Dziennik Gazeta Prawana logo

Tupolewizm złośliwy. U progu zamachu 2.0

20 kwietnia 2021

Boeingi 737, które przylecą w najbliższych tygodniach do Polski, ustawiają nas w klasie premium, jeśli chodzi o transport VIP. Te maszyny mają niemal wszystko, co konieczne do zarządzania państwem z powietrza. Mimo to nie znika najważniejszy problem: głupota i myślenie magiczne polskich polityków w kwestii korzystania z VIP-floty. W 2016 r. na łamach DGP zdefiniowaliśmy tę chorobę jako tupolewizm. Po wczorajszej publikacji w Wp.pl, w której opisano tuszowanie kulisów podróży prezydenta Andrzeja Dudy z Zielonej Góry do Warszawy latem 2020 r., należałoby dodać do tego określenia przymiotnik „złośliwy”. Mimo tragedii smoleńskiej czy incydentu londyńskiego, gdy do jednego samolotu próbowano zapakować dwa, w transporcie najważniejszych osób nadal działają atawizmy sprzed 10 kwietnia 2010 r .

Ujawniony zapis debaty na komunikatorze między urzędnikami państwowymi, politykami i menedżerami nie daje nadziei. Okazuje się, że nadal „wystawia się eksperta”, który uzasadni konieczność złamania przepisów w lotnictwie. Poza tym przecież „kontroler nie odszedł ze stanowiska pracy, zostawał na łączności i nasłuchu, pośrednio dał zgodę na lot”, a „sprawa wzięła się z tego, że przełożony tego kontrolera zrobił z tego aferę”. W tej sytuacji politycy, jak pisze jeden z bohaterów debaty, po pytaniach dziennikarzy powinni „iść na ostro” i udowadniać, że afera to „kolejna wrzutka Laska (byłego przewodniczącego Państwowej Komisji Badań Lotniczych, dziś posła Koalicji Obywatelskiej – red.), próba puszczenia szczura na ostatniej prostej kampanii”.

Pozostało 67% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.