Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Klimat kontra niezależność (banku centralnego)

13 sierpnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

C zy w imię ratowania klimatu należy sięgnąć po centralne planowanie? To kwestia, kt ó ra raz na jakiś czas (ale coraz częściej) elektryzuje debatę publiczną. Ciekawym odpryskiem tego sporu jest temat niezależności banku centralnego. Czy ona też powinna być ograniczona w obliczu zielonych wyzwań? Wielu twierdzi, że jak najbardziej.

Za takim ograniczeniem opowiadają się np. ekonomiści Luke Bartholomew i Paul Diggle. W swoim nowym tekście przypominają, że w ostatnim ćwierć wieczu mandat banków centralnych w kapitalistycznych gospodarkach interpretowany bywał zazwyczaj bardzo wąsko. Taki bank to przecież niedemokratyczne, merytokratyczne ciało decyzyjne, którego głównym zadaniem jest troska o stabilność cen. Kropka. Ewentualnie może dbać o bliżej niesprecyzowane ogólne zasady gospodarcze. Ale tylko wtedy, jeśli da się to pogodzić ze stabilnością wartości pieniądza.

Tak rozumiany mandat banku centralnego będzie - powiadają ekonomiści - coraz trudniejszy do pogodzenia z coraz bardziej palącymi wyzwaniami klimatycznymi. A mówiąc konkretniej - z coraz bardziej ambitnymi zielonymi celami, które chcą sobie (i innym) stawiać zachodnie rządy. Będzie tak choćby z powodu presji na wzrost cen niektórych towarów (coraz droższa energia pozyskiwana ze źródeł konwencjonalnych, od których nawet gospodarki najbardziej eko nie umieją na razie uciec). Ten wzrost cen może się przełożyć na dodatkową presję inflacyjną. Zielona polityka niesie też za sobą ryzyko dla stabilności systemów finansowych w różnych krajach. A to dlatego, że wprowadzane szybko rozwiązania dotkną wiele aktywów finansowych narażonych na utratę wartości z powodu nadmiernej energochłonności czy polegania na coraz droższych paliwach konwencjonalnych. Banki czy fundusze, które mają dużo takich aktywów, mogą wpaść w kłopoty. Istnieje też ryzyko, że wpędzą w kłopoty cały system finansowy. Co by oznaczało jakąś powtórkę krachu bankowego z lat 2007-2008. A to ostatecznie wpłynie na politykę banków centralnych. Wszystkie te obawy mogą - zdaniem ekonomistów - zniechęcać amerykański Fed czy Europejski Bank Centralny do angażowania się w zielone inicjatywy albo przynajmniej ich nietorpedowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.