Plany resortów były nierealne
Ciekawe, że klęski niektórych ministrów tego rządu wychodzą Polsce na dobre.
Pierwszą taką kwestią był ogłoszony przez premiera i podchwycony przez ministra Rostowskiego pomysł jak najszybszego wejścia Polski do strefy euro. Rozpoczęły się przygotowania, ale od początku było jasne, że projekt ten jest nie tylko niecelowy, lecz nierealny. Musiał minąć rok, by rząd się zgodził z tą oceną. Dlaczego dobrze się stało, że ten projekt nie wypalił? Bo deklaracja premiera, na rok przed kryzysem, oznaczała, że gdyby Polska podjęła kroki w planowanym czasie, weszlibyśmy do tunelu walutowego przy relatywnie mocnej złotówce i dzisiaj mielibyśmy recesję. Choć dostosowanie kursowe nie zawsze jest dobre, nie ulega wątpliwości, że zapobiegło w najgorszym momencie głębokiemu spadkowi polskiego eksportu. Eksport stał się pierwszorzędnym czynnikiem, który przesądził o tym, że nie mamy recesji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.