Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Humbug etyki protestanckiej

23 lipca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

C hciałbym się państwu przyznać do herezji: od dawna uważałem tezę klasyka europejskiej socjologii Maksa Webera o szczególnej roli etyki protestanckiej w rozwoju gospodarczym kapitalistycznego świata za naciąganą. Teraz pojawiły się na to nowe dowody.

Znalazły się one w pracy ekonomistów Felixa Kerstinga i Iris Wohnsiedler, napisanej pod kierunkiem Nikolausa Wolfa, szefa Katedry Historii Gospodarczej na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Autorzy próbują sprawdzić, ile prawdy jest w słynnym przekonaniu, że to duch protestantyzmu zrodził u wyznawców „ascetyczny przymus oszczędzania”. To zaś przyczyniło się do stworzenia etyki pracy, która pomogła zbudować kapitalizm. Według Webera protestancka miłość do Biblii przelała się też na miłość do czytania w ogóle, co uczyniło z reformacji ruch na rzecz alfabetyzacji mas. W efekcie podniósł się poziom wykształcenia i innowacyjności w krajach, które przeciwstawiły się ciemnocie. W domyśle: ciemnocie katolickiej. Tak w zarysach wygląda weberowska linia argumentacyjna.

Współcześni badacze postanowili przetestować tezę Webera w jego własnym historycznym i geograficznym otoczeniu. Zbadali więc poziom oszczędności w różnych częściach Cesarstwa Niemiec z początków XX w. Czyli kraju, w którym protestanci i katolicy byli (i w dużej mierze są tam nadal) niemal tak samo liczni. Próba znalezienia dowodów na szczególną ascetyczność mieszkańców protestanckich prowincji nie zakończyła się jednak sukcesem. Wprawdzie stopa oszczędności w Brandenburgii, Dolnej Saksonii czy na Dolnym Śląsku – gdzie protestanci stanowili wtedy ponad 75 proc. populacji – była faktycznie wysoka, ale równie duże fundusze akumulowali poddani Hohenzollernów w Nadrenii Północnej-Westfalii czy Palatynacie, gdzie stanowili mniej niż jedną czwartą ludności. Podobne wyniki przynosi próba udowodnienia tezy o związku protestantyzmu z wyższym poziomem alfabetyzacji. Także w tym przypadku żadnej wyraźnej korelacji nie znajdziemy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.