Bolesny cios
Spodziewana podwyżka akcyzy na paliwa, głównie olej napędowy, to kolejny cios dla wszystkich kierowców. Bolesny, bo gdyby litr diesla miał zdrożeć – jak prognozuje część analityków – o 50 groszy, moje miesięczne wydatki na paliwo wzrosłyby aż o 90 zł. To niemal 3 proc. średniej krajowej pensji brutto. A ja wcale dużo nie jeżdżę. Nasze portfele mocno więc odczują skutki słabego złotego. W tej sytuacji pozostaje jedynie tłumaczyć sobie, że podwyżka akcyzy jest konieczna, ponieważ obligują, nas do tego dyrektywy unijne i pocieszać się, że inne kraje Wspólnoty mają jeszcze wyższy podatek w cenie paliwa. Złość może załagodzić również fakt, że polski olej napędowy jest obecnie najtańszy w Europie. Tak, to prawda. Norwegowie czy Anglicy za litr diesla płacą grubo ponad 30 proc. więcej niż my. Ale mi wcale nie jest z tym lepiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.