również dla celów osobistych;
• precyzyjnych zasad dotyczących amortyzacji w przypadku zarządu sukcesyjnego (według uchwalonej ustawy amortyzację w przypadku zarządu sukcesyjnego należy kontynuować, a w przypadku braku zarządcy – można wycenić i amortyzować od wartości rynkowej – bez zmiany tego rozwiązania nikt rozsądny nie zdecyduje się na zarząd sukcesyjny);
• obniżenia podatku od dywidendy (stawka 9 proc. CIT niczego nie rozwiązuje, jeżeli wypłata zysku – a wspólnicy muszą przecież z czegoś żyć – to kolejne obciążenie w wysokości 19 proc.);
• jasnych zasad opodatkowania komplementariuszy spółek komandytowo-akcyjnych (według ustawy obowiązuje zasada zaliczalności podatku CIT spółki na poczet podatku z kapitałów pieniężnych od pobrań komplementariusza; w przypadku minimalnego podatku od dochodu z nieruchomości obowiązuje zasada zaliczalności w trakcie roku, a w przypadku SKA – zaliczalny według fiskusa jest tylko podatek wykazany w zeznaniu CIT-8);
• precyzyjnych zasad opodatkowania zwrotu części wkładu wspólnikowi spółki osobowej (istnieje wiele rozbieżnych interpretacji);
• zniesienia obowiązku rejestracji darowizn i pożyczek dokonywanych na rzecz osób z zerowej grupy podatkowej;
• jasnych zasad rozliczania kosztów usług, pożyczek wspólnika spółki osobowej świadczonych na rzecz tej spółki;
• doprecyzowania, że konwersja pożyczki na kapitał zakładowy spółki kapitałowej nie jest wniesieniem wierzytelności do tej spółki;
• uproszczenia zasad rozliczania wynagrodzeń osób świadczących usługi pomocy domowej i opieki nad starszymi dziećmi i osobami starszymi;
• obniżenia podatku liniowego w PIT do 15 proc.;
• podwyższenia progu progresji podatkowej (nie był waloryzowany od ponad 10 lat!), np. do 120 tys. zł;
• wprowadzenia jednolitej kwoty wolnej od podatku w PIT;
• wprowadzenia możliwości odliczenia kwot opłacanych na prywatne polisy zdrowotne.
Zdaniem Dominika Szczygła de facto potrzebne są nowe ustawy o podatkach dochodowych. Przypomnijmy więc, że Ministerstwo Finansów zapowiadało, iż ok. 2020 r. mogą powstać trzy nowe ustawy regulujące opodatkowanie dochodów z pracy, dochodów z działalności oraz dochodów kapitałowych. Zastąpiłyby one obecne ustawy o PIT i CIT. ©℗
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu