Mamy dość duopolu, ale jesteśmy na niego skazani
Przedterminowe wybory w Krakowie jak w soczewce pokazują, dlaczego od 2005 r. Polską nieprzerwanie (choć na zmianę) rządzą PiS i Platforma – i dlaczego nikt nie jest w stanie rozbić tego rotacyjnego duetu władzy.
Polityka w Krakowie po raz kolejny sprawia, że mamy wrażenie przeżywania czegoś nowego. Już sam fakt odwołania Aleksandra Miszalskiego był potężnym zaskoczeniem. Niby prezydent Krakowa wyraźnie sobie nie radził na tym stanowisku, ale odwołania nikt się nie spodziewał. Generalnie takie odwołanie to wyzwanie trudne i skomplikowane, udawało się rzadko. W wielkim mieście – poza Łodzią w 2010 r. – nigdy. To precedens. A polityka składa się przede wszystkim z precedensów. Bez nich byłaby zbiorem prostych czynności administracyjnych, które wzbudzają tyle zainteresowania co analiza miejsca tuńczyków w morskim łańcuchu pokarmowym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.