Doradcy podatkowi są dziś rozchwytywani jak nigdy
Zmiany w podatkach są wprowadzane szybko, a ich skala poraża nie tylko przedsiębiorców, lecz także doradców. Czasem nie są oni w stanie obsłużyć firm. Tak było w zeszłym roku z obsługą cen transferowych. To jednak była sytuacja bez precedensu
2018 r. obfitował w zmiany podatkowe, ale – jak przyznają doradcy – to obecny bije wszelkie rekordy. Można przewrotnie powiedzieć, że fiskus w ten sposób „dba” o rynek doradców, bo takiego zapotrzebowania na ich usługi nie było nigdy wcześniej. Przyznają to sami specjaliści.
Jak mówi Tomasz Beger, doradca podatkowy i partner w RSM Poland, w 2018 r. wyraźnie było widać przesunięcie zainteresowania ustawodawcy i organów podatkowych z VAT na podatki dochodowe. Rewolucja dotknęła przede wszystkim ceny transferowe. W tym roku podobną rewolucją jest raportowanie schematów podatkowych.
– Wszyscy mieliśmy wrażenie, że dostępność specjalistów i profesjonalnego wsparcia w dziedzinie cen transferowych nie nadąża za potrzebami i oczekiwaniami naszych klientów – przyznaje Tomasz Beger.
Zgadza się z nim Mariusz Unisk, dyrektor ds. doradztwa podatkowego w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy.
– Brak wolnych mocy przerobowych firm doradczych i brak specjalistów na rynku pracy w zakresie cen transferowych windował ceny usług i znacznie wydłużał terminy ich realizacji – wskazuje.
Jego zdaniem podobne zjawisko obserwujemy dziś w zakresie raportowania schematów podatkowych (MDR).
Doktor Wojciech Sztuba, partner zarządzający TPA Poland oraz prezes zarządu IFA Polska, tłumaczy, że problem w tym, że polskie ustawy podatkowe w przypadku m.in. MDR idą o kilka kroków dalej niż wytyczne OECD czy UE. Wyjaśnia, że w porównaniu z unijną dyrektywą nasze przepisy wprowadzają dodatkowy obowiązek raportowania krajowych schematów (BEPS i prawo wspólnotowe ograniczają się do schematów transgranicznych). Co więcej, sama definicja schematu podatkowego, a zwłaszcza pojęcie korzyści podatkowej, są znacznie szersze niż założenia dyrektywy.
– W efekcie przy spełnieniu pewnych warunków nawet prosta porada podatkowa, opisująca np. możliwość skorzystania z powszechnie dostępnej ulgi inwestycyjnej albo porównująca obciążenia podatkowe leasingu operacyjnego i finansowego, może stanowić schemat podatkowy podlegający zgłoszeniu szefowi KAS – mówi ekspert.
Obrona tajemnicy
Z raportowaniem MDR ściśle wiąże się kwestia ograniczenia tajemnicy zawodu doradcy podatkowego. Zgodnie z przepisami klient może zwolnić doradcę z tej tajemnicy. Z takim stanowiskiem nie zgadzają się sami zainteresowani. Jak mówi Zbigniew Błaszczyk, doradca podatkowy z Kancelarii TAX-US doradztwo podatki Zbigniew Błaszczyk, doradcy stoją na straży tajemnicy zawodowej jako fundamentalnej zasady demokratycznego państwa prawa.
– Nieograniczona tajemnica zawodowa jest gwarancją poszanowania obywateli i ich niepodważalnych praw. Nie może też być postrzegana jako narzędzie ochrony nadużyć i przestępczości – podkreśla nasz rozmówca.
Stop optymalizacji
Kolejną tendencją na rynku jest ograniczenie zapotrzebowania na agresywną optymalizację i planowanie podatkowe.
– Jest to efekt kontroli oraz legislacji mającej na celu uszczelnienie systemu podatkowego, w tym także w zakresie podatków dochodowych. Osiągnięto efekt psychologiczny polegający na zniechęceniu podatników do poszukiwania i korzystania z takiego rodzaju doradztwa – zauważa Mariusz Unisk.
Trudno o compliance
– W doradztwie widać też wyraźne przesunięcie w kierunku tzw. compliance czy zapewnienia zgodności rozliczeń podatnika z przepisami oraz zarządzania ryzykiem podatkowym – stwierdza Wojciech Sztuba.
Potwierdzają to wszyscy szefowie firm doradczych, których o to zapytaliśmy. Jak mówi Sztuba, jest to nie tyle wynik inwencji własnej polskiego ustawodawcy, ile pokłosie inicjatywy OECD i G20 pod nazwą BEPS – planu piętnastu działań zmierzających do ograniczenia erozji bazy podatkowej i uchylania się od podatkowania. – Skuteczność i tempo wdrożenia tej inicjatywy są wręcz zdumiewające – ocenia prezes IFA Polska. Przypomina, że w roku 2013 pojawił się jej pierwszy ogólny zarys, a dziś – niecałe sześć lat później – w ponad 30 kluczowych dla światowej gospodarki państwach jej dopracowane szczegóły w mniejszym lub większym stopniu zmieniły życie podatników.
– W Polsce w stopniu zdecydowanie większym, bo szybko i gorliwie wprowadzamy wszystkie rekomendacje BEPS do prawa krajowego, a w wielu przypadkach polskie ustawy podatkowe idą o kilka kroków dalej – dodaje.
