Milutko albo parszywie
J eśli przyjdzie państwu kiedyś wygłaszać pogadankę na temat spraw bieżących, a nie będziecie wiedzieli jak zacząć, to mam dla was radę – zacznijcie od zdania: „Żyjemy w czasach polaryzacji”. Słuchacze na pewno pokiwają głowami ze zrozumieniem i akceptacją. Bo świadomość polaryzacji jest bardziej niż powszechna. I pasuje do każdego kontekstu.
Polaryzacja oznacza podział na oddzielone, często nawet przeciwstawne, grupy. Najbardziej oczywistą jest polaryzacja polityczna. W Polsce ostatnich lat polega na tym, że jesteś za PiS albo lądujesz w obozie jego zaciekłych przeciwników. Na postawy wyważone (wszystkie odcienie symetryzmu) miejsca jest coraz mniej. W wielu państwach świata jest podobnie. Ale czy polaryzacja dotyczy wyłącznie polityki? Czy może mamy tu do czynienia ze zjawiskiem trafnie opisującym także to, co się dzieje we współczesnej ekonomii?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.