Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wyskoczyć poza Wołomin

3 listopada 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Kurz po kampanii wyborczej opada. Ale coś po niej zostaje. Jak film braci Sekielskich na temat spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Temat bez wątpienia polityczny, z uwagi na długotrwałe zaangażowanie w politykę twórców SKOK-ów, z Grzegorzem Biereckim, wieloletnim prezesem Kasy Krajowej (spółdzielni zrzeszającej i wspierającej „szeregowe” kasy), na czele. Nie bez powodu twórcy „Korzeni zła” starali się, by ich dzieło ujrzało światło dzienne przed głosowaniem. Udało się w ostatnim dniu przed ciszą wyborczą.

Po co wracać do kampanijnej sprawy? SKOK-i to nie jest temat wyłącznie na okres przedwyborczy. To instytucje, w których mają pieniądze lub pożyczają z nich miliony osób. Wprawdzie z punktu widzenia skali działania naszego rynku finansowego to margines. Ale ten margines zdołał wygenerować w ostatnim dziesięcioleciu kilka upadłości, a związana z tym wypłata depozytów gwarantowanych kosztowała parę miliardów złotych. Zapłaciły za to nie SKOK-i, lecz banki, a dokładniej ich klienci: przez wyższe opłaty, oprocentowanie kredytów czy niższe stawki depozytów.

„Korzenie zła” zajmują się tylko jednym przypadkiem, za to największym: SKOK Wołomin. Z filmu dowiemy się tego, co wiedzieliśmy i wcześniej: że działała tam zorganizowana grupa, która zajmowała się wyłudzeniami pożyczek i to ona doprowadziła te kasę do bankructwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.