W praktyce – jak mówi Mateusz Pociask, partner zarządzający doradztwem podatkowym i prawnym EY – liczba obowiązków, którym stawiają czoło podatnicy, powoduje, że wykazanie bycia „compliant” to trudne i pracochłonne zadanie, z którym często zwracają się do doradców podatkowych.
– Przewidujemy, że ten trend się wzmocni – dodaje Jan Wacławek, partner zarządzający działem podatkowo-prawnym PwC.
Słaba legislacja
Doradcy są zgodni w ocenach zmian w podatkach. Mariusz Unisk wskazuje na pośpieszną legislację, a wręcz „nadregulację”, i absurdy w postaci konsultacji przez MF już uchwalonych przepisów. – Takie działania potęgują chaos, ale paradoksalnie powiększają rynek doradczy – ocenia.
Andrzej Nikończyk dodaje, że w zeszłym roku uchwalono tyle zmian, że znaczna część doradców dopiero je poznaje, mimo że przepisy trzeba stosować od początku roku. – Podatnicy w ogóle nie mają o nich pojęcia. Jest ich tak dużo, że trzeba by zamknąć działalność, by mieć czas je przeczytać. A jeszcze przecież trzeba je zrozumieć i zastosować – wskazuje ekspert.
Niestety – dodaje – MF na fali walki z lukami podatkowymi posługuje się pojęciami niedookreślonymi, co powoduje dużą niepewność u odbiorcy. Część przepisów można zrozumieć dopiero, gdy się pozna ich uzasadnienie i prześledzi drogę legislacyjną. – Narusza to standardy legislacji i zmniejsza pewność prawa – ocenia Nikończyk.
Jak dodaje Tomasz Beger, wysiłki resortu nakierowane na ograniczenie nadużyć prawa podatkowego należy uznać za chwalebne. Z drugiej strony – dodaje Roman Namysłowski, partner zarządzający Crido – niewątpliwie uszczelnienie przyczyniło się w sposób istotny do zwiększenia liczby sporów z organami podatkowymi.
– Działania MF wprowadziły chaos w wielu obszarach stosowania i wykładni prawa podatkowego – zgadza się Paweł Tomczykowski, partner zarządzający Kancelarią Ożóg Tomczykowski.
Zbigniew Błaszczyk zwraca uwagę, że uszczelnianie podatników przez MF odbywa się kosztem uczciwych firm. – Na czym polega owo „uszczelnianie”? Na tym, że na 99 proc. przedsiębiorców, bo w tej grupie upatruje się „nieszczelność”, nakłada się masę obowiązków, których 1 proc. przestępców działających jako przedsiębiorcy i tak nie wykona – mówi.
Jego zdaniem, a nie jest to odosobniona opinia, walka z przestępczością podatkową powinna być prowadzona przez organy ścigania przy merytorycznym udziale specjalistów podatkowych Ministerstwa Finansów, biegłych sądowych, a może nawet przedstawicieli Krajowej Izby Doradców Podatkowych jako osób posiadających wiadomości specjalne i znaczne doświadczenie zawodowe. – Dzisiaj działania uszczelniające tworzą zapotrzebowanie na usługi doradców podatkowych, gdyż najbardziej cierpi grupa przedsiębiorców, zazwyczaj zupełnie uczciwych, którzy zostali wmanewrowani bezwiednie w system przestępczy (np. karuzele VAT) – dodaje Zbigniew Błaszczyk.
Tomasz Beger zgadza się, że wszyscy zajmujący się zawodowo podatkami mają mnóstwo dodatkowej pracy. Wprowadzane nowelizacje ustaw podatkowych, ze względu na ich niską jakość i często bardzo ograniczony zakres konsultacji społecznych, stwarzają bowiem mnóstwo wątpliwości praktycznych oraz dodatkowych obowiązków formalnych i biurokratycznych dla klientów. To zaś – dodaje Andrzej Nikończyk – powoduje, że zaufanie do fiskusa jest małe, co oznacza bardzo mały komfort dla podatników, ale także doradców. – Trudno komuś doradzać, samemu mając istotne wątpliwości, co za kilka lat sąd wyczyta w danym przepisie. Tym bardziej że wprowadzone sankcje czynią ewentualne błędy bardzo kosztownymi – zauważa.
Rozdrobnienie na rynku
Kolejną tendencją na rynku, jak mówi Paweł Tomczykowski, jest postępujące rozdrobnienie podmiotów świadczących usługi doradztwa podatkowego. – Wbrew wcześniejszym obawom związanym z częściową deregulacją zawodu sprzed lat rynek nie wyeliminował najmniejszych podmiotów, wręcz przeciwnie – ich liczba ciągle się zwiększa – mówi doradca.
Roman Namysłowski przypomina, że 2018 r. był pierwszym, w którym zadziałały mechanizmy związane z rozdzieleniem usług doradczych i audytorskich. Firmy musiały zdecydować, kto jest audytorem, a kto będzie świadczył usługi doradztwa podatkowego. Nie może to być już ten sam podmiot.
– W kontekście afery Getbacku można żałować, że ten proces został przeprowadzony tak późno, a jego zasięg był ograniczony. Mimo to firmy dużo bardziej świadomie podchodzą do wyboru doradcy i zwracają uwagę na ewentualny konflikt interesów wynikający z równoczesnego świadczenia usług audytorskich i doradczych – uważa Namysłowski. ©℗
W zeszłym roku uchwalono tyle zmian, że część doradców wciąż je dopiero poznaje
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu