Zamożni na ziarnku grochu
Wszędzie byliśmy, wszystko widzieliśmy – i dlatego odmawiamy tego innym
Mieszkańcy Barcelony nie przepadają już za turystami. W pierwszej połowie lipca na jej ulice wyległo trzy tysiące manifestantów, wykrzykując hasła: „Turyści do domu!” i „Barcelona nie jest na sprzedaż!”, oraz domagając się od władz miasta ograniczenia liczby odwiedzających. Ale na słowach się nie skończyło. Manifestanci „uzbroili się” w pistolety na wodę i oblewali siedzących w restauracyjnych ogródkach gości, każąc im się wynosić. Blokowali też wejścia do hoteli, wdając się w utarczki z obsługą.
Co takiego złego czynią barcelończykom turyści – poza tym, że zostawiają w tym mieście niemal 10 mld euro rocznie? W skrócie: zakłócają ich spokój, nie pozwalając rozkoszować się bogactwem, które ci przez dekady wypracowali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.