Więcej niż Ziobro – gdy rozliczenia zaczynają zjadać demokrację
Zbigniew Ziobro i Viktor Orbán w BudapeszcieMateriały prasowe / X
20 stycznia, 15:32
20 stycznia, 15:32
Rozliczanie polityków po utracie władzy staje się stałym elementem demokracji – także w Polsce. Problem zaczyna się wtedy, gdy areszty i azyle (kazus Ziobry i Romanowskiego) wpływają na rzeczywisty skład parlamentu. Wtedy zagrożona jest nie tylko sprawiedliwość, lecz także sama demokracja.
Skrót artykułu
Miejsce Ziobry jest w więzieniu. Romanowskiego też. Wielu obecnych i przyszłych parlamentarzystów – również. Część z nich będzie zapewne czekała na wyrok w areszcie, część skorzysta z azylu na Węgrzech, w USA, Rosji, Izraelu albo Argentynie. Nie w tej kadencji, to w przyszłej.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.